Sergiño Dest udzielił wywiadu dla Associated Press, w którym opowiedział o pierwszych miesiącach w FC Barcelonie. Obrońca potwierdził swoją determinację oraz chęci do gry.
- W ogóle się nie denerwowałem, byłem gotowy do gry i szczęśliwy. Gdybym był nerwowy, nie powinienem był przyjść do Barcelony. To czas, by pokazać, co mam, starać się dawać z siebie wszystko i pomagać zespołowi.
- Wybór nie był łatwy, ale Barcelona to klub moich marzeń. Dlatego ją wybrałem. Zobaczyłem szansę. Barça miała kilku nowych zawodników, Koeman mnie chciał i pomyślałem, że mieli dla mnie dobry plan. A teraz gram i jestem bardzo szczęśliwy. Musiałem skorzystać z szansy, bo nie wiadomo, kiedy ponownie by się pojawiła.
- Wszyscy młodzi zawodnicy dobrze się wpasowali. W ostatnich meczach odzyskaliśmy naszego ducha, gramy dobrze i mamy posiadanie piłki. Gramy zespołowo, wszyscy bronią i wszyscy atakują. Myślę, że jesteśmy teraz na dobrej drodze.
- Słyszałem, że Messi może odejść, ale nie wiem, co jest prawdziwe, a co nie. Mam nadzieję, że będę mógł grać z nim przez jeszcze jeden sezon, ale zobaczymy. Wszyscy chcą go w klubie, ale to jego decyzja.
- Jedyną pozytywną konsekwencją braku kibiców jest możliwość usłyszenia wskazówek trenera w trakcie meczu. Nie zagrałem jeszcze na pełnym Camp Nou. Chciałbym to zobaczyć.
- Przejmuję się tylko drużyną i zapewnieniem wygrania Ligi Mistrzów. Wszystkie rzeczy, które dzieją się wokół klubu, nie są moją sprawą. Muszę się upewnić, że dobrze spisuję się na boisku.
Komentarze (22)