Sytuacja związana z koronawirusem okiem kapitana Barcelony B

Dariusz Maruszczak

29 kwietnia 2020, 17:00

FCBarcelona.es

1 komentarz

Fot. Getty Images

Kapitan Barcelony B Ferran Sarsanedas podzielił się swoimi przemyśleniami na temat sytuacji związanej z koronawirusem i położenia drużyny rezerw w warunkach walki o awans do Segunda División. Poniżej przedstawiamy treść artykułu napisanego przez pomocnika.

Mówienie o tych pierwszych sześciu tygodniach kwarantanny nie jest łatwe. Trudno jest podsumować w słowach wszystkie emocje, które doświadczyłem od momentu, gdy nasz trener García Pimienta zgromadził cały zespół w szatni w Ciutat Esportiva Joan Gamper i przekazał nam, że z powodu kryzysu wywołanego Covid-19 rozgrywki zostają zawieszone i wszyscy musimy zamknąć się w domach do czasu, gdy organy służby zdrowia pozwolą nam wrócić do gry. Tamtego ranka pojechałem do domu w Sant Joan Despí z przeczuciem, że ten kryzys potrwa 15 dni i po upływie tego okresu wszyscy wrócimy do treningów. Jednak rozwój pandemii, którą śledziłem w mediach, stanowił wielki cios dla rzeczywistości. Kryzys przeciągał się. Ponadto od pierwszych dni izolacji byłem bardzo świadomy okrucieństwa tego wirusa, ponieważ moja partnerka jest pielęgniarką w Hospital de Figueres, centrum medycznym, które, podobnie jak wszystkie inne, również zostało wstrząśnięte przez Covid-19. Codziennie informowała mnie, jaka jest rzeczywista sytuacja. W tym momencie, w pierwszych dniach kwarantanny, widząc kryzys sanitarny i ludzki, który przeżywa kraj, zacząłem zdawać sobie sprawę, że czas pobytu w domu będzie dłuższy i trzeba będzie być bardzo silnym mentalnie, żeby przez to przejść.

Nie jest łatwo być silnym psychicznie, kiedy kwarantanna łapie cię w tak ważnym momencie piłkarskiego życia, jak rehabilitacja po kontuzji. Nie jest to łatwe, ale staram się i uważam, że skutecznie. Od początku kontaktowałem się bezpośrednio z naszym lekarzem, wykonuję zajęcia i przestrzegam rutyny pracy wysłanej przez specjalistów ds. przygotowania fizycznego Barcelony B, a moje kolano z każdym dniem jest coraz silniejsze, jak powiedzieli mi lekarze podczas moich ostatnich wizyt w Clinica Quiron. Tutaj podczas mojej codziennej pracy fizycznej mam bezwarunkową pomoc mojego psa, z którym wiele razy spacerowałem podczas kwarantanny. Celem, podobnie jak w przypadku reszty moich kolegów z drużyny, z którymi jestem w stałym kontakcie jako kapitan, jest bycie w najlepszej formie fizycznej, gdy organy służby zdrowia dadzą zielone światło możliwości powrotu do rywalizacji. Jaki będzie powrót? Nie wiem. W tym momencie nie wiemy, czy dokończymy pozostałych 10 kolejek Segunda División B, czy zagramy ekspresowe playoffy w jakimś neutralnym miejscu, aby rozstrzygnąć kwestię awansu do Segunda División. Hiszpańska Federacja Piłkarska to rozważa i czekamy, aby dowiedzieć się, co orzeknie. Jedyne, czego chcemy jako piłkarze, to spełnienie wszystkich gwarancji zdrowotnych, ponieważ w takich chwilach zdrowie jest najważniejsze.

Jestem przekonany, że jeśli wrócimy, jeśli sezon będzie mógł zostać dokończony na boisku, drużyna da z siebie wszystko, aby uzyskać awans do Segunda División A. Pomyślcie, że zawieszenie rozgrywek złapało nas we wspaniałym momencie gry i wyników. Po zwycięstwie 3:2 z Llagosterą, drużyna zajmuje drugą pozycję i jest tylko o jeden punkt za liderem Castellon, ale jako zespół najbardziej zadowoleni jesteśmy z ewolucji naszej gry. W tym sezonie mieliśmy bardzo błyskotliwe momenty i kompletne mecze, przede wszystkim na Estadi Johan Cruyff, gdzie wygrywaliśmy z Sabadell (1:0), Castellon (2:1) czy Espanyolem B (2:0). A przede wszystkim najbardziej dumni jesteśmy ze wsparcia naszych kibiców w nowym domu, który zainaugurowaliśmy w tym sezonie. Zobaczenie, jak średnia widzów wzrasta w tej lidze z nieco ponad 1000 do 2500 napełnia nas satysfakcją i stąd nasza wdzięczność i zaangażowanie w walkę na całego, jeśli wrócą rozgrywki, o awans do Segunda División A.

Wszyscy ciężko pracujemy, żeby utrzymać formę fizyczną. Postępujemy zgodnie ze wskazówkami, które codziennie wysyłają nam specjaliści od przygotowania fizycznego. Poprawiamy nawet naszą kuchnię, żeby utrzymać wagę i formę. Co wieczór lekarz wysyła nam proste przepisy kulinarne, przygotowane przez dietetyka zespołu, i je przygotowujemy, mając na uwadze, że żaden z nas nie jest Ferranem Adrią [znany hiszpański kucharz – przyp. red.], ale rezultat jest bardzo dobry. Celem jest osiągnięcie idealnej wagi i najlepszego stanu fizycznego w przypadku wznowienia rozgrywek. Nastrój zespołu jest dobry, jak mogliśmy zobaczyć podczas wideokonferencji, którą przeprowadziliśmy kilka dni temu. Podczas wirtualnego spotkania mogliśmy się zobaczyć i dowiedzieć się, co u nas słychać, ale również cieszyć się chwilą wspólnej rozrywki, grając w „Kahoot!”. Nawiasem mówiąc, wygrał Jandro. Myślę, że w ciągu tych dni wszyscy przechodziliśmy różne stany emocjonalne. Na początku zaskoczenie, gniew, niemoc i smutek, kiedy widzieliśmy, że pandemia zabrała życie tysiącom ludzi. Obecnie myślę, że wszyscy doświadczamy uczucia nadziei, widząc, że jesteśmy na drodze do odzyskania normalności, przy wszystkich środkach ostrożności.

Jednak do powrotu normalności wciąż trochę nas dzieli i nie możemy tracić czujności. Będziemy dalej pracować w domu, gotując to, co wyznaczył nam dietetyk. Ja osobiście będę codziennie kontaktować się z rodziną, która spędza kwarantannę w Amer. Pozostałe wolne chwile warto wypełnić rozrywką i kulturą, aby oddalić się chociaż na kilka godzin od surowości tej pandemii. Ja dzielę mój wolny czas na czytanie, słuchanie muzyki i oglądanie seriali. Ostatnie trzy książki, jakie przeczytałem, to „La verdad sobre el caso Harry Quebert” Joela Dickera, „Momentos perfectos” Eugene O’Kelly i „El temor de un hombre sabio” Patricka Rothfussa, która jest częścią trylogii fantastycznej powieści „Cronica del Asesino de Reyes”. Staram się słuchać muzyki niezależnej, w której zawsze wyróżnia się madrycki zespół Izal. Jeżeli chodzi o seriale, podczas kwarantanny podróżowałem przez przedmieścia Birmingham z końca XIX wieku z „Peaky Blinders”, Kalifornię z klubem motocyklowym S.A.M.C.R.O. z „Sons of Anarchy”. A jeśli muszę wyróżnić też miniseriale, które teraz są tak modne, skłaniam się ku „Asi nos va”, bazujący na prawdziwych wydarzeniach z 1989 roku o bieganiu w Central Parku. To jest rozrywka, z której korzystam w tych dniach, która pomaga mi lepiej spędzić izolację.

To, co teraz nadejdzie, jest niewiadomą dla wszystkich. Nie wiemy jeszcze, kiedy będziemy mogli wrócić do gry, ani za pomocą jakich środków to zrobimy. Organy służby zdrowia poinformują nas o tym w najbliższych dniach. Jasne jest dla mnie, że wszyscy są odpowiedzialni, aby spędzić kwarantannę ze zdrowym rozsądkiem, żeby uniknąć rozprzestrzeniania się wirusa. Wiem, że nie jest to łatwe, ale uważam, że wszyscy daliśmy w tych dniach przykład szacunku, i musimy dalej to robić. Wszyscy oklaskiwaliśmy, ja nawet bardziej przez moją partnerkę, naszych pracowników służby zdrowia, którzy pracują codziennie od 8 do wieczora. Teraz trzeba zrobić krok dalej. Teraz ten aplauz powinien zamienić się w odpowiedzialność. Priorytetem jest spędzenie kwarantanny zgodnie z tym, co mówią organy służby zdrowia, aby nie wrócić do narażania ludności. Nie możemy sobie pozwolić na krok wstecz, który byłby bardzo poważny. To czas na udowodnienie naszej odpowiedzialności, żeby nie narażać innych osób na niebezpieczeństwo. Obrazy, które przeżywaliśmy z minionej niedzieli, z gromadzeniem się ludzi na plażach czy spacerujących z dziećmi bez środków bezpieczeństwa, nie mogą znów się powtórzyć.

Jeśli wrócimy, jeśli będziemy mogli zakończyć sezon na boisku, a wszyscy mamy nadzieję, że tak będzie, nasze zaangażowanie będzie całkowite. Mamy przed sobą szanse na awans do Segunda División A i będziemy walczyć, żeby to osiągnąć. Nawet przy pustych trybunach. Jeśli awansujemy, będzie czas na wspólne świętowanie na Estadi Johan Cruyff. Tak bardzo nam brakuje domu, w którym was spotykamy!

Od culé do culé. Życzę wszystkim wielu sił w tych trudnych tygodniach dla naszego społeczeństwa. Wyjdziemy z tego, nie miejcie wątpliwości.

Força Barça!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze