Dziś doszło do kolejnego spotkania LaLigi z przedstawicielami klubów Primera i Segunda División. Hiszpańskie media podały kilka informacji na temat odbytych rozmów.
Przede wszystkim media potwierdzają, że w LaLidze wciąż utrzymuje się tendencja, że niezależnie od wszystkiego trzeba dokończyć sezon. Sytuacja ciągle jednak nie zachęca do myślenia, że będzie mogło do tego dojść. Marca donosi, że praktycznie jest już wykluczone wznowienie rozgrywek pod koniec kwietnia lub na początku maja, co zakładała organizacja Javiera Tebasa. Co więcej, madrycki dzienik podaje, że jeśli piłkarze nie wrócą do gry 27 czerwca, sezon prawdopodobnie nie zostanie już dokończony. W programie „Que T’hi Jugues” również poinformowano, że podczas spotkania wybrzmiał głos o anulowaniu rozgrywek. LaLiga obecnie nie dopuszcza jednak takiego rozwiązania. Liczy na możliwość dogrania sezonu w lecie.
Marca podaje, że większość klubów również wierzy, że będzie można dokończyć obecną kampanię. Mało prawdopodobne jednak, by mogło do tego dojść z udziałem publiczności. Jeden z uczestników dzisiejszego spotkania miał przyznać, że byłoby to niepotrzebne ryzyko. Tebas jest zdecydowany wznowić rozgrywki, co pomogłoby klubom ograniczyć straty dzięki przychodom z praw telewizyjnych. Zdaniem Sportu LaLiga celuje teraz w powrót do gry w czerwcu. Z kolei kluby uważają, że w obecnej sytuacji rozmawianie o jakichkolwiek terminach to wyłącznie spekulacje. Tematem rozmów było również wprowadzenie ERTE. Według Sportu to rozwiązanie rozważa już zdecydowana większość klubów Primera División.
LaLiga ma już zaplanowane kolejne rozmowy ze Stowarzyszeniem Hiszpańskich Piłkarzy, a także z FIFA. Z kolei w środę ma dojść do spotkania zorganizowanego przez UEFA. 55 federacji zrzeszonych w tej organizacji otrzyma informacje na temat rozwoju prac nad możliwym terminarzem, a następnie odbędzie się w tej sprawie debata.
Komentarze (0)