Już jutro o 21:00 Sergiño Dest po raz pierwszy wybiegnie w wyjściowej jedenastce FC Barcelony. Smaczku temu wydarzeniu dodaje fakt, że zrobi to w meczu z drużyną, przeciwko której kierował mocne słowa po bezpośrednim starciu z nią w poprzednim sezonie.
W minionym sezonie Getafe wyeliminowało Ajax z Ligi Europy po pamiętnym meczu. Trenerzy Bordalas i Ten Hag postawili na dwie zupełnie odmienne koncepcje gry w piłkę i górą okazał się szkoleniowiec z Alicante. Starcie z Getafe było frustrujące dla Ajaksu, w barwach którego występował wtedy Sergiño Dest. Jutro 20-letni Amerykanin będzie miał świetną okazję do słodkiej zemsty na José Bordalasie oraz całym zespole Getafe. Dest wystąpi bowiem w podstawowym składzie, zastępując kontuzjowanego Jordiego Albę.
Po pamiętnym meczu Ajaksu z Getafe Sergiño Dest był bardzo zdenerwowany i nie gryzł się w język. W wypowiedzi dla mediów krytykował grę Azulones. - Nie mogę zrozumieć, dlaczego sędzia odgwizdywał przewinienie za każdym razem, kiedy zawodnik Getafe padał na murawę. To smutne. Nigdy nic takiego mi się nie przydarzyło - mówił Dest po pierwszym meczu na Coliseum Alfonso Pérez, przegranym przez Ajax 0:2. W rewanżu Holendrzy wygrali 2:1, ale do awansu zabrakło im naprawdę sporo.
Co ważne, jutro Sergiño Dest zmierzy się praktycznie z tymi samymi zawodnikami, z którymi rywalizował w lutym i których tak źle wspomina. Na swojej stronie będzie walczył z Allanem Nyomem i Damianem. Obaj wyprowadzali Desta z równowagi przez całe 90 minut w meczu Ligi Europy i jutro Amerykanin na pewno będzie chciał wziąć rewanż. Oby tylko utrzymywał nerwy na wodzy i rewanżował się wyłącznie czysto piłkarsko.
Komentarze (8)