Dziś Barcelona zmierzy się na wyjeździe z Sevillą. Jest to jeden z ulubionych rywali nie tylko Leo Messiego, ale także Luisa Suáreza i Antoine'a Griezmanna.
Mundo Deportivo podaje, że Leo Messi jest największym koszmarem dzisiejszego przeciwnika Barcelony. W ciągu 13 sezonów Argentyńczyk strzelił aż 37 goli w 38 meczach z Sevillą: 29 w LaLidze, dwa w Pucharze Króla, cztery w Superpucharze Hiszpanii i dwa w Superpucharze Europy. Kapitan Barçy pokonuje bramkarzy tego klubu nie tylko na Camp Nou, ale także na Sánchez Pizjuán. Na tym stadionie trafiał już 13 razy. Dziś wieczorem może strzelić swojego 700. gola w karierze.
Na nieszczęście Sevilli, nie tylko Leo Messi lubi grać przeciwko tej drużynie. Pozostali członkowie tercetu MSG również mogą pochwalić się dobrymi wynikami w meczach z obecnym zespołem Julena Lopeteguiego. W ostatnich siedmiu spotkaniach z tym klubem, Luis Suárez strzelił sześć goli. Nie udało mu się trafić jedynie w pojedynku, który miał miejsce w listopadzie 2017 roku. Zdobywał za to bramki w każdym z ostatnich czterech meczów.
Z kolei Antoine Griezmann, który nie zagrał w październikowym pojedynku na Camp Nou, także ma dobre wspomnienia z meczów z Sevillą. Pomijając ostatnie takie spotkanie w barwach Atlético, w poprzednich czterech zawsze trafiał do siatki. Szczególnie udany był dla niego występ w lutym 2018 roku, kiedy to ustrzelił hat-trick.
Komentarze (8)