Wczorajsza porażka z Granadą nie była pierwszą wpadką na Camp Nou w tym sezonie. Barcelona straciła już zbyt wiele punktów na własnym stadionie, a w kilku przypadkach jej przeciwnikami nie były najsilniejsze drużyny.
W tym sezonie Barça straciła już na Camp Nou aż 14 punktów. Wygrała 14 meczów, zremisowała cztery i przegrała kolejne cztery. Tyle porażek zaliczyła ostatni raz w sezonie 2003/2004. Jest to bardzo rozczarowująca statystyka, która pokazuje, że drużyna Ronalda Koemana ma spore problemy na własnym stadionie.
Pierwsza utrata punktów na Camp Nou w tym sezonie miała miejsce w spotkaniu z Sevillą. Barça zremisowała wówczas 1:1 z zespołem, który cały czas walczy dzielnie o mistrzostwo Hiszpanii, dlatego ten wynik ma swoje usprawiedliwienie. W 16. kolejce do Barcelony przyjechała Valencia i zdołała wywieźć punkt po remisie 2:2. Podopieczni Koemana nie grali źle, przynajmniej w porównaniu do wcześniejszych meczów. Pierwszą porażką był z kolei Klasyk z Realem Madryt.
Kolejne wpadki są trudne do wytłumaczenia. Najpierw Barça zremisowała z Eibarem, który lada moment może spaść do drugiej ligi. Koeman wystawił w tym meczu trójkę obrońców, ale wówczas to ustawienie nie pomogło zgarnąć trzech punktów. Rzut karny zmarnował Martín Braithwaite, a na gola Ousmane'a Dembélé odpowiedział Kike García.
Jednym z najgorszych przeciwników Barçy w tym sezonie był Cádiz. Najpierw wygrał z nią u siebie na stadionie Ramón de Carranza, a następnie wywiózł remis z Camp Nou. Barcelona prowadziła ten mecz, ale kolejny błąd Clementa Lengleta doprowadził do podyktowania rzutu karnego dla gości, którego na gola zamienił Alex Fernández.
Porażka z Granadą jest równie bolesna. Barcelona miała szansę wyjść na prowadzenie w LaLidze, ale zmarnowała ją w tak ważnym momencie. Dziś Barça znów musi liczyć na to, że rywale zaliczą jeszcze jakieś wpadki do końca sezonu. Brak koncentracji w obronie po raz kolejny dał o sobie znać.
Komentarze (6)