Alex Delmas z dziennika La Vanguardia przedstawił kluczowe jego zdaniem aspekty dzisiejszego meczu Barcelony z Alavés. Zwraca on uwagę na konieczność przeprowadzenia mądrych zmian w składzie przez Ronalda Koemana, a także na znaczenie zachowania czystego konta przez Katalończyków.
Mieszany zespół
Sytuacja jest skomplikowana dla Barcelony, a konkretnie dla Ronalda Koemana, ponieważ rywalizacja z Alavés ma wiele kontekstów. Z jednej strony już za trzy dni Blaugranę czeka mecz z PSG, a z drugiej strony Barça ma obowiązek nadal zdobywać punkty w LaLidze. W dodatku absencje ograniczają możliwości rotowania składem. Barcelona musi jednak to zrobić, jeśli nie chce słono za to zapłacić w nadchodzących tygodniach. Na tym polega prawdziwe wyzwanie dla trenera. Koeman musi znaleźć równowagę między wystawieniem silnego zespołu, a zapewnieniem odpoczynku swoim graczom. Jest więc bardzo prawdopodobne, że tacy zawodnicy jak Busquets, Griezmann, Dembélé, Alba, Pedri czy nawet Messi mogą zasiąść na ławce, a Dest, Riqui Puig, Junior czy Konrad wybiec na murawę od pierwszej minuty. Jest to dobra okazja, żeby wychowankowie dostali szansę. Niektóre rotacje mogą zostać wprowadzone od początku spotkania, ale inne również w drugiej połowie, jeśli mecz będzie przebiegał korzystnie. Nie będzie to jednak łatwe, choć musi być to celem Katalończyków.
Połączenie z Messim
Mało prawdopodobne, żeby Abelardo powtórzył ryzykowną strategię z pojedynku z Realem, gdy ustawił wysoko linię obrony. Taka koncepcja byłaby bardzo korzystna dla Barcelony, ale Alavés najpewniej ustawi się niżej. Możliwe więc, że zobaczymy Messiego grającego bliżej prawej strony. W takiej konfiguracji ważne jest zapewnienie Argentyńczykowi ciągłości gry, która pozwoli mu na posyłanie podań w pole karne czy wykańczanie akcji strzałem.
Wejście środkiem, gdy piłka znajduje się na skrzydle
Manewr, który będzie kluczowy dla wypracowania szans strzeleckich. System obronny Alavés ma tendencję do potrajania rywali na skrzydle z udziałem defensywnego pomocnika. Zagrożenie może więc sprawić nie zawodnik Barcelony, który ma piłkę na skrzydle, ale gracz, który wejdzie za ten trójkąt obronny. Niezależnie od tego, czy będzie to napastnik, czy piłkarz wchodzący z drugiej linii. Barcelona musi stale powtarzać ten wariant, ponieważ przynosił on już gole dla Blaugrany w starciach z drużynami Abelardo.
Na zero z tyłu
To, co zwykle jest produktem dobrej gry i stabilności zespołu, dziś staje się czymś więcej. Obecna sytuacja Barcelony wzbudza wątpliwości w niektórych aspektach, ale przede wszystkim tym defensywnym. Utrzymanie czystego konta zwiększa możliwość zdobycia trzech punktów, ale oznaczałoby też niewielki zastrzyk optymizmu przed decydującym wyzwaniem w przyszły wtorek, ponieważ w futbolu nie ma lepszego sposobu na podejście do kluczowego starcia niż wygranie poprzedniej konfrontacji. Nie ma też lepszego sposobu na zyskanie pewności siebie w defensywie niż skorygowanie błędów i rozpoczęcie dobrej passy bez utraty gola. Jeśli Barcelona zdoła zachować czyste konto, bardzo pomoże jej to w perspektywie spotkania z PSG.
Duet Joselu - Lucas Pérez
Napastnicy Alavés nadal stanowią główne zagrożenie ze strony baskijskiego klubu. W sezonie 2019/2020 zdobyli oni 22 z 34 bramek tej drużyny (65%), a w obecnej kampanii strzelili 9 z 19 goli (47%). Możliwe, że Pérez nie zagra od pierwszej minuty lub też wystąpi na skrzydle, jeśli Abelardo zdecyduje się na ustawienie 5-4-1 lub 4-5-1. Zrobił to podczas swojej ostatniej wizyty z Alavés na Camp Nou. Joselu ma dla niego niekwestionowane miejsce w składzie. Barcelona musi też uważać na dośrodkowania ze strony bocznych obrońców w trakcie prowadzenia akcji, a także na stałe fragmenty gry. Joselu, Laguardia, Lejeune stanowią w tym zakresie stałe zagrożenie. Baskowie strzelili już pięć goli po akcji ze stojącej piłki i są bardzo niebezpieczni przy każdym dośrodkowaniu.
Komentarze (1)