Dziennikarz Mundo Deportivo Miguel Rico argumentuje, że Barça nie szuka piłkarza, który potrzebowałby wiele czasu na adaptację i musiałby przystosowywać się do zespołu tyle czasu, ile trwa rehabilitacja Suáreza. Według niego Barcelona zastanawia się nad sprowadzeniem napastnika, który zna LaLigę, a wręcz w niej występuje. Z podobnych względów wyklucza się również kupno młodego Víctora Osimhena z Lille.
Na korzyść Wernera przemawiają niewątpliwie fantastyczne statystyki. 23-latek zdobył w tym sezonie 25 bramek w 26 meczach, a do tego dorobku dołożył dziesięć asyst. W walce o Złoty But Werner ustępuje tylko Ciro Immobile. Oprócz adaptacji wątpliwości Miguela Rico może jednak budzić również to, że Werner nigdy nawet nie grał w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Piłkarz RB Lipsk wystąpił za to w wielkim turnieju reprezentacyjnym (Mistrzostwa Świata 2018), ale w trzech spotkaniach nie zdobył ani jednej bramki, a Niemcy pożegnały się z mundialem już po fazie grupowej.
Miguelowi Rico w związku z poszukiwaniem przez Barcelonę zawodnika znającego LaLigę nasuwa się nazwisko Rodrigo Moreno. Barça już w ubiegłym roku miała negocjować sprowadzenie napastnika Valencii. Najbliżej kupna Hiszpana było Atlético, ale ostatecznie operacja nie została sfinalizowana. Zdaniem Rico Katalończycy znów mogą włączyć się do walki o Rodrigo. Według Marki 28-latek kosztowałby 60 milionów euro, czyli tyle, ile wynosi klauzula odejścia Timo Wernera.
Inny dziennikarz Mundo Deportivo Ángel Pérez uważa, że dobrą i tańszą opcją byłby Edinson Cavani, który ma profil najbardziej zbliżony do Luisa Suáreza. Urugwajczyk mógłby odejść z PSG za 15 milionów euro, ma odpowiednie doświadczenie, potrafi strzelać gole i mógłby od razu wnieść odpowiedni poziom. Problem stanowiłyby jednak złe relacje Barcelony z paryskim klubem.
Komentarze (39)