Quique Setien stoi przed największym wyzwaniem w swojej profesjonalnej karierze. Nie obejmuje Barcelony znajdującej się w rozpaczliwym położeniu, ale na fotelu lidera LaLigi. Pierwszym zadaniem dla niego jest więc utrzymanie dominacji w krajowych rozgrywkach, co może nie być łatwe, zważywszy na większą ciągłość pracy Zinedine’a Zidane’a w Realu, który ustępuje Blaugranie tylko bilansem bramkowym. Setien musi więc od samego początku odpowiednio zarządzać zespołem. W pierwszej kolejności poprzez przekonujące przesłanie do zawodników. Był dość znanym graczem i w ostatnich latach jego popularność jako trenera wzrosła, ale nie ma za sobą przeszłości w Barcelonie i nie był postacią o światowej sławie. Zdobycie przychylności szatni pełnej gwiazd, wielkich zwycięzców i ego wymaga czegoś więcej niż deklaracji dobrej woli. A warto dodać, że Setien nie jest trenerem o łatwym charakterze. Z pewnością musi się trochę rozluźnić, jeśli chce dobrze wejść do szatni pełnej wielkich postaci.
Styl i skuteczność
Barcelona zatrudniła Setiena, aby odzyskać świeżość w grze i styl oparty na posiadaniu piłki, który przyniósł klubowi tyle sukcesów. Gra Dumy Katalonii ma być mniej skostniała i bardziej zachęcić kibiców, którzy przez całą kadencję Ernesto Valverde domagali się bardziej efektownych występów. Zmianie musi ulec również dysproporcja między meczami na Camp Nou a spotkaniami wyjazdowymi oraz powrót zwycięskiej mentalności, która została stracona już pod koniec kadencji Luisa Enrique, gdy Barça przegrywała w Paryżu (0:4) i Turynie (0:3), co pod wodzą kolejnego trenera było kontynuowane w Rzymie i Liverpoolu. Porażka z Atlético w Arabii Saudyjskiej była jedynie gwoździem do trumny.
Decyzje transferowe
Setien musi też podjąć kilka decyzji transferowych w porozumieniu z władzami FC Barcelony i jej dyrekcją sportową. Luis Suárez może nie zagrać przez najbliższe cztery miesiące, więc nowy trener pozostanie bez jakiegokolwiek środkowego napastnika. Antoine Griezmann i Leo Messi nie są typowymi „dziewiątkami”, a Ousmane Dembélé, Carles Pérez i Ansu Fati również nie występują na tej pozycji. Barça nie chce powtórzyć błędu z Kevinem-Prince’em Boatengiem, więc jeśli sprowadzi kogoś do ataku, to musi to być piłkarz z pewnymi gwarancjami. Niezależnie od tego trudno jednak będzie zastąpić Suáreza, który miał swój udział w 41,6% akcji bramkowych Barcelony w tym sezonie. Przekonamy się, jakie będzie zdanie Setiena w tej materii, ale również co do Arturo Vidala, o którego zabiega Inter. Według ostatnich doniesień trener nie będzie sprzeciwiał się za to odejściu Todibo.
Impuls
Zatrudniając Setiena, Barcelona zamierzała zmienić nastrój w zespole. Chce wstrząsnąć drużyną, która dawała sygnały agonii emocjonalnej. Barça musi otrzymać bodziec motywacyjny i odzyskać przekonanie o własnej wartości. Sam Josep Maria Bartomeu wyjaśniał, że zmianą na stanowisku trenera chciał dać drużynie nowy impuls na drugą część sezonu. Mimo wielu braków Barcelona jest na czele LaLigi i gra dalej w Lidze Mistrzów, co może stanowić dla Setiena sporą zachętę, ale jeżeli nie będzie podejmował dobrych decyzji już od samego początku, może okazać się dla niego zgubne.
Komentarze (24)