Luis Suárez: Jeśli strzelę gola Barcelonie, nie będę go celebrował

Maciej Łoś

7 listopada 2020, 13:30

AS

45 komentarzy

Fot. Getty Images

Luis Suárez udzielił wywiadu dziennikowi AS. Nie zabrakło w nim wątków związanych z FC Barceloną. Urugwajczyk odniósł się między innymi do swojego odejścia z klubu.

Czy uważasz, że Atlético w tym sezonie może powalczyć o trofea z Realem i Barceloną?

Tak naprawdę Atlético od wielu lat znajduje się w ścisłej czołówce i gra o tytuły. Miało dużo pecha w kilku finałach, wygrało LaLigę kilka lat temu i co roku stawia czoła Realowi i Barcelonie. Jeśli jest wiara w to, że drużyna ma odpowiednie umiejętności, to czemu nie?

Po przerwie reprezentacyjnej gracie z Barceloną. Będziesz świętował zdobycie bramki?

Jeśli strzelę gola, nie będę go celebrował ze względu na szacunek do moich przyjaciół i do klubu, który dał mi tak wiele. Oczywiście ten mecz będzie dla mnie wyjątkowy. Ale będę bronił herbu Atlético do śmierci, tak samo jak robiłem to w każdej drużynie, w której grałem. Cieszę się piłką i chcę cały czas pokazywać swój najlepszy futbol.

Spotkasz się ze swoim najlepszym przyjacielem Leo Messim. Jak wyglądają teraz wasze relacje?

Cały czas jesteśmy ze sobą w kontakcie, rozmawiamy o życiu, o sprawach codziennych. Ostatnio były urodziny mojego dziecka, a potem jego. Mamy bardzo dobre relacje, które nie sprowadzają się tylko do piłki nożnej. Wspieramy się w kwestiach prywatnych.

Wygląda na to, że początek sezonu nie jest łatwy dla Messiego, być może coś go rozprasza w trakcie meczów?

Ma 33 lata i doskonale wie, jak radzić sobie z różnymi sytuacjami. Ja widzę, że ma on takie same chęci co zawsze. Cieszy się grą i nie spuszcza głowy, to najważniejsze. Czasem piłka nie chce wpaść do siatki, ale on się nie poddaje. To wiele o nim mówi.

Co sądzisz o słowach Quique Setiena, który powiedział, że ciężko jest nie zgadzać się z Messim?

Wolę tego nie komentować, ponieważ robi się wtedy więcej szumu w kwestiach, które nie są istotne. Wszyscy piłkarze żyją bardzo dobrze z Leo, mógłbym powiedzieć o nim wiele wspaniałych rzeczy. Jest klasowym piłkarzem, który równocześnie ma bardzo dobre serce. Pomaga dużo młodszym zawodnikom, radzi im w wielu sprawach. Każdy gracz, który miał z nim kontakt, wypowiada się o nim pozytywnie. To wiele mówi o tym, jaki Messi jest poza boiskiem.

Piqué powiedział, że odejście Bartomeu było konieczne. Co czułeś w dniu, w którym prezydent podał się do dymisji?

To, co się dzieje teraz w Barcelonie, niezbyt mnie martwi, ponieważ jestem obecnie piłkarzem Atlético i bronię tego herbu. Chcę trzymać się z daleka od tego, co dzieje się na Camp Nou.

Jak wyglądały twoje relacje z Koemanem po tym, jak oznajmił ci, że powinieneś odejść?

To były profesjonalne relacje. Poinformował mnie, że muszę szukać nowego klubu, ale do momentu znalezienia nowego miejsca pracy mam prawo dalej trenować w Barcelonie. Pracowałem z nim przez trzy tygodnie, nie szukałem żadnych wymówek. Trenowałem, a on rozumiał sytuację, w której się znajdowałem.

Była możliwość, żebyś został w Barcelonie?

Koeman powiedział mi, że jeśli nie uda się znaleźć rozwiązania, to zostanę i będę częścią grupy, ale ja chciałem wybrać nową drogę i udało się. Mieliśmy wobec siebie wzajemny szacunek. On podejmował decyzje jako trener i pozwolił mi trenować, nie przeszkadzał mi i nie stawał mi na drodze w żadnym momencie.

W jaki sposób Simeone przekonał cię do przejścia do Atlético?

Chyba nie musiał mnie szczególnie przekonywać. Kiedy jakiś trener i klub wyraźnie pokazują, że cię chcą, wtedy czujesz swoją wartość. Od początku byłem tu traktowany bardzo dobrze, czuję się świetnie i chcę przeżyć tu wiele wspaniałych chwil.

Gdyby Messi miał odejść z Barcelony, przekonałbyś go razem z Simeone do przejścia do Atlético?

Powtórzę to, co zawsze. Leo jest dorosły i sam podejmuje decyzje. Ja nigdy bym nie wpływał na to, przeciwnie, zawsze broniłbym jego zdania. Jeśli kiedyś nadarzyłaby się taka okazja i on oznajmiłby, że chce przejść do Atlético, wtedy oczywiście opowiedziałbym mu, jak to wszystko tu wygląda. Najważniejsze, żeby on sam czuł się szczęśliwy w miejscu, w którym się znajduje.

Zacząłeś bardzo dobrze rozgrywki, powalczysz o koronę króla strzelców?

Te liczby pomagają drużynie być wysoko w tabeli i dają nadzieję na osiągnięcie naszych celów na koniec. Oczywiście, że cieszę się, że moja bramki są przydatne, ale nie są dla mnie najważniejsze. Chcę pomagać drużynie w każdy możliwy sposób. Oby w tym sezonie wszyscy nasi napastnicy byli w dobrej formie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (45)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze