Frenkie de Jong wykonał w tym sezonie zauważalny krok do przodu, dzięki czemu stał się jednym z najważniejszych zawodników podstawowej jedenastki Barcelony. Dobra forma Holendra może okazać się kluczowa dla Barçy w walce o mistrzostwo kraju.
Pierwszy sezon Frenkiego de Jonga w Barcelonie nie był wymarzony zarówno dla niego, jak i dla klubu. Na początku Ernesto Valverde nie mógł znaleźć odpowiedniego miejsca na boisku dla Holendra, a ten nie grał tak samo dobrze jak w Ajaksie Amsterdam. Krótka kadencja Quique Setiena również nie pomogła pomocnikowi rozwinąć skrzydeł.
Wszystko zmieniło się wraz z objęciem drużyny przez Ronalda Koemana. Rodak De Jonga dobrze znał tego zawodnika, ponieważ prowadził już go w reprezentacji Holandii. W ciągu ostatnich ośmiu miesięcy młody pomocnik wreszcie zaczął grać na miarę swoich możliwości i udowodnił swój wielki potencjał, dzięki czemu stał się niepodważalną gwiazdą drużyny.
Liczby De Jonga również potwierdzają ewidentną zwyżkę jego formy. Holender poprawił się znacznie w liczbie wykonanych podań, zauważalna jest także ich większa celność. W zeszłym roku oddał na bramkę zaledwie osiem strzałów i zdobył dwie bramki, w tym ma już na swoim koncie siedem trafień i 23 uderzenia. Zwiększył się również licznik jego asyst - z trzech przed rokiem do siedmiu obecnie. De Jong aktywnie uczestniczy także w obronie, gdzie częściej odbiera piłkę przeciwnikom.
Już w styczniu Ronald Koeman mówił, że De Jong gra lepiej niż w Ajaxie. Szkoleniowiec twierdził, że nie można porównywać LaLigi do ligi holenderskiej, a sam pomocnik rozwinął się szczególnie w ofensywie. Nie można jednak zapominać, że w trakcie trwania obecnego sezonu młody zawodnik nieraz był ustawiany także na środku obrony. Wszechstronność jest jego wielką siłą, którą potrafi wykorzystać w różnych sytuacjach na boisku. Rozwój De Jonga został zauważony także w jego ojczyźnie. Lokalny portal sportowy Voetbal nazwał go nawet "luksusowym Goretzką".
Komentarze (9)