Takefusa Kubo, który w przeszłości grał w La Masii, a następnie trafił do Realu Madryt i został wypożyczony do Mallorki, udzielił wypowiedzi dla klubowych mediów przed jutrzejszym spotkaniem.
- Trzeba wygrać, nieważne jak. Nie da się nie być skoncentrowanym w meczu przeciwko liderowi. Nie wiem, czy Barcelona też się skupi, ale my na pewno tak. Ciężko pracowaliśmy w trakcie przerwy w rozgrywkach, zobaczymy, czy uda się coś ugrać.
- Wykorzystaliśmy przerwę, by poprawić wszystkie aspekty, zarówno taktyczne, jak i fizyczne. Myślę, że jesteśmy już gotowi na 100%, jesteśmy silniejsi, szybsi po pracy w domu i na boisku z instrukcjami sztabu szkoleniowego Mallorki. Żeby utrzymać się w lidze, najlepiej jest myśleć o pozostałych spotkaniach po kolei.
- Musimy dobrze zacząć, choć czekają nas trudne mecze, inne drużyny walczące o utrzymanie również zmierzą się z rywalami z czołówki. Trzeba walczyć aż do końca. U siebie jesteśmy dużo silniejsi, w dużej mierze dzięki wsparciu kibiców. Choć teraz ich nie będzie, wciąż widzę ich twarze i wiem, że będą nas wspierać na odległość.
- W poprzednim meczu z Barceloną trudno było nam wejść w spotkanie. Mam nadzieję, że to się nie powtórzy. Wtedy zrobiłem więcej, niż sądziłem, że mogę, co dodało mi pewności siebie, choć wynik nie był dobry. Obyśmy rozpoczęli od zwycięstwa.
Komentarze (11)