Leo Messi znalazł się na okładce argentyńskiego magazynu La Garganta Poderosa, w którym opowiedział nie tylko o kwestiach związanych z piłką nożną, ale poruszył również tematy społeczne.
– Dziś mam mniejszą obsesję na punkcie goli i staram się wnieść jak najwięcej dla grupy – wyznał 33-latek, który podczas swoich początków w Rosario nie mógł być pewien, że zajdzie na szczyt. – Jako chłopiec nie mogłem sobie nawet wyobrazić, jak daleko zaprowadzą mnie tamte pierwsze kroki w dzielnicy – powiedział na temat pierwszych wspólnych gier z kolegami.
Messi zwrócił też uwagę na problemy społeczne. – Edukacja jest podstawą wszystkiego. Kiedy nie ma wiedzy o rzeczywistości, opinia nie ma wartości, to czysty hałas. Nierówność jest jednym z największych problemów naszego społeczeństwa i trzeba walczyć, żeby jak najszybciej to poprawić. Dla tych, którzy najbardziej tego potrzebują, niezbędne jest zachowanie wszystkich fundamentalnych usług w takich sytuacjach jak przy tej pandemii: wody, elektryczności czy nawet żywności pierwszej potrzeby.
– Wzbiera we mnie wielka duma, gdy widzę, jak angażują się ludzie, którzy współpracują w jadalniach w Argentynie, nawet w tak trudnych czasach jak te, które przeżywamy. Puchary, które zostaną w tym roku podniesione, powinny być dla wszystkich tych osób, które angażują się, żeby pomóc w ten sposób tym, którzy najbardziej tego potrzebują – stwierdził Messi, który sam łożył wielkie sumy na pomoc w walce z koronawirusem.
Messi zadedykował wygraną z Boliwią kibicom. – To był trudny rok dla wszystkich. To, co przeżywają wszyscy Argentyńczycy, jest bardzo trudne. Odczuwamy to, grając w reprezentacji, i dziś chcieliśmy dać trochę radości ludziom tym zwycięstwem, poza grą. Dobrze jest się trochę rozluźnić. Wysyłam dużo siły do całej Argentyny, ponieważ wiem, że to bardzo trudny moment.
Komentarze (34)