- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 741 Culés
Gorące dyskusje
mmaciass
15
Czy tutaj na prorządowej La Rambli w ogóle przewinął się temat aresztowania Leszka... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
Hosh
34
Mnie bardziej niepokoi który normalny dzieciak wchodzi na Interię lub... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Roobo
3
Sondaż CBOS'u daje konfederacji 15% a koronie 11.5%. Wiedziałem że rozdział im raczej da ale... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 741 Culés
4
Ci, którzy czytają i rozumieją książki religijne, nazywani są ATEISTAMI, a ci, którzy ich nie czytają i nie rozumieją, nazywani są RELIGIJNYMI.
- Nikola Tesla.
Dokładnie. W moim przypadku połową czynnika wpływającego na to, iż przestałem wierzyć, będąc wychowywany jako katolik jest to, iż dowiedziałem się o czym mówią księgi, które defacto są synonimem wiary i całej doktryny kościoła. Kłamstwa, manipulacje i bestialstwo niewyobrażalne. Drugą połową czynnika który sprawił że przestałem wierzyć, jest po prostu umiejętność patrzenia otwartymi oczyma, analizowania i słuchania, przy jednoczesnej umiejętności wyciągania odpowiednich wniosków.
Niby nic wielkiego, coś niemalże błahego, lecz jednak dla większości coś nieosiągalnego.
2
@FutbolFan to chyba popularny wątek w życiorysach wielu ateistów, u mnie to raczej była kwestia kontaktu z katolikami, szczególnie księżmi
2
@FutbolFan Może to trywialne, ale wiara nazywa się wiarą właśnie dlatego, że występuje ten element zaufania, pokładania nadziei (po prostu wierzenia bez względu na fakty), braku twardych faktów słuszności wiary i skupienia na jakimś bóstwie, duchowej powłoce czy elementach sfery niematerialnej. Moim zdaniem bycie uduchowionym, religijnym człowiekiem wcale nie musi wynikać z jakiegoś niezrozumienia ksiąg, w dodatku nie wymusza to rezygnacji z racjonalności i zdrowego rozsądku.
0
@Hawajczyk " wiara " to ckliwe i cwane słowo. Słowo wykorzystywane pod płaszczykiem morderstw, pożądania, władzy, manipulacji i chciwości.
Rozumiem to co piszesz, lecz prawdopodobnie również dałeś się na to złapać.
2
@FutbolFan Piszesz o wierze jakby w kontekście, np. głów kościołów czy manipulatorów wykorzystujących innych, mniej zorientowanych i lotnych wierzących do swoich celów. Ja skupiłem się na aspekcie czysto indywidualnym - duchowości pojedynczego człowieka, który nawet swojej religijności nie uzewnętrznia, a ta pozwala mu po prost wytrwać w trudach dnia codziennego czy przeskoczyć mentalnie jakieś problemy. W czymś takim nie widzę nic złego ;)