W ostatnim czasie wiele mówiło się o decyzji Quique Setiena, który nie pozwolił Ansu Fatiemu i Riquiemu Puigowi powalczyć z Barçą B o awans do Segunda División. Jak podaje dziennik AS, w przypadku pierwszego z wychowanków było to uzasadnione, ponieważ klub musi wyjątkowo uważać na jego zdrowie.
Barça nie będzie mogła liczyć na Arturo Vidala, Sergio Busquetsa i Martína Braithwaite’a w meczu z Napoli, więc bardzo ważne jest, by pozostali piłkarze byli zdrowi. Nie można zapominać też, że na razie kontuzjowani pozostają Antoine Griezmann, Samuel Umtiti, Clement Lenglet i Ousmane Dembélé, choć oni mogą zdążyć wyleczyć się na grę w Lidze Mistrzów. Mimo wszystko Ansu może być dodatkowym atutem w grze Barcelony, a zdaniem ASa od kilku tygodni narzeka na dolegliwości kości łonowej, które mogłyby pogorszyć się w przypadku gry w rezerwach.
To właśnie ten argument miał sprawić, że Quique Setien ostatecznie nie pozwolił mu pomóc Barcelonie B, a García Pimienta przestał naciskać na zmianę decyzji. Pubalgię zazwyczaj leczy się odpoczynkiem, więc kilka dni wolnego powinno dobrze zrobić 17-latkowi. Klub wciąż z uwagą obserwuje jego stan zdrowia. Do tej pory Fati miewał problemy ze ścięgnami, co uważane jest za normalne, ponieważ jego ciało wciąż jest w fazie wzrostu. Jeśli jednak dolegliwości kości łonowej nie miną, będą dużo bardziej niepokojące, ponieważ trudniej będzie je wyjaśnić. Skrzydłowy pauzował już nawet przez tydzień po wznowieniu rozgrywek właśnie z tego powodu, choć klub oficjalnie tego nie potwierdził. Styl gry Ansu sprawia, że jest on narażony na krótki, intensywny wysiłek, co może zwiększyć ryzyko kontuzji.
Komentarze (14)