FC Barcelona otrzymała od pełniącego obowiązki prezydenta Katalonii Pere Aragonésa szybką odpowiedź na pismo wysłane wczoraj wieczorem, w którym prosiła o opinię na temat organizacji głosowania nad wotum nieufności, sugerując, że powinno się je odwołać. Katalońskie władze są jednak innego zdania.
- Przekazaliśmy sprawę departamentom zdrowia i spraw wewnętrznych, które podejmą odpowiednie decyzje, ponieważ są też odpowiedzialne za wprowadzenie stanu alarmowego na podstawie wczorajszego dekretu. Głosowanie może się odbyć z zachowaniem odpowiednich środków, ale decyzję zostawiamy do podjęcia władzom sanitarnym i sekretarzowi generalnemu ds. sportu. Ta decyzja dotyczy prywatnej spółki i my jedynie wyrażamy naszą opinię – powiedział Aragonés.
Przypomnijmy, że w ostatniej wypowiedzi na temat możliwości organizacji głosowania sekretarz generalny ds. sportu Gerard Figueras powiedział, że „nie ma żadnych przeciwskazań prawnych ani sanitarnych”, a referendum może odbyć się w zaplanowanym terminie 1-2 listopada. Zachował jednak opcję zmiany zdania w zależności od rozwoju sytuacji. Dziś dodał on tylko, że optymalne byłoby głosowanie w większej liczbie miejsc niż tylko Camp Nou, bo pomogłoby to w uniknięciu zwiększenia liczby zakażeń.
Komentarze (8)