Marc-André ter Stegen odpowiedział na pytania fanów na Instagramie i nawiązał m.in. do negocjacji w sprawie przedłużenia jego umowy z Barceloną.
- Odbyliśmy już pierwsze rozmowy, ale, tak jak powiedziałem, wstrzymaliśmy je. Teraz są dużo ważniejsze rzeczy, więc przełożyliśmy sprawę. Jestem bardzo szczęśliwy w Barcelonie, sytuacja sportowa jest dobra. O co więcej mogę prosić?
- Przed moim debiutem w Borussii Mönchengladbach Lucien Favre przyszedł do mnie i powiedział: „cześć, jutro grasz!”. Nie spałem dobrze tamtej nocy. Później udało nam się nie spaść z ligi. Gdybyśmy spadli, nie byłoby mnie w 2015 roku w finale Ligi Mistrzów.
- W 2016 roku wróciłem na Borussia-Park, miałem gęsią skórkę, to było szaleństwo. Wtedy zobaczyłem, jak cenili mnie kibice. Powrót? Nigdy nie mów nigdy.
Komentarze (9)