Już jutro Barcelona rozpocznie swoją przygodę z tegorocznym Pucharem Króla. O godzinie 19:00 podopieczni Quique Setiéna zmierzą się z Ibizą. Z tej okazji na oficjalnej stronie internetowej klubu pojawiło się kilka ciekawostek.
Pablo Alfaro zmierzy się ze swoim starym znajomym
Obecny szkoleniowiec Ibizy Pablo Alfaro rozegrał dwanaście meczów w barwach Dumy Katalonii w latach 90. Łącznie zdobył wtedy dwa gole, a wraz z zespołem zdobył mistrzostwo Hiszpanii, Superpuchar Hiszpanii i Superpuchar Europy. Co ciekawe, Barça jest również drużyną, przeciwko której najczęściej mierzył się w swojej karierze. Łącznie rozegrał przeciwko niej 24 spotkania (pięć jako piłkarz Zaragozy, sześć - Racingu Santander, trzy – Atlético, cztery – Méridy oraz sześć - Sevilli).
Ponowne spotkanie Pablo Alfaro z Quique Setiénem
Szkoleniowcy obu klub również mieli już ze sobą styczność. W przeszłości, a konkretniej od sezonu 1992/93 do sezonu 1995/96, obaj byli piłkarzami Racingu Santander. Ponadto Alfaro w wieku 38 lat zakończył karierę właśnie w tym klubie, w sezonie 2006/07.
Czterech piłkarzy Blaugrany urodzonych na Balearach
W Barcelonie grało łącznie czterech piłkarzy, którzy urodzili się na Balearach, a dokładniej na Majorce. Pierwszy z nich to bramkarz Pedro Caldentey, który był zawodnikiem klubu w latach 1952 - 54. W podobnym czasie z Dumą Katalonii związany był również obrońca Esteve Corró, który reprezentował jej barwy w latach 1943 - 45, a następnie 1949 - 50. Napastnik Joan Mas rozegrał z kolei w Barcelonie jeden sezon: 1972/73. Najbardziej znany piłkarz Barcelony urodzony na Majorce to jednak Miquel Àngel Nadal, który reprezentował barwy klubu w latach 1991 – 99. Wraz z zespołem wygrał Ligę Mistrzów, Puchar Zdobywców Pucharów, dwukrotnie Superpuchar Europy, pięciokrotnie mistrzostwo Hiszpanii, dwukrotnie Puchar Króla i czterokrotnie Superpuchar Hiszpanii.
Pierwsze starcie Ibizy z Barceloną
Barça i Ibiza nigdy jeszcze nie grały przeciwko sobie. Warto wspomnieć, że klub z Ibizy powstał w 2005 r. i gra obecnie swój drugi sezon w Segunda División B, gdzie aktualnie zajmuje trzecie miejsce z 43 punktami.
Bilety na mecz sprzedały się w ok. cztery godziny
W środę o 19:00 stadion znany jako Can Misses będzie wypełniony po brzegi. Wszystkie wejściówki na spotkanie sprzedały się w cztery godziny. Organizatorzy zaplanowali zamontowanie sztucznych trybun, dzięki czemu aż 6 445 kibiców będzie mogło wspierać swoją drużynę. Normalnie na obiekt może wejść 4 500 osób.
Komentarze (1)