Carles Pérez udzielił wywiadu dla oficjalnej strony internetowej Romy. Wiele z poruszonych przez niego tematów dotyczyło jednak Barcelony.
- To normalne, że najlepsze rady otrzymuje się od ekspertów i piłkarzy o ugruntowanej pozycji. W moim przypadku wybieram radę daną mi przez Xaviego: „w piłce nożnej wszystko zależy od nas samych, nikt niczego nam nie podarowuje. Do wszystkiego musisz dojść własnymi siłami”. Leo Messi też bardzo pomógł mi i innym młodym zawodnikom swoimi radami, choć najbardziej wpłynęły na mnie właśnie słowa Xaviego.
- Pamiętam, że byłem bardzo zdenerwowany przed moim pierwszym treningiem z pierwszym zespołem Barcelony, mimo że było to dzień po meczu i piłkarze pierwszego składu trenowali indywidualnie, a my, młodzi ćwiczyliśmy ze zmiennikami. Presja była duża, trener Ernesto Valverde obserwował mnie, a Messi i inni fenomenalni gracze oglądali nasz mecz. To był ciągły test.
- Moim pierwszym meczem było spotkanie ostatniej kolejki sezonu 2018/19 na Camp Nou przeciwko Eibarowi. Wszedłem na boisko w 70. minucie. Za mój prawdziwy debiut uznaję jednak drugą kolejkę tego sezonu w starciu z Betisem. Zagrałem od pierwszej minuty i wygraliśmy 5:2, a ja strzeliłem gola na 3:1. To niezapomniane uczucie.
- Mam dobre wspomnienia z moich pierwszych miesięcy w Romie aż do przerwy spowodowanej koronawirusem. Zawsze mówiłem, że jestem zadowolony z pobytu tutaj oraz ze sposobu, w jaki mnie przyjęto. Szkoda, że nie mogłem jeszcze grać, ale jesteśmy gotowi do rywalizacji.
Komentarze (4)