- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 823 Culés
Gorące dyskusje
partymaker
0
Pytanie do osób posiadających PPK. Jaki procent wynagrodzenia oddajecie? Jeśli się nie mylę to... » Czytaj dalej
63 odpowiedzi
Marcelinho99
7
Nico Paz nie chce przechodzić do Realu, bo myśli mądrze i wie, że w tym kolesiostwie skończy... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Roobo
13
Ludzie narzekający na ciepło którzy siedzą sobie w domu albo pracują sobie w biurze są... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 823 Culés
6
Gorąco pozdrawiam wszystkich sympatyków Widzewa, zwłaszcza tego Wielkiego Widzewa! Z jakiej okazji? Otóż z takiej:
1 października 1980 r. Widzew Łódź remisuje na stadionie ŁKS-u z Manchesterem United w rewanżowym meczu I rundy Pucharu UEFA. Tego dnia Widzew sprawił wręcz sensacje na ówczesne Polskie realia i zadziwił piłkarską Europę, eliminując w pierwszej rundzie Pucharu UEFA, Manchester United. W Anglii podopieczni Jacka Machcińskiego zremisowali 1:1. W rewanżu do awansu wystarczył bezbramkowy remis. „Jak spadać, to z wysokiego konia” - z takiego założenia wychodzili widzewiacy przed losowaniem europejskich pucharów. ,,Nie chcieliśmy jechać do Europy Wschodniej. Po pierwsze szaro, co dobrze znaliśmy, a po drugie zespoły ze Związku Radzieckiego czy Bułgarii grały bardzo brutalnie. Manchester to był wymarzony kierunek. Również, że tak powiem, pod względem turystycznym” – wspominał Marek Pięta w książce „Wielki Widzew”. Sezon 1980/81 Widzew rozpoczynał ze znacznie wzmocnioną defensywą. Z Odry Opole pozyskano Józefa Młynarczyka, ze Śląska Wrocław przyszedł brązowy medalista Mistrzostw Świata 1974 oraz wicemistrz olimpijski z Montrealu (1976), Władysław Żmuda. W meczu z wicemistrzami Anglii nowa widzewska defensywa przeszła najpoważniejszy z dotychczasowych testów. 17 września 1980 roku na stadionie Old Trafford angielscy kibice przeżyli szok. Gospodarze prowadzili co prawda od 4. minuty, gdy sposób na Młynarczyka znalazł reprezentant Irlandii Północnej, Sammy McIlroy, ale już 120 sekund później do remisu kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego doprowadził niezawodny Krzysztof Surlit. Legendarny pomocnik mógł w tym meczu powtórzyć swój wyczyn, lecz Gary Bailey zdołał obronić jego drugą „bombę” z dystansu. Doskonale ustawiony taktycznie Widzew nie pozwolił pograć angielskim skrzydłowym, zatem wytrącił United największą broń – dośrodkowania w pole karne. Po meczu w Manchesterze nawet Anglicy uważali, że to widzewiacy byli bliżsi zwycięstwa. Przed rewanżowym spotkaniem na stadionie przy alei Unii, na trybunach zasiadł komplet widzów. Na parkingu przed stadionem – samochody z rejestracjami z całej Polski. Kibice mieli w pamięci zwycięskie boje z Manchesterem City sprzed trzech lat i liczyli na powtórkę. Wszak przed pierwszym gwizdkiem arbitra to Widzew był w korzystniejszej sytuacji. Trener gości, Dave Sexton mógł skorzystać z najgroźniejszego napastnika, Joe Jordana, który nie grał w pierwszym spotkaniu. Wielkim Szkotem skutecznie zaopiekował się Andrzej Grębosz. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, choć oba zespoły były bliskie szczęścia – słupki „ostemplowali” Steve Coppell i Zbigniew Boniek. Ostatecznie widzewiacy dowieźli cenny remis do ostatniego gwizdka arbitra i niecierpliwie czekali na losowanie drugiej rundy. Los postawił przed ekipą Machcińskiego kolejne wielkie wyzwanie, bowiem Widzew trafił na Juventus Turyn ale o tym przypomne 22 października.