Ronald Koeman dał szansę wielu młodym zawodnikom w Lidze Mistrzów

Julia Cicha

14 marca 2021, 21:48

Marca

24 komentarze

Fot. Getty Images

Ronald Koeman stawia w tym sezonie na wielu młodych piłkarzy, w tym również na wychowanków Barcelony. Marca zauważa dziś, że trener dał zagrać w Lidze Mistrzów aż ośmiu zawodnikom poniżej 23. roku życia, mimo wymagań rozgrywek, i przedstawia krótko ich charakterystykę.

Ilaix Moriba (18 lat)

Ostatni debiutant w Champions League. Koeman dał mu 11 minut w meczu z PSG. Mimo młodego wieku gracz dał sobie radę na trudnym terenie.

Pedri (18 lat)

Hiszpan zadebiutował w europejskich pucharach w wieku 17 lat. Zachowuje się jak weteran i jak wychowanek Barçy, choć nim nie jest. W swoim pierwszym sezonie rozegrał w Lidze Mistrzów 495 minut, notując asystę i gola. Dla porównania w swojej pierwszej kampanii Andrés Iniesta rozegrał 135 minut, a był o rok starszy.

Konrad de la Fuente (19 lat)

Zagrał w dwóch spotkaniach Champions League, notując w sumie 17 minut, co dało mu niewielkie obycie z rozgrywkami. Na początku sezonu wydawało się, że Koeman będzie bardziej na niego stawiał, ale na razie tak się nie dzieje.

Riqui Puig (21 lat)

Trener wciąż nie zrozumiał się do końca z pomocnikiem i nie wystawia go zbyt często. W czterech meczach Ligi Mistrzów wpuścił go na murawę na w sumie 86 minut.

Oscar Mingueza (21 lat)

Obrońca na stałe przeniósł się do pierwszego zespołu z powodu kontuzji starszych kolegów. W meczu z PSG dobrze się spisał, choć grał nieco zbyt agresywnie. Mimo to udowodnił, że potrafi grać nawet na boku obrony, jeśli zajdzie taka potrzeba. W sumie w pięciu meczach w pucharach zgromadził 242 minuty, a w starciu z Dynamem zanotował asystę.

Francisco Trincão (21 lat)

W tym wypadku chodzi bardziej o konieczność niż o wybór. Barcelona zapłaciła za Portugalczyka 31 milionów euro i musiała przynajmniej go wypróbować. W pierwszym sezonie Trincão rozegrał 333 minuty w Lidze Mistrzów, przeplatając dobre i złe występy. Być może jeśli otrzyma więcej zaufania, będzie dobrze się spisywał.

Matheus Fernandes (22 lata)

Przypadek Brazylijczyk jest dziwny. Nikt nie rozumie, dlaczego znalazł się on w Barcelonie. Matheus rozegrał w tym sezonie tylko 17 minut, wszystkie w Lidze Mistrzów. Nie wydaje się, by sztab szkoleniowy wiązał z nim jakieś nadzieje na przyszłość.

Ronald Araujo (22 lata)

Pod względem eksplozji formy bardziej od niego zadziwił tylko Pedri. W czasie gdy Piqué był kontuzjowany, Araujo był najlepszym stoperem w zespole i to do niego dobierano partnera w postaci Lengleta lub Umtitiego. W Champions League Urugwajczyk zgromadził147 minut w trzech meczach.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze