- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 949 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
4
GTA w pudełku ale bez płyty? 350 zł Panie Rockstarze, co tylko sobie zarządasz Panie... » Czytaj dalej
51 odpowiedzi
Kgorecki2500
12
Nie wiem czy to ja mam jakąś większą tolerancję na promienie UV ale w sumie w tych 35... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Ilka
1
Jak zapatrujecie się na chodzenie w takie upały w centrum miasta, po galeriach itp. bez koszulek... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 949 Culés
2
A mi jakoś tak przykro patrzeć na CR7,
przez 15-20lat sam na siebie nakładał presję i wygadywał ze jest najlepszy.
A kiedy dopadł go kryzys formy, to jeszcze dobiła go ta akcja z dzieckiem.
Mental mentalem, ale pewnie większości z nas by głowa zaczęła siadać.
5
@zmiter912576 Powiem tak. Nie mam pojęcia, jak czuje się gość, który straci dziecko i jaki stan psychiczny ma się po takim zdarzeniu (zapewne niezbyt szampański), więc nie będę w ogóle próbował go pod tym względem zrozumieć, bo nie będę po prostu potrafił.
Jednakże takie akcje, jak ta wczorajsza czy wytrącenie dzieciakowi telefonu itp są po prostu nie na miejscu i brakiem szacunku. Nie można wszystkiego tłumaczyć tym, że stracił potomka, bo nie jest to logiczne.
Straciłem dziecko, więc telefon komuś wytrącić z ręki muszę, bo się uduszę. No nie, to tak nie działa. Straciłem dziecko, dlatego sfochowany przed końcem meczu do szatni udać się muszę, bo się uduszę.
2
@Danny Gaucho I tak i nie - tacy ludzie jak Ronaldo nie mają kiedy być zwykłymi ludźmi, uwierz że kilka miesięcy od śmierci syna dla człowieka żyjącego w biegu to jak tydzień. Ja pracowałem nie raz psychologicznie z piłkarzami po różnych stratach - wiem jak działają na nich obcy ludzie, czasami nawet jedno złe sformułowanie może wywołać traumę, smutek lub złość. To bardzo indywidualna kwestia i nie można zerojedynkowo podchodzić do tak poważnego tematu - każdy jest inny. Można Ronaldo nie lubić, ale to rodzinny chłopak - dużo mówi się że od śmierci syna przestał być piłkarzem.
Telefon to tylko kawałek szkła, metalu czy plastiku. Sam mam na koncie kilkanaście rozwalonych telefonów fanów piłkarzy, gdzie prewencyjnie podchodziłem do tematu widząc reakcje moich piłkarzy-"pacjentów". Problemem nie jest rozwalony telefon, a nieżyjące dziecko - gdzie Rzym gdzie Krym.