W styczniu dużo mówiło się o zaproponowaniu Xaviemu Hernándezowi posady trenera Barcelony. Hiszpan miał ostatecznie odrzucić ofertę, a następnie Barcelona, w tym Éric Abidal, zaprzeczyła, że doszło do jej złożenia. Cadena SER uważa jednak, że było inaczej, i prezentuje warunki postawione wtedy przez Xaviego.
Rozgłośnia powołuje się na źródła z klubu, które mówią, że szkoleniowiec postawił osiem następujących warunków:
- Rozpoczęcie pracy w czerwcu, a nie w połowie sezonu.
- Maksymalna kontrola w obszarze sportowym.
- Zatrudnienie Carlesa Puyola, który byłby blisko klubowych biur, ale i boiska.
- Całkowita kontrola nad szkółką, możliwość realizowania globalnej wizji.
- Przywrócenie roli Joana Vili, którego uważa za swojego sportowego ojca.
- Zatrudnienie Jordiego Cruyffa.
- Zmiany w sztabie medycznym włącznie ze zmianą jego obecnego szefa.
- Zatrudnienie jego brata Oscara Hernándeza w sztabie szkoleniowym.
Cadena SER dodaje, że Josem Maria Bartomeu był zaskoczony tymi żądaniami i odrzucił możliwość dalszych negocjacji, ponieważ chciał zatrudnić nowego szkoleniowca już w styczniu. Warto dodać, że kolejną osobą zaprzeczającą wersji Barçy o niezłożeniu oferty był ostatnio Gabi. – Xavi powiedział nam, że Barcelona po niego przyjechała, ale że zostanie z nami, bo nie zaakceptował oferty. Myślę, że się nie wahał, to nie była odpowiednia sytuacja, by przejść do Barcelony. Wg mnie Xavi wie, że zawsze będzie miał szansę tam pracować, to on zdecyduje natomiast kiedy. Słowa Abidala? To trochę cyrk, nie tylko w sprawie Xaviego, ale ogólnie w całej piłce. Barça postawiła w złym świetle siebie, nie Xaviego – powiedział piłkarz.
Komentarze (41)