Franc Artiga, który właśnie przestał być trenerem juvenilu A FC Barcelony po kilkunastu latach w klubie, postanowił rozpocząć nowy etap kariery w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W programie „Què t'hi Jugues!” opowiedział m.in. o swoim odejściu z klubu oraz o talencie Ansu Fatiego.
- Jestem zaskoczony, jak pozytywnie wypowiadano się o mnie po moim odejściu. Jestem wdzięczny klubowi za zrozumienie. Trenowałem wielkich piłkarzy, mam świetne wspomnienia związane z nimi i z tym, co mi teraz mówili.
- Odpływ trenerów młodzieżowych? Ja nie byłem w przeszłości piłkarzem, a juvenil A prowadzą zazwyczaj byli zawodnicy. Trenowałem cadete B i jestem bardzo zadowolony, dopóki miałem możliwość rozwoju, chciałem zostać i nie słuchałem ofert. Później otrzymałem jednak dobrą propozycję, a sytuacja przed wyborami w Barcelonie jest niepewna..
- Ansu zareagował jak prawdziwy profesjonalista, kiedy doznał kontuzji w drużynie młodzieżowej. Wtedy widzisz, czy dany gracz będzie żył z piłki nożnej. Gra tak samo na Camp Nou jak na boisku nr 9 w Ciutat Esportiva. Teraz bardzo chce wrócić do gry, jest zadowolony z dotychczasowej rekonwalescencji i ciężko pracuje, by wrócić jak najszybciej.
- Każdy przypadek jest inny. Niektórzy piłkarze odchodzą, choć klub chce, by zostali. Innych nie chce zatrzymać Barcelona. Jestem przekonany, że Éric García to bardziej ten drugi przypadek. Myślę, że chce grać w Barcelonie, w przeszłości też tego chciał, ale przede wszystkim chciał profesjonalnie grać w piłkę.
Komentarze (6)