Po ostatniej kolejce LaLigi sytuacja zrobiła się bardzo interesująca, zwłaszcza z perspektywy Barcelony. Katalończycy tracą do lidera tylko dwa punkty i mają jeden mecz zaległy, dzięki czemu jeszcze przed weekendem mogą wyprzedzić Atlético. Mimo kolejnej wpadki w grze o tytuł wciąż jest Real Madryt, który obecnie ma tyle samo punktów co Barça, ale przewagę bezpośrednich starć. Do wyścigu nieoczekiwanie dołączyła rozpędzona Sevilla. Andaluzyjczycy tracą do Atlético zaledwie trzy oczka.
Barcelona już w czwartek zmierzy się z Granadą w meczu 33. kolejki LaLigi, która została rozegrana w momencie, gdy Katalończycy rywalizowali z Athletikiem w finale Pucharu Króla. Andaluzyjczycy znów mają pod wodzą Diego Martíneza bardzo udany sezon. Obecnie zajmują ósme miejsce w tabeli, a w Lidze Europy dotarli do ćwierćfinału, wcześniej eliminując m.in. Napoli. W pierwszym ligowym spotkaniu Barça wygrała jednak z Granadą na wyjeździe aż 4:0, a drużyna z Nuevo Los Cármenes zdecydowanie gorzej spisuje się na wyjazdach niż u siebie (3 zwycięstwa, 3 remisy i 10 porażek). Następnie w 34. serii gier Barcelonę czeka podróż na Mestalla. Valencia mimo słabych rozgrywek (12. miejsce w tabeli) wciąż potrafi być groźnym zespołem, co pokazała, remisując na Camp Nou 2:2 czy wygrywając z Realem Madryt 4:1. Ponadto Los Che przegrali w tym sezonie tylko trzy spotkania na swoim stadionie.
Mecz o tytuł?
W 35. kolejce Barcelona może rozegrać mecz na wagę tytułu, ponieważ podejmuje Atlético. Rozwój sytuacji sprawił, że drużyny Diego Simeone może nie zadowalać remis, a w związku z tym nie ma pewności, że znów będzie tak zamknięta w defensywie jak zazwyczaj. Ostatnie trzy pojedynki Barça rozegra z niżej notowanymi rywalami. Najpierw zmierzy się na Ciutat de Valencia z Levante, które przegrało u siebie ostatnie trzy konfrontacje, a w końcówce sezonu raczej nie będzie już grało o nic. Następnie w 37. serii gier Blaugrana zmierzy się z Celtą w ostatnim starciu tego sezonu na Camp Nou. Ekipa z Vigo zdołała odbić się od dna tabeli, kilka razy pogroziła wyżej notowanym rywalom, ale obecne rozgrywki też zakończy w środku tabeli. W ostatniej kolejce Barcelona pojedzie do Eibaru. Baskowie do tego czasu prawdopodobnie będą już pewni spadku, a w tym roku wygrali tylko jedno spotkanie, cztery pojedynki zremisowali i aż jedenaście przegrali.
Wyzwania lidera
Z kolei obecny lider tabeli w najbliższej kolejce zmierzy się z walczącym o utrzymanie Elche, które u siebie przegrało tylko cztery mecze ligowe. Po rywalizacji z Barceloną Atlético czeka też trudne spotkanie u siebie z Realem Sociedad, a następnie klub z Madrytu podejmie na Wanda Metropolitano Osasunę. W ostatniej kolejce Rojiblancos będą rywalizować z kolejnym zespołem, który obecnie próbuje uniknąć spadku - Realem Valladoloid.
Trudny terminarz Realu
Osasunę ma też w terminarzu Real Madryt. Los Blancos nie mogą lekceważyć dobrze spisującego się zespołu Jagoby Arrasate, zwłaszcza że u siebie potrafiła ona urwać punkt Królewskim (0:0). Następnie drużyna Zinedine’a Zidane’a zagra w Valdebebas z rozpędzoną Sevillą. W tym czasie wyzwaniem dla ekipy z Madrytu będzie też rywalizacja z Chelsea w półfinale Ligi Mistrzów.
Real w przeciwieństwie do rywali nie zmierzy się z żadną drużyną uwikłaną w walkę o utrzymanie, co może działać na jego niekorzyść lub też stanowić zaletę ze względu na brak większej motywacji kilku przeciwników. W 36. kolejce ekipa z Madrytu rozegra mecz wyjazdowy z Granadą, która u siebie jest obecnie piątym najsilniejszym zespołem w Primera División. Następnie Real pojedzie na San Mamés, gdzie poległo wczoraj Atlético. Athletic nie przegrał zresztą u siebie w LaLidze od 31 grudnia, gdy trenerem był jeszcze Gaizka Garitano. Obrońcy tytułu zakończą sezon konfrontacją u siebie z Villarrealem, który wczoraj nie zdobył punktu w starciu z Barceloną i przegrał trzy z ostatnich czterech spotkań, ale wciąż jest w dobrym położeniu w walce o europejskie puchary.
Pozostać na fali
W przypadku Sevilli wydawało się, że po porażkach z Barceloną i Elche drużyna Julena Lopeteguiego wypisała się z walki o mistrzostwo, ale potem wygrała sześć z siedmiu pojedynków, w tym z Atlético i Realem Sociedad. Aby móc dalej rywalizować o tytuł, ekipa z Sánchez Pizjuán musi kontynuować dobrą serię w niełatwych spotkaniach. Najpierw Sevilla podejmie u siebie nieobliczalny Athletic, a potem zagra na wyjeździe z Realem Madryt. Zwłaszcza to drugie starcie powinno dać odpowiedź na temat aspiracji zespołu Lopeteguiego. W 36. kolejce Andaluzyjczycy podejmą trzeci najgorszy zespół LaLigi na wyjazdach – Valencię. Ostatnie dwie serie gier to pojedynki z Villarrealem (na Estadio de la Ceramica) oraz u siebie z walczącym o utrzymanie Alavés. Baskowie pod wodzą Javiego Callejy wydostali się ze strefy spadkowej i nie przegrali ostatnich czterech spotkań.
Poniżej przedstawiamy ostatnie mecze, jakie mają do rozegrania w tym sezonie kandydaci do mistrzostwa u siebie (D) i na wyjeździe (W). Natomiast w artykule dziennika Marca można przeprowadzić pełną symulację przebiegu sezonu.
| Atlético (73 punkty) | Real Madryt (71 punktów) | Barcelona (71 punktów) | Sevilla (70 punktów) | |
| 33. kolejka | - | - | Granada (D) | - |
| 34. kolejka | Elche (W) | Osasuna (D) | Valencia (W) | Athletic (D) |
| 35. kolejka | Barcelona (W) | Sevilla (D) | Atlético (D) | Real Madryt (W) |
| 36. kolejka | Sociedad (D) | Granada (W) | Levante (W) | Valencia (D) |
| 37. kolejka | Osasuna (D) | Athletic (W) | Celta (D) | Villarreal (W) |
| 38. kolejka | Valladolid (W) | Villarreal (D) | Eibar (W) | Alavés (D) |
Komentarze (45)