Jak Martin Braithwaite może być wykorzystywany przez Quique Setiena?

Dariusz Maruszczak

21 lutego 2020, 14:00

Sport

44 komentarze

Fot. Getty Images

  • Przybycie Martina Braithwaite’a zwiększa możliwości taktyczne zespołu Quique Setiena
  • 28-latek może z powodzeniem występować na kilku pozycjach
  • Nowy trener Barcelony często zmieniał ustawienie, a Duńczyk jest w stanie dostosować się do każdego z nich

Transfer Braithwaite’a z pewnością nie wzbudził powszechnego entuzjazmu. Napastnik broniącego się przed spadkiem Leganés nie ma wielkiej renomy i osiągnięć, a jego umiejętności nigdy nie predysponowały go do gry w wielkich klubach. Prawdopodobnie nie zdoła więc wybitnie wzmocnić siły drużyny, a jego transfer należy traktować raczej w kategoriach łatania dziur. To jednak nie znaczy, że nie może być zawodnikiem użytecznym, zwłaszcza w obecnej sytuacji Barcelony, abstrahując już od poprzednich działań klubu i ceny transferu Duńczyka. Quique Setien nie na darmo miał prosić władze Blaugrany właśnie o sprowadzenie Braithwaite’a. 28-latek jest bowiem bardziej wszechstronny niż pozostali kandydaci do wzmocnienia ataku Dumy Katalonii. Jest to ważne przy wąskiej kadrze zespołu, w której brakuje zmiennika zarówno dla środkowego napastnika, jak i dla skrzydłowych.

Poszerzenie kadry

Barcelona niewątpliwie potrzebowała zawodnika, który zwiększyłby możliwości w ataku. Quique Setien miał do tej pory do dyspozycji jedynie Leo Messiego, Antoine’a Griezmanna i Ansu Fatiego. Brak możliwości rotowania tymi graczami, zwłaszcza 17-latkiem, mógłby mieć bardzo negatywne konsekwencje dla wyników drużyny i formy fizycznej piłkarzy. Brak zmiennika dla Luisa Suáreza z pewnością nie wpłynął pozytywnie na stan jego kolan. Może to brzmieć brutalnie, ale Barça potrzebowała kogokolwiek do załatania dziury w ataku, powstałej zresztą na własne życzenie. Gdyby Braithwaite nie trafił do klubu, Quique Setien mógłby wykorzystywać w roli zmienników wyłącznie zawodników z innych pozycji.

Wszechstronność

Duńczyk potwierdził swoją wszechstronność w poprzednich klubach. W Esbjergu, Toulouse, Middlesbrough, Bordeaux i Leganés Braithwaite występował nie tylko jako środkowy napastnik, ale również skrzydłowy czy nawet jako piłkarz ustawiony przed klasyczną "dziewiątką". To właśnie na tej ostatniej pozycji często grał w zespole Los Pepineros, gdy dzielił atak z Youssefem En-Nesyrim. Po jego odejściu Braithwaite musiał częściej realizować zadania zawodnika ustawionego na szpicy. 28-latek może być więc zmiennikiem dla każdego z podstawowych napastników i być wykorzystywany przez Quique Setiena w niemal każdej konfiguracji.

Dodatkowe opcje taktyczne

Trener Barcelony początkowo próbował swojego ulubionego ustawienia 3-5-2, ale nie przynosiło ono pożądanego efektu. Braithwaite mógłby w tej taktyce grać w ataku razem z Messim, gdyby Griezmann odpoczywał. Dobre poruszanie się Duńczyka w odpowiednich sektorach i jego mobilność mogłyby przynieść sporo korzyści, a ponadto dałyby większą swobodę Frenkiemu de Jongowi w akcjach ofensywnych, podobnie jak wahadłowym. W tej ostatniej roli Braithwaite mógłby się sprawdzić znacznie lepiej niż Ansu Fati, który miewał problemy z twardą grą w obronie.

Barcelona najczęściej gra jednak w ustawieniu 4-3-3, a w nim zaprezentowany wczoraj zawodnik również może dać Quique Setienowi większą możliwość manewru. Gdyby w ramach rotacji Braithwaite zastępował Griezmanna czy Fatiego, mógłby odgrywać dowolną rolę jako środkowy napastnik lub skrzydłowy. Do jego zadań należałoby z pewnością atakowanie rywali pressingiem i pracowanie w defensywie, co dałoby więcej swobody Messiemu. Poruszanie się Duńczyka miałoby na celu stworzenie miejsca w środku dla Argentyńczyka i Griezmanna, rozszerzenie gry lub też wyjście na wolne pole w celu wykończenia akcji.

Niewykluczone, że Setien wróci też do ustawienia 4-4-2 w rombie, w którym Arturo Vidal był fałszywym napastnikiem, głównie w fazie atakowania rywali pressingiem. Tę rolę mógłby odgrywać również Braithwaite, gdyby napastnikami byli Griezmann i Messi. W tej konfiguracji Duńczyk także mógłby zastępować Francuza, a nawet Argentyńczyka. Jako środkowy napastnik zdecydowanie lepiej nadawałby się on do walki fizycznej z obrońcami.

Niezależnie od tego, jak ocenimy umiejętności i dorobek Braithwaite’a, pod względem rotacji i taktyki zwiększa on możliwości kadrowe zespołu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (44)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze