Wijnaldum wcześnie pojawił się w seniorskiej piłce, ponieważ już w wieku 18 lat był podstawowym zawodnikiem takiego klubu jak Feyenoord. Zawodnik urodzony w Rotterdamie jest zresztą wychowankiem najsłynniejszego klubu z tego miasta. W wieku 21 lat miał już na koncie grubo ponad sto występów w barwach Feyenoordu, 25 goli i 11 asyst. Już w tych czasach ujawniała się jego wszechstronność. Wijnaldum występował jako środkowy lub ofensywny pomocnik, a nawet na skrzydłach. W 2011 roku Holender trafił do PSV, gdzie rozegrał jeszcze więcej meczów i miał ponad dwa razy więcej bramek (56) i asyst (24) niż w Feyenoordzie.
Kluczowy dla Kloppa
Po czterech latach gry w PSV Wijnaldum przeniósł się na Wyspy Brytyjskie do Newcastle. Tam również był wykorzystywany w wielu rolach, a w każdej z nich sprawdzał się należycie. To jednak nie pomogło w uratowaniu Srok przed spadkiem z Premier League. Sytuację wykorzystał Liverpool, wykładając na Holendra 27 milionów euro. Pod wodzą Jürgena Kloppa Wijnaldum nie był już tak rzucany po pozycjach, częściej będąc ustawianym w centralnej części boiska. O tym, jak ważną postacią dla niemieckiego trenera był 29-latek, świadczy to, że w ostatnich dwóch sezonach zawodnik opuścił tylko pięć meczów w Premier League i w Lidze Mistrzów. Udowadnia to również doskonały stan fizyczny pomocnika. W rozgrywkach 2018/2019 Wijnaldum sięgnął z Liverpoolem po triumf w Champions League, a po drodze The Reds wyeliminowali Barcelonę m.in. po dwóch golach Holendra.
Pomocnik do wszystkiego
Wijnaldum podczas swojej kariery rozwinął się w niezwykle wszechstronnego piłkarza, których nie jest wcale tak wielu na europejskich boiskach. Pomocnik nie tylko jest dobry technicznie i potrafi być kreatywny, ale również w aspekcie defensywnym jest cennym graczem dla drużyny. Wijnaldum potrafi dobrze kryć i ustawiać się na boisku, a ponadto imponuje przygotowaniem fizycznym, dzięki czemu jest w stanie pokonywać spore dystanse w trakcie spotkania. Jego pracowitość jest godna podziwu. 29-latek potrafi też dynamicznie wbiec w pole karne, aby zagrozić bramce rywala. Mimo tych cech nie jest typem zawodnika, który wybija piłkę na oślep podczas jej rozegrania czy wyjścia spod bramki. W Liverpoolu częściej gra w samym centrum boiska, występował nawet jako defensywny pomocnik, ale mimo to udało mu się zdobyć 19 goli.
Nic dziwnego, że również w reprezentacji Holandii Ronalda Koemana, która bazowała na wymienności pozycji i wszechstronności swoich graczy, Wijnaldum stał się niezmiernie ważnym elementem. Pomocnik już wcześniej regularnie występował jednak w narodowych barwach. Na mundialu w 2014 roku zdobył z Oranje brązowy medal, a jego zespół w meczu o trzecie miejsce pokonał Brazylię 3:0 po jednej z jego bramek. Wijnaldum wykazywał się skutecznością zwłaszcza w ostatnich eliminacjach do mistrzostw Europy. Zdobył osiem bramek w siedmiu starciach, a tylko w dwóch pojedynkach nie udało mu się trafić do siatki.
Zalety i wady
Chęć sprowadzenia Wijnalduma mogłaby wynikać nie tylko z samej znajomości zawodnika, ale także jego specyficznych zdolności. 29-latek potrafi bronić, atakować, pracować i strzelać. Jest bardzo wszechstronnym zawodnikiem i nie na darmo cenił go Jürgen Klopp. Dla Barcelony zachętą może być to, że kontrakt Wijnalduma z Liverpoolem obowiązuje tylko do 30 czerwca 2021 roku, co automatycznie zmniejsza cenę piłkarza. Koeman z pewnością chciałby liczyć na gracza, który pasuje do jego koncepcji dzięki wszechstronności i intensywności w grze.
Nie oznacza to jednak, że Wijnaldum nie wzbudza wątpliwości. Przede wszystkim w obliczu zapowiadanej rewolucji w zespole kupno zawodnika tuż przed trzydziestką nie byłoby dobrze widziane. Ponadto jeżeli Liverpool sprowadzi w miejsce Wijnalduma Thiago Alcântarę również może być to znaczącym sygnałem dla Blaugrany, choć Holender spędził w ubiegłym sezonie na murawie najwięcej czasu z grona wszystkich pomocników Liverpoolu. Nie wiadomo też, jak 29-latek odnalazłby się w drugiej linii Dumy Katalonii, zwłaszcza mając takich konkurentów jak Frenkie de Jong, Sergio Busquets i Miralem Pjanić, a także czy nie zajmowałby miejsca utalentowanemu Riquiemu Puigowi. Na plus można wskazać za to udaną współpracę z pierwszym z wymienionych w reprezentacji Holandii, a Koeman z pewnością liczyłby na pewne wypracowane schematy między tą dwójką. Klopp podczas ostatniej konferencji prasowej nie chciał wypowiadać się na temat sytuacji Wijnalduma, twierdząc jedynie, że „wszystko jest w porządku” i jego obecna sytuacja jest tematem do rozstrzygnięcia między Liverpoolem i zawodnikiem.
Komentarze (25)