Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu przeciwko Betisowi zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: druga połowa
Kiedy zespół strzela pięć goli, to zwykle powodów do chwalenia zawodników jest wiele. Tym razem jednak prawdziwą klasę Barcelona pokazała dopiero po przerwie, grając z przewagą jednego zawodnika przez ponad pół godziny. Dwie bramki Leo Messiego oraz trafienia Griezmanna i Pedriego pozwoliły wypunktować Betis, a gol kontaktowy Lorena Morona tylko na chwilę wprowadził nerwowość w szeregi gospodarzy. Wciąż wiele jest do poprawy, ale w drugiej połowie wreszcie zobaczyliśmy wykończenie akcji, jakiego w Barcelonie oczekujemy.
Najgorsze: błędy, błędy i jeszcze raz skuteczność
Można dyskutować na temat sposobu gry Barcelony, pozycji na boisku Griezmanna czy decyzji sędziowskich, ale w tym sezonie najwięcej rywalom podarowują sami podopieczni Ronalda Koemana. Dzisiaj nie było inaczej. Błędy w defensywie, zwłaszcza na prawej stronie boiska, pozwalały na seryjne przeprowadzanie groźnych ataków Álexowi Moreno, co zaowocowało dwiema bramkami. W ataku także pomyłek nie brakowało. Przestrzelony rzut karny i kilka zmarnowanych „setek” w pierwszej połowie dało gościom drugi oddech. W pojedynku z trudniejszym rywalem płaci się za taką grę najwyższą cenę. Miejmy nadzieję, że przodujący w dziedzinie pudłowania Griezmann po dzisiejszym golu odzyska pewność siebie.
Komentarze (46)