- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1554 Culés
Gorące dyskusje
Fog_W_1899
1
Ale ten sezon będzie dla nas ciężki. W sumie to myślę, że możemy już odpuścić i za bardzo... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
Popitek12
1
Czy zdrada po pijaku się liczy? Bierzemy pod uwagę bardzo poważne pijaństwo że ledwo się... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Stinger_
12
Złota Piłka 2025/26Czy Leo Messi ma w ogóle na nią szansę?Spotkałem się z różnymi opiniami... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1554 Culés
13
Wszystkie chwyty dozwolone?
W 1988 r. meksykański dziennikarz Miguel Angel Ramirez odkrył źródło młodości, w którym wykąpało się kilku piłkarzy młodzieżowej reprezentacji kraju. Po tej magicznej kąpieli niektórym ubyło dwóch, trzech a nawet sześciu lat. prawda była jednak dużo bardziej prozaiczna: trenerzy sfałszowali im akty urodzenia i paszporty. Jeden z piłkarzy poddany magicznej kuracji stał się młodszy od swojego brata bliźniaka o okrągłe 2 lata. Dyrektor klubu Guadalajara skwitował to odkrycie filozoficznie: ,, Nie twierdze że to coś dobrego ale przecież od zawsze tak się robiło.” Wtórował mu Rafael del Castillo, zarządzający młodzieżową piłką w Meksyku: ,,Dlaczego Meksyk nie może oszukiwać skoro inne kraje uważają to za coś normalnego?”. Po mundialu w 1966 r. zarządzający AFA Valentin Suarez stwierdził: ,,Stanley Rous nie jest prawym człowiekiem. Zorganizował mundial tak, by wygrała go Anglia. Ja zrobiłbym to samo, gdyby mistrzostwa rozgrywano w Argentynie”. Moralność rynku, która w naszych czasach jest moralnością świata, usprawiedliwia stosowanie wszelkich dostępnych metod(nawet niezgodnych z prawem) by osiągnąć sukces.
Zawodowy futbol nie ma żadnych skrupułów, albowiem jest ich pozbawiony zarządzający nim system władzy, stawiający na pierwszym miejscu skuteczność. Koniec końców skrupuły nigdy nie były traktowane zbyt poważnie. Skrupuły były najtańszą i najmniej znaczącą walutą we Włoszech okresu renesansu. Pięć stuleci później Paul Steiner, niemiecki piłkarz zespołu z Kilonii wyjaśniał: ,,Gram dla pieniędzy i punktów. Przeciwnik chce mi odebrać jedno i drugie. Dlatego będę z nim walczyć w każdy możliwy sposób.” Z kolei Ronald Koeman tak usprawiedliwiał brutalny faul, jakiego dopuścił się na reprezentancie Francji Tiganie jego rodak Gilhaus w 1988 r.: ,,To było klasowe zagranie. Tigana był największym zagrożeniem i trzeba go było zneutralizować za wszelką cene.” Cel uświęca środki i każde świństwo jest dobre, choć lepiej zrobić je dyskretnie. Basile Boli z Olimpique Marsylia, znany łamacz kostek, tak wspomina swój chrzest bojowy: w 1983 r. uderzył z główki Rogera Mille, który doprowadził go do szaleństwa nieustannie szturchając i dając kuksańce. Boli wyciągnął z tego doświadczenia następującą nauczke: ,,Lekcja numer jeden: uderzaj, zanim uderzą ciebie ale rób to skrycie.” Trzeba zatem uderzać, gdy piłka jest daleko bo arbiter, podobnie jak kamery telewizyjne, koncentruje się na niej niemal cały czas. Podczas mundialu w 1970 r. Pelego krył włoski obrońca Bertini. Brazylijczyk chwalił rywala po zakończonym meczu: ,, Bertini był mistrzem jeśli chodzi o faulowanie tak, aby nikt tego nie zauważył. Uderzał mnie pięścią w żebra albo w brzuch, kopał po kostkach… Prawdziwy artysta.” Wśród argentyńskich dziennikarzy zasłużoną sławą cieszą się zasadzki zastawiane przez Carlosa Bilardo, który potrafił robić to sprytnie i skutecznie. Mówi się że Bilardo najpierw kłuł rywali szpilką a później robił oczy niewiniątka. Kiedy był trenerem Argentyny, zdołał podsunąć spragnionemu Brazylijczykowi Branco bidon napełniony rzygowinami podczas najważniejszego meczu na mundialu w 1990 r.
Z kolei dziennikarze urugwajscy mówią o tym, kto bezczelnie popełnia faule, że gra ,,twardą nogą”, wielu z nich wychwala też ,,kopnięcie zmiękczające”, chętnie stosowane podczas meczów międzynarodowych. Zagranie takie należy wykonać w pierwszych minutach meczu. Później można bowiem za nie wylecieć z boiska. W Urugwaju boiskowa przemoc szła w parze z upadkiem piłkarskich umiejętności. Kiedyś określenie ,,garra charrua” kojarzyło się z odwagą a nie kopniakami rozdawanymi na lewo i prawo. Aby nie być gołosłownym: podczas mundialu w 1950 r. w ostatnim meczu(de facto finałowym), Brazylia popełniła dwa razy więcej fauli niż Urugwaj. Cztery dekady później, gdy pod okiem trenera Tabareza Urugwaj ponownie zaczął grać czysto, niektórzy komentatorzy urugwajscy narzekali że nie przynosi to pożądanych rezultatów. Na szczęście to się zmienia. Dzisiaj większość nieczystych, wręcz brutalnych ataków jest wyłapywana, jeśli nie przez sędziego, to przez którąś z wielu kamer na stadionie.
@Symson
@patataj
@Ogorinho1974
@MesQueUnClub96
@Roni/VEB
@Lionel_Messi10
@Sensible
@Pawel13sz
@DaPidejpi
@AssisMoreira