O kulisach zainteresowania Barcelony opowiedział agent Trincão Bruno Carvalho Santos. – Po mistrzostwach Europy do lat 19 w 2018 roku, w których Trincão był najlepszym napastnikiem, a Portugalia pokonała Włochy, spotkałem się z dyrekcją sportową Barcelony. Operacja nie została wówczas zamknięta, ale to był pierwszy kontakt – przyznał przedstawiciel zawodnika. Podczas wspomnianego turnieju Trincão w pięciu meczach zdobył pięć goli i zanotował trzy asysty. W dużym stopniu przyczynił się do zdobycia przez Portugalczyków tytułu mistrzów Europy U-19.
– Od tego czasu Barcelona zaczęła uważnie go śledzić. Obserwowała go we wszystkich meczach. Potem, między grudniem i styczniem obecnego sezonu, dosłownie eksplodował i Barça niezwłocznie zdecydowała się go sprowadzić. Barcelona wykorzystała okazję na rynku transferowym i pokonała wszystkie pozostałe kluby – poinformował Bruno Carvalho Santos.
Słowa agenta Trincão dobitnie świadczą, że Barcelona nie działała po omacku i ścisła obserwacja Portugalczyka trwała już od dłuższego czasu. Przypomnijmy, że piłkarz ma trafić do Dumy Katalonii w lecie, a klub zapłaci za niego 31 milionów euro. Dla wielu taka kwota mogła wydawać się wygórowana ze względu na małą rozpoznawalność zawodnika, który w pierwszej połowie sezonu był niemal wyłącznie rezerwowym w Bradze. Rok 2020 był jednak do momentu wstrzymania rozgrywek bardzo udany dla Trincão. 20-latek zdołał wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie Bragi, a w siedmiu ostatnich spotkaniach ligowych strzelił pięć goli i zanotował trzy asysty. Barcelona zdecydowała się zareagować bardzo szybko i błyskawicznie zapewniła sobie transfer utalentowanego Portugalczyka. W przyszłości Trincão będzie musiał jednak udowodnić, czy natychmiastowa decyzja Blaugrany o jego kupnie była słuszna.
Komentarze (3)