- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 905 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
16
Ale ten Konfitura strasznie mnie irytuje. Gość ma rację, ale sposób, w jaki zwraca się do... » Czytaj dalej
68 odpowiedzi
Safrani
3
Dobra, bo muszę dzisiaj podjąć decyzję i zamówić telefon.Po przewertowaniu internetów wybór... » Czytaj dalej
90 odpowiedzi
NeroTFP1
38
Michał Wiśniewski potwierdził, że jest w trakcie sprawy rozwodowej ze swoją piątą... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 905 Culés
16
Debiuty żywych legend Blaugrany:
21 sierpnia 2010 r. w barwach FC Barcelony zadebiutował znakomity napastnik David Villa. Miało to miejsce w rewanżowym meczu o Superpuchar Hiszpanii z FC Sevilla, wygranym przez Barçe 4:0. Villa pojawił się na boisku w 56 minucie zastępując Pedro. ,,Kiedy w 2009 r. dowiedziałem się że FC Barcelona kupiła Ibrahimovicia, zrozumiałem iż moje marzenie nigdy się już nie spełni. Jakże wielka była moja radość gdy się dowiedziałem że znów jestem w gronie kandydatów do gry w tym klubie”- powiedział w lutym 2011 r. Villa. Od wielu lat chciał grać w Barcelonie, choć jego żona głośno mówiła że wolałaby zamieszkać w Madrycie. W końcu jednak ,,El Guaje dopiął swego. Tercet MVP znalazł się na ustach wszystkich dopiero późną jesienią, na początku bowiem współpraca Messiego, Villi i Pedro rozczarowywała. Obwiniono za to Davida. ,,Nie od razu udało mi się dostosować do stylu Barcelony. Przez pierwsze miesiące bardzo cierpiałem bo chciałem twórczo uczestniczyć w grze zespołu a zupełnie mi się to nie udawało. Poza tym wszyscy porównywali Ville w Barcelonie z Villą w Valencii a to przecież dwa różne style gry”- opowiadał Villa. Jesienią wytykano mu kolejne mecze bez gola i krytykowano nowego dyrektora sportowego Zubizarrete że nie przemyślał transferu napastnika Valencii. Villi bronili natomiast trenerzy i koledzy. Pep mówił przy każdej okazji że ceni jego gre także wtedy, kiedy nie zdobywa goli, gdyż zapewnia drużynie ,,przedłużenie i rozszerzenie boiska”. Vilanova dodawał że Villa jest gotowy na wszystko, na każdą zmiane swojego stylu, byle dopasować się do gry Barçy. Xavi zauważył że zmiana ,,Ibry” na Ville w jedenastce automatycznie zdynamizowała gre zespołu a ,,El Guaje” od początku goli nie zdobywał bo nie potrafił jako snajper odnaleźć się wystawiany na lewym skrzydle, poza tym, jak przyznał, Barça grała szybciej niż mu się wydawało i zwyczajnie nie nadążał. Oprócz tego na przełomie lata i jesieni prześladował go wyjątkowy pech. Otóż nagminnie trafiał w słupki(w połowie listopada miał ich 10 we wszystkich rozgrywkach, w tym w reprezentacji a cała Barça 15 w 16 spotkaniach!) albo bramkarze cudem bronili jego uderzenia. Natomiast z meczu na mecz coraz lepiej wyglądała jego współpraca z Messim. ,,La Pulga” w końcu dostał to co chciał, czyli pozycje środkowego napastnika. Bardzo korzystał na tym, co widział Pep a czego nie widzieli kibice, czyli na odciąganiu przez Ville rywali z jego drogi do bramki. Sam ,,El Guaje”, z którym trener cały czas dużo rozmawiał, tłumacząc czego odeń żąda, zaczął sekundować Messiemu od ostatniego meczu październikowego. Zawsze uznawał wyższość Argentyńczyka a ten chętnie podawał mu piłke. Do tego pod koniec lutego Messi miał we wszystkich rozgrywkach 20 asyst, z czego 6 przy golach Villi, z kolei sam zdobył 6 goli po podaniach od niego. Docieranie się tego duetu trochę trwało ale nagle okazało się że obaj zawodnicy znakomicie do siebie pasują. ,,Sport” już w sierpniu donosił trochę proroczo, gdyż latem przecież daleko jeszcze było do ideału, iż Messi, Villa i Pedro są tak ruchliwi że dla rywali są trudniejsi do rozszyfrowania niż ,,sudoku”.
@Symson
@Sensible
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Monix10
@Mixtape
@kamyk_23
@AssisMoreira
@Arkon
3
@FCBparasiempre tak myślę czy Villa jest dla mnie legendą Barcelony... po prostu głośno myślę:)
2
@escarabajo legenda hiszpańskiego footballu tak, Barcy jako klubu nie
1
@escarabajo A no widzisz, bardzo ciekawie to zapytałeś? Ponoć na legende trzeba sobie zasłużyć i to porządnie! Dla mnie osobiście jest i będzie legendą, gdyż w dużym stopniu przyczynił się do największych sukcesów FC Barcelony w historii! A że nie grał 10 czy 20 lat? To chyba akurat nie jest najistotniejsze...
1
@FCBparasiempre Każdy patrzy według swoich osobistych kryteriów. Uwielbiam Villę, i uwielbiałem jak grał w kadrze czy w Valencii, tym fajniej, że trafił do "mojego" klubu.
Zobacz.. dla wielu Suarez to top topów wszechświatów i legenda jakich mało. Dla mnie za swoje buractwo nigdy nie będzie legendą. Mimo, że szanuje, za liczby jakie chłopisko tu wykręcił.
1
@escarabajoDokładnie uważam tak samo. Szacunek za liczby ale trzeba też być człowiekiem ,,wychowanym" zarówno na boisku, jak i poza nim.