W pierwszej połowie wczorajszego meczu PSG miało duże problemy z poradzeniem sobie z dobrze dysponowaną Barceloną. Gdyby nie pomyłka Leo Messiego z rzutu karnego goście mogliby prowadzić do przerwy 2:1 i mieć realne szanse na odrobienie strat z pierwszego spotkania. W drugiej części gry sytuacja uległa już zmianie, a duże znaczenie według hiszpańskich mediów miały mieć działania Mauricio Pochettino.
W pierwszej połowie Barça aż dziewięć razy uderzyła w światło bramki rywali. Opta, która zbiera dane od sezonu 2003/04, podaje, że po raz pierwszy w historii Ligi Mistrzów jakaś drużyna zanotowała aż tyle strzałów. Pochettino nie był zadowolony z takiego obrotu spraw, a po meczu skomentował to w następujący sposób: „nie byliśmy agresywni, traciliśmy wiele piłek. W przerwie udało się poprawić kilka rzeczy. Nie jesteśmy zadowoleni z początku spotkania”.
Rozmowa trenera z zawodnikami w szatni zdecydowanie poskutkowała, bo w drugiej części gry radzili sobie oni znacznie lepiej. Co takiego powiedział im szkoleniowiec? – Nie wyjawimy naszych sekretów, ale przemowa Pochettino była intensywna. Pokazał nam kilka delikatnych momentów i błędów w obronie. Na podstawie wideo poprosił nas o większe zaangażowanie. To zrobiło różnicę – powiedział Marquinhos po końcowym gwizdku sędziego. Cały sztab szkoleniowy paryżan pracował w pierwszej połowie, przygotowując wideo z błędami do pokazania graczom. Pochettino miał ponoć wejść do szatni bardzo zdenerwowany, zarzucając drużynie brak zaangażowania w grze bez piłki. Jak widać, przyniosło to oczekiwane skutki.
Komentarze (15)