La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1044 Culés

5

4

@FCBparasiempre
NRD pokonuje RFN w Hamburgu 1:0 na MŚ 1974 roku. Jürgen Sparwasser: ,,Kiedy umre, napiszcie na moim grobie »Hamburg, Weltmeisterschaft 1974«. Każdy będzie wiedział, kto tam jest pochowany”. Nic tak dobrze nie wpływa na wizerunek polityka jak sukces sportowca- jego rodaka. Powodem do chwały jest też zorganizowanie imprezy rangi igrzysk olimpijskich, mundialu lub Euro a przejawem aktywności- między innymi, ingerencje w decyzje związków sportowych, ich prezesów, klubów a nawet trenerów. Mussolini wykorzystał dla swoich politycznych celów mistrzostwa świata we Włoszech, Hitler igrzyska olimpijskie w Garmisch-Partenkirchen i Berlinie a Breżniew olimpiadę w Moskwie. Zbojkotowały ją Stany Zjednoczone i większość zachodniego świata, więc w rewanżu Związek Radziecki nie wysłał swoich sportowców na igrzyska do Los Angeles a jak ZSRR, to i inne kraje socjalistyczne i tak w kółko. Często w tle wydarzeń sportowych rozgrywały się te polityczne i na odwrót. Na liście takich meczów z polityką w tle szczególne miejsce zajmuje starcie dwóch państw niemieckich na mundialu w 1974 r. Ich gospodarzem była RFN, więc pokusa pokazania wyższości szkoły wschodniej nasuwała się sama. Kiedy los złączył reprezentacje RFN i NRD w jednej grupie, na przygotowania zostało prawie pół roku. Ekipy sportowców obydwu krajów łączyły się w jedną podczas igrzysk olimpijskich i wtedy zwycięzcom grano Beethovenowską ,,Ode do radości” ale piłkarze nie dość że nigdy nie utworzyli wspólnej reprezentacji, to jeszcze nigdy przeciw sobie nie grali. O ile Niemcy Zachodnie, jako gospodarz i jeden z głównych faworytów turnieju, widziały w reprezentacji NRD jednego z kilku przeciwników, Wschodnie upatrzyły sobie tylko jednego. Wybaczono by im porażke z każdym, tylko nie z RFN. W przygotowania zaangażowały się nie tylko władze sportowe ale i polityczne a nawet STASI, co zresztą w przypadkach niektórych osób znaczyło to samo. Przywódce NRD, przewodniczącego rządzącej partii SED, Ericha Honeckera na bieżąco informowano o sytuacji wewnątrz kadry. Jej trenerem był Georg Buschner, ex zawodnik motoru Jena. Piłkarzom stworzono komfortowe warunki przygotowań, na poziomie takim samym jak mieli Niemcy Zachodnie, tyle że głośno o tym nie mówiono. Wszystko zostało podporządkowane jednemu meczowi. W Oberlidze sędziowie mieli chronić reprezentantów kraju przed atakami przeciwników. Rozgrywki zakończono wcześniej aby mieć więcej czasu na przygotowania. Na zgrupowaniach kadry piłkarzami zajmowali się lekarze, masażyści, fizykoterapeuci. Krol strzelców Oberligi Hans-Bert Matoul z Lokomotive Lipsk został skreślony przez lekarzy, którzy uznali że jak na reprezentanta NRD jest za słabo zbudowany i może fizycznie nie podołać trudom turnieju. Buschner wziął to pod uwagę i nie włączył Matoula do kadry. Nie wiadomo czy wschodnioniemieccy piłkarze, podobnie jak lekkoatleci czy pływacy z NRD, brali środki dopingujące. Żadne badania tego nie potwierdziły ale w środowisku piłkarskim żartowano że ,,nawet Niemcy nie wymyślili koksu na myślenie”. Dlatego NRD nie odnosiła sukcesów w sportach zespołowych. To nie do końca było prawdą. Reprezentacja NRD zdobywała medale olimpijskie, ze złotym w Montrealu włącznie(po pokonaniu Polski) a FC Magdeburg wywalczył wiosną 1974 Puchar Zdobywców Pucharów, pokonując w finale AC Milan! Nie mogło być lepszego dopingu dla kadry NRD na miesiąc przed meczem z RFN. Tym bardziej że w kadrze na mundial znalazło się 4 piłkarzy Magdeburga: Sparwasser, Hoffmann, Seguin i Pomerenke.

Mecz RFN-NRD rozgrywano 22 czerwca 1974 r. w Hamburgu. Na trybunach nie było wolnych miejsc. Ponad 60 tysięcy kibiców mówiących tym samym językiem pozdrawiało się nawzajem. Stadion tonął we flagach czarno-czerwono-złotych. Ludzie skandowali słowo ,,Deutschland”, wielu trzymało plansze z nazwami wschodnioniemieckich miast. Z NRD wyjechała zorganizowana grupa 1,5 tysiąca kibiców, starannie dobranych, mających zakaz kontaktowania się z kibicami z RFN. Tyle że właśnie stadion stał się miejscem spotkań rodzin i znajomych, którzy nie widzieli się latami. Punktami kontaktowymi były toalety na stadionie i nawet funkcjonariusze STASI, których w tej grupie wybranych kibiców nie brakowało, nie mogli temu zapobiec. Wielu Niemców z NRD w ogóle na mecz nie poszło, od razu łącząc się z rodzinami. Inni uciekli po meczu. Miejsca na trybunie honorowej zajeli między innymi: kanclerz Helmut Schmidt, jego następca Helmut Kohl i wielu innych polityków. NRD zagrała w niebieskich koszulkach zachodnioniemieckiej firmy Adidas ale bez żadnych znaków fabrycznych, poza charakterystycznymi numerami na plecach. Niebieski kolor w NRD kojarzył się z FDJ, związkiem młodzieży, odpowiednikiem ZSM w Polsce i Komsomołu w ZSRR. To nie był związek przypadkowy. RFN wybiegła w koszulkach białych firmy Erima. To nie dowiary ale w sprzęcie Adidasa wcześniej grała NRD niż RFN, tyle że wolała się tym nie chwalić. Większość piłkarzy obydwu drużyn miała na nogach buty tej firmy. Mecz kończył rozgrywki grupy A i nie stał na wysokim poziomie. RFN pokonała wcześniej Chile i Australie a NRD zdobyła punkty za zwycięstwo nad Australią i remis z Chile. Obydwie drużyny miały więc zapewniony awans do następnej rundy ale od wyniku pojedynku zależało, kto zajmie pierwsze i drugie miejsce w grupie. Zwycięzca trafiał na Argentyne, Brazylie i Holandie, czego nikt nie chciał. Jednak dla RFN mecz był środkiem a dla NRD- celem. Drużyna Franza Beckenbauera nie wysilała się, zresztą trener Schön nie wystawił nawet wszystkich najlepszych zawodników. Przeciwnik walczył, chociaż mecz nie był ani brutalny, ani nawet ostry. Na 13 minut przed końcem Sparwasser minął w polu karnym Höttgesa, nie zdążyli mu przeszkodzić Vogst ani Meier i strzelił jedynego, zwycięskiego gola. W drugiej rundzie NRD nie wygrała żadnego meczu ale to nie było ważne. Po powrocie do Berlina piłkarze zostali przyjęci przez Ericha Honeckera. Wszyscy otrzymali ordery, nagrody rzeczowe oraz pieniądze- po tysiąc zachodnioniemieckich marek za każdy zdobyty punkt na mistrzostwach. Sparwasser został ,,Człowiekiem Roku 1974” w NRD. W 1988 r. Sparwasser wyjechał na turniej halowy do Saarbrücken i do NRD już nie wrócił. Został trenerem juniorów Eintrachtu Frankfurt a następnie SV Darmstadt. Kilkanascie miesięcy później runąłmur berliński i nikt już piłkarza nie prześladował. Młodszy od niego Lutz Eigendorf, który uciekł do Niemiec Zachodnich z klubu STASI Dynama Berlin i grał dla Kaiserslautern, zginął w wypadku samochodowym. Kiedy otworzono archiwa STASI, okazało się że wypadek został zaplanowany a inspirował go szef STASI Erich Mielke. Z takim protektorem Dynamo Berlin przez 10 lat z rzędu zdobywało mistrza NRD i nikt nie mówił o korupcji. Napis na grobie, o jakim mówił Sparwasser ,,Hamburg Weltmeisterchaft 1974” na pewno następnym pokoleniom nic nie powie. Trzeba im wyjaśniać o co chodzi.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?