Ronald Koeman stawia w tym sezonie na wielu młodych piłkarzy, w tym również na wychowanków Barcelony. Marca zauważa dziś, że trener dał zagrać w Lidze Mistrzów aż ośmiu zawodnikom poniżej 23. roku życia, mimo wymagań rozgrywek, i przedstawia krótko ich charakterystykę.
Ilaix Moriba (18 lat)
Ostatni debiutant w Champions League. Koeman dał mu 11 minut w meczu z PSG. Mimo młodego wieku gracz dał sobie radę na trudnym terenie.
Pedri (18 lat)
Hiszpan zadebiutował w europejskich pucharach w wieku 17 lat. Zachowuje się jak weteran i jak wychowanek Barçy, choć nim nie jest. W swoim pierwszym sezonie rozegrał w Lidze Mistrzów 495 minut, notując asystę i gola. Dla porównania w swojej pierwszej kampanii Andrés Iniesta rozegrał 135 minut, a był o rok starszy.
Konrad de la Fuente (19 lat)
Zagrał w dwóch spotkaniach Champions League, notując w sumie 17 minut, co dało mu niewielkie obycie z rozgrywkami. Na początku sezonu wydawało się, że Koeman będzie bardziej na niego stawiał, ale na razie tak się nie dzieje.
Riqui Puig (21 lat)
Trener wciąż nie zrozumiał się do końca z pomocnikiem i nie wystawia go zbyt często. W czterech meczach Ligi Mistrzów wpuścił go na murawę na w sumie 86 minut.
Oscar Mingueza (21 lat)
Obrońca na stałe przeniósł się do pierwszego zespołu z powodu kontuzji starszych kolegów. W meczu z PSG dobrze się spisał, choć grał nieco zbyt agresywnie. Mimo to udowodnił, że potrafi grać nawet na boku obrony, jeśli zajdzie taka potrzeba. W sumie w pięciu meczach w pucharach zgromadził 242 minuty, a w starciu z Dynamem zanotował asystę.
Francisco Trincão (21 lat)
W tym wypadku chodzi bardziej o konieczność niż o wybór. Barcelona zapłaciła za Portugalczyka 31 milionów euro i musiała przynajmniej go wypróbować. W pierwszym sezonie Trincão rozegrał 333 minuty w Lidze Mistrzów, przeplatając dobre i złe występy. Być może jeśli otrzyma więcej zaufania, będzie dobrze się spisywał.
Matheus Fernandes (22 lata)
Przypadek Brazylijczyk jest dziwny. Nikt nie rozumie, dlaczego znalazł się on w Barcelonie. Matheus rozegrał w tym sezonie tylko 17 minut, wszystkie w Lidze Mistrzów. Nie wydaje się, by sztab szkoleniowy wiązał z nim jakieś nadzieje na przyszłość.
Ronald Araujo (22 lata)
Pod względem eksplozji formy bardziej od niego zadziwił tylko Pedri. W czasie gdy Piqué był kontuzjowany, Araujo był najlepszym stoperem w zespole i to do niego dobierano partnera w postaci Lengleta lub Umtitiego. W Champions League Urugwajczyk zgromadził147 minut w trzech meczach.
Komentarze (24)