- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1460 Culés
Gorące dyskusje
Fog_W_1899
4
Ale ten sezon będzie dla nas ciężki. W sumie to myślę, że możemy już odpuścić i za bardzo... » Czytaj dalej
51 odpowiedzi
lajcior
2
Czy według Was 20/26 dni urlopu na cały rok to jest odpowiednia ilość?
36 odpowiedzi
NeroTFP1
28
Haaland i Alvarez są z tego samego rocznika, obaj kreowani są na gwiazdy, na które trzeba... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1460 Culés
10
Zapomniane legendy rodzimego futbolu:
Gdyby jeszcze żył, świętował by dzisiaj 80 lat życia. 2 lutego 1943 r. w Piekarach Śląskich urodził się Walter Winkler, obrońca. Polacy tylko raz grali na słynnej Maracanie. Dla Waltera Winklera występ w meczu z Brazylią 8 czerwca 1966 r. był pierwszym w narodowych barwach. Trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce do reprezentacyjnego debiutu. Wychowanek bytomskiej Polonii nie przestraszył się jednak wirtuozów z Ameryki Południowej i rozegrał bardzo solidne spotkanie. W swoim drugim występie również miał naprzeciw siebie piłkarzy światowej klasy, bo 5 lipca 1966 r. w przededniu mistrzostw świata do Chorzowa przyjechali Anglicy. Wygrali co prawda 1:0, ale polski zespół postawił bardzo twarde warunki i był wymagającym rywalem dla przyszłych mistrzów świata. Zawodnikiem Polonii został, kiedy miał 15 lat. Szybko stał się jedną z głównych postaci zespołów juniorskich. Jego talent i umiejętności dostrzegli również trenerzy reprezentacyjnej młodzieżówki i w 1962 r. dali Walterowi szansę pokazania się na arenie międzynarodowej. Rok wcześniej po raz pierwszy wystąpił w barwach Polonii w meczu ligowym. 5 sierpnia zagrał w spotkaniu z Wisłą w Krakowie, a bytomianie wygrali 5:2. W swoim pierwszym sezonie w seniorach wystąpił jeszcze dwukrotnie i pokazał się z dobrej strony. Kiedy w 1962 r. Polonia zdobywała mistrzostwa Polski, Winkler wystąpił w pięciu meczach skróconego sezonu i miał swój niemały udział w tym sukcesie. W 1965 r. był już podstawowym zawodnikiem drużyny, która święciła triumfy w USA. Chwalono go za znakomitą grę głową i solidne wywiązywanie się z powierzonych mu zadań. Wspominany jest jako pogodny, dobry człowiek, który uśmiechem zarażał innych i zawsze służył dobrą radą. Przez kilka lat był jednym z wyróżniających się reprezentantów kraju. Ostatnie oficjalne spotkanie z orłem na piersi rozegrał 12 maja 1971 r. z Albanią (1:1), ale wystąpił jeszcze w obu spotkaniach z amatorami z Grecji w remach eliminacji do igrzysk w Monachium. Polonię opuścił w 1974 r. Rozegrał dla klubu 265 meczów i strzelił sześć goli. Przez kilka lat nosił opaskę kapitańską i był prawdziwą podporą zespołu. Wyjechał do Francji, gdzie został zawodnikiem Lens. Nie odgrywał tam jednak takiej ważnej roli jak Faber czy Grzegorczyk i w ciągu dwóch lat zaliczył tylko 16 występów. Potem wrócił do kraju, do Polonii, która grała wówczas na zapleczu ekstraklasy i w 1976 r. zakończył karierę. Wiele lat pracował jako trener młodzieży w swoim ukochanym klubie, ale także w Silesii Miechowice i w Olimpii Bielany. Kiedy stan jego zdrowia się pogorszył i musiał mieć amputowaną nogę, to kibice zorganizowali zbiórkę i ofiarowali mu nowoczesną protezę. Jedna z ulic w Bytomiu nosi jego imię. W Reprezentacji rozegrał 23 mecze.
@AssisMoreira
@DaPidejpi
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
@Roni/VEB
@Sensible
@Symson