La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 847 Culés

5

(Nie)zapomniane legendy polskiego futbolu:

4 marca 1953 r. urodził się Paweł Janas, obrońca, zdobywca 3 miejsca na MŚ 1982. ,,Główkowałem w kierunku naszej bramki, licząc że Józek Młynarczyk w razie czego złapie. Nie zauważyłem że zrobił pare kroków do przodu. Piłka go przelobowała i wpadła. Tak swój żywot dla reprezentacji zakończył Stadion Dziesięciolecia. Mogę chyba mówić, że dzięki mnie”- gorzko żartuje Janas. To był mecz z Finlandią 17 kwietnia 1983 r., który miał odpowiednio nakręcić Polaków w walce o awans do finałów mistrzostw Europy. Najgorsze że po samobóju Janasa Polacy stracili moc, siłę, szybkość, entuzjazm; dosłownie wszystko! Jedyny polski medalista mistrzostw Świata, który później awansował na mundial z Biało-Czerwonymi też w roli selekcjonera, gole strzelał bardzo rzadko a dla narodowej drużyny tylko raz, w towarzyskim meczu z Libią(5:0) w sierpniu 1979. W tamtych czasach środkowi obrońcy nie zapuszczali się z taką odwagą pod bramke rywali. Janas w polskiej lidze uzbierał łącznie 2 gole, oba jeszcze w czasach gry w Widzewie. Głowa zawiodła go tylko w tym niefortunnym meczu z Finlandią. Bardzo możliwe(choć wtedy nikt tego tak nie oceniał) że feralnym swojakiem zamknął nie tylko stadion ale również sobie dostęp do kadry. Następnie było jeszcze spotkanie z ZSRR, towarzyskie 45 minut ze Szwajcarią i na tym koniec. Janas grał wówczas we Francji, lecz wcale mu to nie pomagało w zatarciu złego wrażenia. Wręcz przeciwnie, gdyby występował w naszej ekstraklasie, wszyscy na co dzień widzieliby że jest w wysokiej formie. Nad Sekwaną go cenili ale tylko tam. Gdy więc Antoni Piechniczek montował ekipe na mundial w Meksyku, najpierw w eliminacjach a potem w ostatnich miesiącach przed turniejem, akurat tego medalisty z poprzednich mistrzostw nie brał pod uwagę. ,,Mógłbym się z tym łatwo pogodzić, w końcu byłem już po trzydziestce, tyle że ja wciąż trzymałem poziom na miare kadry. Mój problem polegał na tym, że ani selekcjoner, ani nikt z jego sztabu nie pofatygował się do Francji by zobaczyć, co sobą prezentuje, pogadać na mój temat z trenerem Guy Roux”- tłumaczył się Janas. Był przecież filarem defensywy Auxerre, które liczyło się w Ligue 1. W sezonie 1983/84 było trzecie, w następnym czwarte i w tym bezpośrednio przed mundialem- siódme. W Polsce jednak na nikim nie robiło to wrażenia. ,, Kilka lat temu Piechniczek wysłał mi pocztą swoją biografie. Otworzyłem a tam odręcznie napisana dedykacja z przeprosinami że mnie wtedy nie powołał do Meksyku. Nie ma co przepraszać, czasu nie cofniemy”- macha ręką Janas. Po latach sam na mistrzostwa Świata w Niemczech nie powołał filarów reprezentacji a mianowicie Jerzego Dudka i Tomasza Frankowskiego. Upiera się że to co innego, bo wtedy byli w kiepskiej formie. Sprawdzał ich w meczach towarzyskich i mieli szanse się wykazać… ,,Ja takiej szansy nie dostałem, choć byłem uznawany za jednego z czołowych obrońców w lidze francuskiej! Można to zweryfikować nawet dzisiaj”- argumentuje Janas. Nie było go też w ekipie na Igrzyska Olimpijskie w Montrealu. ,,Wytypowano mnie do grupki zawodników, która ma być w pogotowiu, gdyby ktoś wypadł z kadry. Polecieliśmy nawet do Korei Północnej z młodzieżówką U-23 żeby w sparingach utrzymać rytm meczowy. I na tej wycieczce się skończyło bo z drużyny Kazimierza Górskiego jednak jakoś nikt nie chciał wypaść”- wspomina Janas. Z kolei w Legii został dłużej niż wymagał tego czas zasadniczej służby wojskowej. ,,Po 2 latach byłem gotów wrócić do Widzewa, jednak prezes Sobolewski sam mnie prosił, bym tego nie robił. Gdybym wrócił Legia wyrównałaby sobie tę strate powołując innego młodego widzewiaka”- zaznacza. W Legii przygotowywał się do turnieju życia. Przeszedł szlak bojowy z drużyną Piechniczka zaakcentowany dwoma bezcennymi zwycięstwami nad NRD(1:0 w Chorzowie, 3:2 w Lipsku) w kwalifikacjach. Występ na Mundialu w Hiszpanii dał mi sportowe spełnienie, które obejmuje całą karierę. Medal mistrzostw Świata, i to w sytuacji, w której zagrałem we wszystkich meczach, sprawia że już zawsze będę mówił o tym z największa satysfakcją”- zapewnia Janas. Po powrocie do Polski jeszcze półtora sezonu spędził w Legii. ,,Dałem się namówić Jurkowi Engelowi, który wtedy prowadził drużynę”- przypomina. Ostatni mecz zagrał jednak u Andrzeja Strejlała. W finale Pucharu Polski z Lechem Poznań boisko opuścił już w 5 minucie z powodu kontuzji. Zastąpił go młody Marek Jóźwiak, który w kolejnych sezonach miał być nowym filarem defensywy Legii. Natomiast Janas został wtedy przy Łazienkowskiej jako uczący się trener, który już 7 lat później poprowadził drużynę do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

@AssisMoreira

0

@FCBparasiempre Masz jakiś blog albo stronę internetową?

1

@AssisMoreira Nic z tych rzeczy! Mówiłem ci że nie znam się na tych internetach. Po prostu trzeba się interesować futbolem poprzez czytanie książek i ja tak właśnie robie.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?