- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1050 Culés
Gorące dyskusje
mmaciass
16
Czy tutaj na prorządowej La Rambli w ogóle przewinął się temat aresztowania Leszka... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Hosh
34
Mnie bardziej niepokoi który normalny dzieciak wchodzi na Interię lub... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Roobo
4
Sondaż CBOS'u daje konfederacji 15% a koronie 11.5%. Wiedziałem że rozdział im raczej da ale... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1050 Culés
12
Ja kompletnie nie przyjmuję do wiadomości takiego gadania, że Bayern zagrał pragmatycznie, dał się wyszumieć czy przeczekał nas. Mieli po prostu dużo szczęścia, tylko tyle i aż tyle, równie dobrze mogli dostawać 0:2 po 45 minutach. Jestem bardzo zadowolony z chłopaków i z pewnością patrzę z optymizmem w przyszłość ;)
1
@Hawajczyk To takie samo gadanie że Real w finale z Liverpoolem kontrolował mecz. Po prostu w piłce tak jest że czasami drużyna gorsza wygrana, dziś było to samo
0
@Hawajczyk Kocham tłumaczenie wszystkiego szczęściem. Real wygrywa? Szczęście. Bayern wygrywa? Szczęście. No ta, bo przecież nie można docenić rywali.
1
@Hawajczyk jasne że tak, obsrani byli po pierwszej połowie, mogło pójść w zupełnie inną stronę.
0
@Hawajczyk Tam powinno być 0-3 i karny po 1 połowie takie są fakty ;)
1
@Image Bayern był gorszy dzisiaj taki jest fakt. Każdy docenia rywala ale nie powiesz mi np że Inter był lepszy w 2011 bo wygrał? W piłce czasami gorszy wygra i trzeba się z tym pogodzić
0
@Image Przepraszam bardzo, czy ja tłumaczę wszystko szczęściem? Odnoszę się tylko i wyłącznie do dzisiejszego rywala i tak - mieli kupę farta, bo fakt, że Lewy (!) nie trafia w światło bramki z 5 metrów czy Pedri z zimną krwią nie urywa siatki w pierwszej połowie to sprawy zupełnie niezależne od Bayernu, tam roli nie grało nic innego jak właśnie ich szczęście dzisiejszej nocy. Nie zabieram im zasług za strzelone bramki, ale mecz był wyrównany ze wskazaniem na nas, mowy nie ma o jakimś pragmatyzmie Bayernu. Takie pieprzenie zweryfikował kiedyś Ajax na wspomnianym Realu, gdy po pierwszym meczu słychać było gadki o wyrachowaniu, aż przyszedł rewanż, gdzie Holendrzy (wtedy 3x lepsi piłkarsko niż Biali) tym razem wykorzystali okazje i pojechali z nimi jak z furą siana.