FC Barcelona pozyskała niedawno Santiago Ramosa Mingo z Boca Juniors. Zawodnik opowiedział na antenie argentyńskiego radia o szczegółach tego transferu.
- W Boca starałem się kopiować Lichę Lópeza i Izquierdoza. W Europie będę wzorował się na Piqué. Tak naprawdę wszystko, co związane z przejściem do Barcelony, rozpoczęło się przez mojego brata Franco. On grał w tym samym zespole w Toronto co syn Bakero. Zadzwoniono do niego, a Bakero był akurat w Argentynie. Franco powiedział mu: „popatrz na mojego brata, który dobrze gra” – wyjaśnił obrońca.
- Akurat graliśmy z San Lorenzo, po meczu rozmawiałem trochę z Bakero. Powiedział mi, że był mną zainteresowany i że pracował dla Barcelony. Umówiliśmy się, że poczekamy, aż skończę 18 lat. Wcześniej rozmawiałem z Boca o podpisaniu kontraktu po wyborach, ale w tamtym momencie podjąłem już decyzję o odejściu. Nie było opcji, żeby nowy zarząd mnie przekonał – dodał zawodnik, który zapewnił, że dobrze zakończył współpracę z poprzednim agentem. Zmienił przedstawiciela, ponieważ wcześniejszy współpracował z Boca, a on odchodził do Barçy. Teraz reprezentuje go Ivan Corretja, były agent Xaviego.
Komentarze (5)