Mecz z Athletikiem mógłby potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby piłkarze Barcelony byli skuteczniejsi pod bramką rywala. Doskonałych szans nie wykorzystali Antoine Griezmann i Leo Messi, a Barça miała jeszcze kilka niezłych okazji do strzelenia gola. To nie było jednak pierwsze spotkanie pod wodzą Quique Setiena, w którym zawodnikom Dumy Katalonii nie udało się trafić do siatki. Podobnie było w pojedynku z Valencią. Łącznie w sześciu starciach zespół Setiena zdobył 10 bramek, co daje średnią 1,66 na mecz. Tymczasem jeszcze w tym samym sezonie drużyna prowadzona przez Ernesto Valverde strzeliła 59 goli w 26 konfrontacjach, a jej średnia to 2,26 trafienia na spotkanie.
Różnica wynika nie z samej liczby oddanych strzałów, ponieważ ta statystyka wygląda dość podobnie. Problemem jest wspomniana skuteczność. Barcelona Setiena ma na koncie 37 celnych uderzeń (6,16 na mecz), a drużyna Valverde – 156 (6 na mecz), co oznacza, że średnia oddanych celnych strzałów jest zbliżona. Pod wodzą obecnego trenera zawodnicy Blaugrany zamieniają na bramkę 3,7 uderzenia, a za kadencji poprzedniego szkoleniowca wystarczyło im do tego tylko 2,6 strzału.
Setien zmaga się jednak ze znacznie większymi problemami niż Valverde. Nowy trener ma do dyspozycji tylko trzech napastników. Do kontuzjowanego przez większość sezonu Ousmane’a Dembélé dołączył Luis Suárez, a Setien w przeciwieństwie do poprzedniego szkoleniowca nie może liczyć (na własne życzenie, dodajmy) na Carlesa Péreza. Zwłaszcza absencja Urugwajczyka, autora czternastu trafień, odbija się na zespole. Ponadto Setien dopiero zaczyna swoją pracę, a na budowę dobrze działającego mechanizmu potrzeba czasu.
Jeżeli chodzi o zsumowanie strzałów celnych i niecelnych za kadencji Setiena, Barcelona oddała ich 91, a zatem na zdobycie jednego gola potrzebuje dziewięciu prób. W każdym meczu Katalończycy piętnaście razy uderzają w stronę bramki. Zwraca też uwagę liczba podań, po których drużyna może świętować trafienie. Barça wykonała łącznie 4388 podań (731 na mecz), a zatem dopiero po 438,8 takich zagrań futbolówka ląduje w siatce. Od początku kadencji Setiena wzrosło posiadanie piłki, które wynosi 73,67%. Nowy trener musi jednak popracować w dużej mierze nad skutecznością, co nie będzie dla niego łatwe ze względu na problemy kadrowe zespołu.
Komentarze (28)