Pedri: U nas w domu wszystko jest w barwach Barçy

Łukasz Lewtak

14 kwietnia 2020, 15:13

Mundo Deportivo

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Pedri, który jest wypożyczony z Barcelony do Las Palmas, udzielił wywiadu dla Mundo Deportivo, gdzie podzielił się swoimi przemyśleniami na temat Barçy oraz gry na Wyspach Kanaryjskich.

Covid-19 spowodował wstrzymanie rozgrywek w bardzo dobrym dla ciebie momencie.

To trudna sytuacja dla wszystkich, nie tylko w futbolu. Ja osobiście czułem się bardzo dobrze. Przerwa nie jest dla nas dobra, mam ogromne chęci do powrotu na boisko. Wszystko zależy od decyzji rządu. Mam nadzieję, że to szybko minie i ponownie będziemy mogli razem grać i trenować.

Mimo młodego wieku jesteś jednym z najbardziej wyróżniających się piłkarzy w tak trudnych rozgrywkach jak Segunda División.

Na początku zauważałem różnicę, ponieważ piłkarze są dużo silniejsi i szybsi, grają w lepszym rytmie. Jednak jeśli ktoś ma własną grę i myśli, wszystko jest łatwiejsze. Przystosowałem się i im więcej grałem, tym bardziej mi się to podobało.

Niektórzy są dwa razy starsi od ciebie.

Chodzi o to, żeby myśleć więcej niż przeciwnicy, ponieważ nie wygram z nimi siłą. Czasami muszę zrobić coś ekstra, żeby móc ich minąć. Próbowałem różnych rzeczy na treningach i jeśli mi coś wychodziło, stosowałem to podczas meczów.

Pepe Mel w pełni ci ufa. Jak ważne jest to dla ciebie?

Wiele zawdzięczam trenerowi. Nie jest łatwo postawić na 16-letniego dzieciaka i ufać mu we wszystkich meczach. Zawsze będę wdzięczny trenerowi.

Po odejściu Jonathana Viery musiałeś pociągnąć zespół.

Kiedy drużyna bardziej cię potrzebuje, stajesz się mocniejszy i codziennie się poprawiasz. Ja jednak zawsze staram się zdejmować tę presję i grać tak, jak potrafię. Nawet jeśli na zewnątrz mówi się, że Pedri musi ciągnąć zespół, ja uważam, że jesteśmy drużyną i razem musimy ciągnąć ten wózek. W ten sposób wszystko będzie szło lepiej.

Zawsze mówisz, że skupiasz się na Las Palmas, ale zakładam, że trudno jest nie myśleć o Barcelonie.

Tak, oczywiście, to nieuniknione. Zawsze chciałem przejść do tego zespołu, od dziecka to był klub moich marzeń. Muszę jednak skupiać się na zakończeniu sezonu w Las Palmas, jeśli ostatecznie rozgrywki zostaną wznowione. Co ma być, to będzie.

Jesteś bardzo ostrożny.

Zawsze mówiono mi, żeby iść krok po kroku, aby nie narobić sobie kłopotów.

Wszystko poszło bardzo szybko. Niewiele ponad 1,5 roku temu grałeś dla zespołu Juventud Laguna, a w lecie podpisałeś umowę z Barçą. Jak to przetrawiłeś?

Dobrze dzięki rodzinie, która zawsze mnie wspiera i daje mi dobre rady. Trzeba iść krok po kroku, codziennie się poprawiać i patrzeć naprzód. Mówią mi, żebym to wykorzystał i pracował jak nigdy.

Interesowało się tobą wiele klubów, w tym Real Madryt. Miałeś wątpliwości?

Nie, nie. Nie miałem żadnych, odkąd zobaczyłem Barçę. Zawsze tego chciałem. Telefon od jakiegoś klubu jest powodem do dumy, ale Barça to zespół moich marzeń i w ciemno podpisałbym z nią kontrakt.

Barcelonismo płynie w twoich żyłach.

Tak, od dziecka. Mój dziadek, mój ojciec i cała moja rodzina zawsze bardzo mocno kibicowali Barcelonie i przekazywali mi to. Wyobraź sobie, jaką radość sprawił mi telefon z Barçy.

A jak to przyjęto u ciebie w domu? Twój ojciec jest prezesem jednej z penyi.

Na początku nie mogli w to uwierzyć, tak jak ja. Byli w szoku, ale potem wszyscy byli bardzo zadowoleni.

Na kim się wzorujesz w futbolu?

Głównie na Inieście. Uwielbiam jego grę i jego mądrość boiskową. Dla mnie jego sposób gry to sztuka. A teraz uwielbiam Frenkiego de Jonga i mocno zwracam na niego uwagę.

Twoi idole stali się twoimi kolegami z drużyny. Byli na plakatach w twoim pokoju, a teraz możesz siedzieć z nimi w szatni.

Plakaty, a nawet pościel, talerze czy łyżki... U nas w domu wszystko jest w barwach Barçy. To wspaniałe, że w rok przeszedłem taką drogę i mogę być z nimi, ale przede mną jeszcze dużo pracy. Kiedy jednak o tym myślę, na mojej twarzy maluje się uśmiech.

Quique Setien pracował w Las Palmas, tam zostawił swój ślad i wiemy, że pytał o twój rozwój.

Uwielbiam realizować pomysły Quique Setiena. Bardzo lubię grę zespołową i pozycyjną. Cieszę się, że Barcelona ma takiego trenera, ponieważ uważam, że może mi pomóc przy moim sposobie gry.

Masz trenować z Barçą w presezonie, ale niektóre zespoły z Primera División już pytały o twoje wypożyczenie.

Co ma być, to będzie. Nie muszę się na tym skupiać. Zobaczę i podejmę decyzję wspólnie z rodziną i moimi agentami. 

Pełną charakterystykę Pedriego przedstawiliśmy w tym artykule.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze