Następne trzy tygodnie określą najbliższą przyszłość Barcelony

Dariusz Maruszczak

18 lutego 2021, 13:00

Sport

21 komentarzy

Fot. Getty Images

  • W ciągu najbliższych trzech tygodni Barcelona może pogrzebać lub też uratować szanse na wygranie czegokolwiek w tym sezonie
  • Katalończycy są w bardzo trudnej sytuacji i nie mogą sobie pozwolić na wpadki
  • Najważniejszym wydarzeniem tego okresu będą jednak wybory prezydenckie

Po pucharowych porażkach z Sevillą i PSG Barcelona stanęła nad przepaścią oznaczającą brak trofeów w tym sezonie, biorąc też pod uwagę dużą stratę do Atlético w LaLidze. Najbliższe tygodnie mogą określić, czy Barça będzie jeszcze w grze o jakikolwiek tytuł.

Dobrą wiadomością w kontekście marzeń o mistrzostwie Hiszpanii była wczorajsza wpadka Atlético w meczu z Levante (1:1). Co prawda przewaga Rojiblancos nad Barceloną wzrosła do dziewięciu punktów, ale drużyna Simeone nie ma już jednego spotkania więcej do rozegrania. W dodatku w kolejnych tygodniach Atlético zmierzy się na wyjeździe z Villarrealem (28 lutego) i u siebie z Realem Madryt (7 marca). Katalończycy muszą liczyć na potknięcia Atlético, ale oczywiście sami nie mogą już gubić punktów w Primera División, a kontynuowanie serii siedmiu zwycięstw jest koniecznością. O ile w starciach u siebie z Cádizem (21 lutego) i Elche (24 lutego) oraz na wyjeździe z Osasuną (6 marca) Barcelona będzie zdecydowanym faworytem, to w konfrontacji z Sevillą na Sánchez Pizjuán (27 lutego) z pewnością łatwo nie będzie. Andaluzyjczycy przegrali wczoraj z Borussią w Lidze Mistrzów, ale w krajowych rozgrywkach (LaLiga + Puchar Króla) zwyciężyli w kolejnych siedmiu spotkaniach, nie tracąc żadnego gola. W Primera División tracą do Barcelony tylko jeden punkt.

21.02 Barcelona - Cádiz (20.02 Atlético - Levante i Real Valladolid - Real Madryt)
24.02 Barcelona - Elche
27.02 Sevilla - Barcelona (28.02 Villarreal - Atlético i 01.03 Real Madryt - Real Sociedad
06.03 Osasuna - Barcelona (07.03 Real Madryt - Atlético i 10.03 Atlético - Athletic)

Cztery dni po ligowej rywalizacji z Sevillą dojdzie do meczu rewanżowego w półfinale Pucharu Króla. To spotkanie odbędzie się na Camp Nou, ale świątynia Blaugrany już od dłuższego czasu nie zapewnia katalońskiej drużynie bezpieczeństwa, a wynik 0:2 z pierwszego pojedynku jest skrajnie korzystny dla gości. Barcelona potrafiła już w tym sezonie pokazywać charakter i odrabiać straty w poszczególnych starciach (z Granadą czy Rayo), ale tym razem rywal postawi poprzeczkę znacznie wyżej.

03.03 Barcelona - Sevilla (0:2 w pierwszym meczu)

Jeżeli wymagania będą bardzo duże w konfrontacjach z Sevillą, to co powiedzieć o rywalizacji z PSG. Barça zmierzy się z francuskim klubem 10 marca na Parc des Princes, a o skali wyzwania świadczy to, że nikt w historii Ligi Mistrzów nie odrobił trzybramkowej straty z pierwszego meczu rozgrywanego u siebie. Być może bardziej realnym celem byłoby rozegranie dobrego meczu i poprawienie morale przed kolejnymi wyzwaniami, o ile jeszcze będzie o co walczyć.

10.03 PSG - Barcelona (4:1 w pierwszym meczu)

Najważniejsze wydarzenie odbędzie się jednak trzy dni wcześniej. 7 marca czekają Barcelonę wybory prezydenckie, które określą, kto będzie rządził w klubie przez następne lata. W kryzysowej sytuacji jest tym bardziej istotne, aby Blaugranę prowadziły osoby, które będą w stanie ustabilizować finanse klubu, a w przyszłości przywrócić Dumę Katalonii na właściwe tory. Bez tego nie będzie możliwe odnoszenie sukcesów również w kolejnych sezonach.

07.03 - wybory prezydenckie (Laporta, Font, Freixa)

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze