- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1603 Culés
Gorące dyskusje
KamQiX
78
Czerwona kartka za zasłanianie ust to najbardziej absurdalny przepis jaki wprowadzono w tym... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
heniusss
35
Macie czasami tak, że czytacie czyjś post i zaczynacie pisać odpowiedź po czym myślicie “po... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
marcin62
8
https://twitter.com/BostonTea84/status/2067856263208173992Generalnie dziwi mnie tak agresywna... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1603 Culés
8
Hahahahaha jak czytam komentarze że ten artykuł ma "otworzyć oczy" krytykom Xaviego to śmiać mi się chce. Idiotyczny argument że trener nie odpowiada za skuteczność wykańczania okazji strzeleckich ma sens jeśli mowa pojedynczych meczach, a my prawie cały 2023 robimy regres pomimo tego, że na wiosnę udało się dociągnąć mistrzostwo.
Tak jak wczoraj wyjaśniłem na konkretnych liczbach, że Barcelona nie jest młodym zespołem w budowie tak dzisiaj postaram się wyjaśnić co ma wpływ na sytuację, w której Barcelona nie wykorzystuje okazji:
1. Brak wykorzystania dojrzałości piłkarskiej piłkarzy - mamy jedną z najstarszych kadr Barcelony w XXI wieku - wcześniejszego okresu nie chciało mi się sprawdzać, ale tylko w sezonie 17/18 kadra była minimalnie starsza. W momencie gdy zaczynał się sezon średni wiek piłkarza wynosił 26.19 roku (dzisiaj 26.7), a w rekordowym wiekowym sezonie 17/18 było to 26.28 roku na początku sezonu. Mamy w składzie poważne nazwiska, które wygrywały LM, mistrzostwa krajowe i puchary - tacy piłkarze w dobrze poukładanym zespole wykorzystują okazje.
2. Brak zaskakiwania rywala pod względem taktyki i wariantów taktycznych - jeśli Xavi nie wprowadza innowacji taktycznych i bez względu na to czy byśmy grali z zespołami dołu tabeli LaLiga czy naszym przeciwnikiem był zespół z topu to cały czas gramy to samo. Jeśli przeciwnik z góry wie jak chcemy grać oraz w jaki sposób planujemy wykańczać okazje strzeleckie to żeby być skutecznym w polu karnym przeciwnika trzeba być perfekcyjnym lub z zimną krwią wykańczać akcje.
3. Brak koncentracji, brak zwycięskiej mentalności i przegrywanie sytuacji bramkowych w głowach - brak innowacyjności taktycznej ma wpływ na mentalność. Piłkarze wiedząc że grają w sposób bardzo schematyczny mają świadomość że generowane okazje strzeleckie wymagają pracy całego zespołu, a gdy zanim dojdzie do sytuacji strzeleckiej dochodzi do ciągłych irytacji które obniżają koncentrację w sytuacji gdy konstruowanie akcji nie przebiega zgodnie z planem. To tak w dużym uproszczeniu z psychologicznego punktu widzenia, ale taki styl gry w ataku ogranicza kreatywność do minimum - piłkarze ze sztywnymi założeniami taktycznymi mają problem z koncentracją gdyż nie mają naturalnej swobody gry, a często jest to dodatkowo potęgowane jeśli piłkarze nie wierzą w trenera.
4. Brak gry piłkarzy, którzy na swoich pozycjach czują się swobodnie - Xavi nie ustawia zespołu adekwatnie do kadry którą posiada, a na modłę idealnego systemu gry który sobie wymyślił i nie ma żadnego planu B. Z Raphinhii robi prawe skrzydło wiedząc że jest prawym pomocnikiem, z Torresa robi lewe skrzydło wiedząc że praktycznie wszystkie gole strzela atakując ze środka, Gaviego marnował niemiłosiernie wrzucając go do linii ataku i tak można wymieniać. Jak zespół ma nie marnować okazji strzeleckich jeśli tak wielka liczba piłkarzy gra na niekomfortowych dla siebie pozycjach, a co mecz nawet nie znamy jednej pewnej formacji pod względem osobowym.
To system gry dopasowuje się do kadry jaką posiada, a nie kadrę do systemu gry i to różni Xaviego od wielkich trenerów, którzy posiadają elastyczność taktyczną i pomysły na grę. Rodri pytany kieryś w wywiadzie o Guardiolę powiedział "Daje ci skrzynkę z narzędziami i masz więcej narzędzi niż reszta. Uwydatnia zdolność każdego do lepszego wykorzystywania przestrzeni, poruszając się mniej. Niewielu jest zawodników, których nie doprowadził na szczyt.". Tutaj mamy odpowiedź na brak skuteczności Barcelony - pomimo tego że mamy niemal najstarszą kadrę piłkarzy w XXI wieku to zawodnicy nie mają skrzynki narzędziowej z szeroką możliwością gry różnymi wariantami - Xavi każdemu dał dłutko aby sobie dziubdział wg z góry określonego schematu, a przeciwnikom łatwiej przygotować się na ataki Barcelony wykorzystując fakt że koncentracja w ostatniej fazie ataku leży i kwiczy. Często sami piłkarze Barcelony są zaskoczeni że piłka do nich dochodzi bo tak mocno zostali przyzwyczajeni do schematycznej gry, że koncentracja na niestandardowe sytuacje boiskowe tak mocno im spada, że często nie wykorzystują bardzo klarownych okazji. Za to odpowiada trener. Generujemy okazje często dzięki indywidualnej jakości piłkarskiej naprawdę świetnych zawodników i widać to w statystykach, lecz jest to za mało. Potrzeba dać zawodnikom swobotę gry i pośrednio otworzyć się na różne warianty taktyczne.
0
@JarekS Bardzo dobrze napisane . Xavi nie jest trenerem ,który potrafi w czasie przerwy ,czy meczu zaskoczyć rywala jakimś ustawieniem mądrym. Zaskoczyć to zaskoczył dając ostatnio Balde na boisko i nie wiedzial gdzie ma grać.
0
@JarekS Ale ciągle pomimo tego co napisałeś trzeba tą bramkę na końcu strzelić. Każda taka statystyka to jednak kamyczek do ogródka przeciwników Xaviego, oczywiścoe przy zaznaczeniu z całą stanowczością że drużyna nie gra dobrze.
Pofantazjujmy trochę i pomyślmy że drużyna ma 6 goli więcej, co by wtedy było? Może zwycięstwo z Granadą i Majorką, może z Rayo? Może gdyby Raphinia potrafił przyjąć piłkę gdzie miał 20 metrów wolnego w koło nie byłoby porażki z Gironą?
Tak jak pisałem nie raz słabo mi się robi jak oglądam mecze Barcelony, ale musisz przyznać że gdyby po prostu skuteczność była minimalnie lepsza to nasza sytuacja ligowa znacznie by się poprawiła?
1
@kejdzi Mnie totalnie nie interesuje nasza sytuacja ligowa - piszę z czego wynika brak skuteczności pod bramką rywali, piszę że zespół zrobił gigantyczny regres sportowy w bieżącym roku oraz piszę że taktyka i warianty gry wybrane przez Xaviego nie są delikatnie mówiąc optymalne, biorąc pod uwagę jaką posiadamy kadrę.
Nie gramy ani ładnie ani skutecznie - to jest problem i nie można spłycać tego tylko do analizy co by było gdyby jakieś sytuacje zostały wykorzystane jeśli oczy krwawią gdy widzi się marnowany potencjał zespołu. To jest moment aby wyciągać wnioski - na wiosnę dociągnęliśmy mistrzostwo grając padakę - ter Stegen bronił jak natchniony co mecz, zespół wpychał te 1:0, a konkurencja wręcz się nam podkładała sama tracąc punkty. Nie wyciągnięto wniosków aby poprawić grę Barcelony, a jest dużo gorzej - nie rozwija się ani zespół, a regres zaliczają nawet piłkarze.
Przeszliśmy z rewolucji kadrowej zespołu wypełnionego młodymi piłkarzami do jednego z najstarszych zespołów w XXI wieku jakie miała Barcelona, a pomimo niewątpliwej jakości piłkarskiej indywidualnych piłkarzy nie istniejemy jako zespół - chyba szatnia na serio nie wierzy już w Xaviego, czyli sprawa m.in. Gundogana została zamiecona pod dywan.
0
@kejdzi masz rację, ale JarekS ładnie już zawarł odpowiedź na Twoje pytanie - jeżeli zawodnicy nie czują się komfortowo na boisku co widać po ich mowie ciała, braku pomysłu na wykończenie ataku, braku wielu możliwości rozwiązania akcji. To zwyczajnie podburza pewność siebie na boisku, poczucie kontroli nad meczem a to przekłada się na wykończenie
0
@JarekS myślę, że trochę śmiechu też jest jak się czyta Twoje argumenty
ad 1. to może posadźmy na ławce na dobre Pedriego, Yamala i Araujo. Będziemy mieli jeszcze starszą kadrę i wtedy na pewno będzie lepiej. A już zdanie 'tacy piłkarze w dobrze poukładanym zespole wykorzystują okazje'...Topowymi strzelcami są np Bellingham czy Haaland, więc argument że doświadczeni zawodnicy gwarantują gole jest dosyć słaby
ad 2. o takich drużynach jak City, mówi się że są do bólu przewidywalne, Real też LM wygrywał taktyką wrzutek, a teraz taktyką 'daj Bellinghamowi i będzie ok'. Tak jak wspomniałem w swoim komentarzu pod spodem, decydujące w ostatniej fazie ataku są umiejętności zawodników, a nie 'innowacje taktyczne'
ad 3. o 'innowacjach taktycznych' już napisałem wyżej. Slogany w stylu 'mentalności zwycięzcy', 'nawyku wygrywania' itp fajnie brzmią ale mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. O schematycznym graniu też napisałem w pkt 2
ad 4. tu się najbardziej z Tobą zgodzę. Niemniej Raphinia wg mnie nie jest po prostu zawodnikiem na miarę Barcelony. Torresa też bym widział niekiedy obok lub zamiast Lewego na boisku ale to jest chyba beznadziejna sytuacja (Xavi jest 'zakochany' w Lewym). Gavi w ataku pełnił bardziej złożoną funkcję, fałszywego skrzydłowego, robiącego miejsce dla BO po zejściu do środka i według mnie często to nieźle wyglądało
Odnośnie ostatniego akapitu, to w zasadzie sam sobie zaprzeczasz. Niby nie daje im Xavi narzędzi ale jednak tworzymy sobie sporo sytuacji. Tak jak opisałem poniżej, za to powinien być rozliczany trener. Niewykorzystywanie ich - za to powinni być rozliczani zawodnicy.
Oczywiście możesz się nie zgadzać ze mną i szanuję Twoją opinię ale myślę, że robienie tragedii teraz jest nieco na wyrost. Tak jak wspomniałem poniżej, jakby np jeden ze słupków z ostatniego klasyku, zamienić na bramkę, to najpewniej bylibyśmy teraz nad Realem i nie byłoby tematu.
0
@adrianrtf nie wiem czy zauważyłeś ale mamy 2023 rok i jest grudzień, a od początku roku z wyjątkiem pojedynczych zrywów gramy bardzo słabo.
Tworzymy sporo sytuacji ze względu na doświadczenie i jakość indywidualną piłkarzy jakich posiadamy, a schemat gry Xaviego jest zabetonowany. City i Real, które wdrażają nowych zawodników do zespołu są oczywiście przewidywalne, ale trudno by było unaczej gdy zarówno kadra jak i nowi piłkarze uczą się ze sobą i schematy bardziej są widoczne, ale warto zwrócić uwagę także na fakt że te zespoły robią progres - gdy Real przyzwyczaił się do Bellinghama na 9 to łapią formę i są z meczu na mecz coraz bardziej nieprzewidywalni, a gdy Doku coraz lepiej czuje grę City gigantycznie poszerza się wachlarz możliwości atakowania zespołu. Do Barcelony również przychodzą wielcy piłkarze i nie widać poszerzenia wariantów ataku bo cały czas gramy to samo. Zespół Realu i City ma nieco starsze kadry od Barcelony i dlatego są w tym miejscu jakim są, a młodzi piłkarze stanowią uzupełnienie dobrze działających trybów. Wspominani młodzi piłkarze wiedzą co mają grać oraz posiadają komfort psychiczny wiedząc w jaki sposób chcą grać koledzy na zasadzie zgrania i czucia zamysłu kolegów. Nie są to sztywne rozwiązania jak w Barcelonie i nie jest to sztuczne podtrzymywanie wariantu taktycznego piłkarzami, którzy nie lubią grać na swoich pozycjach, a to ma gigantyczny wpływ na koncentrację, która na tym poziomie gry jest kluczowa.
0
@JarekS @xoran Wybaczcie, ale argument że zawodnicy czują się niekomfortowo i dlatego są nieskuteczni w ogóle do mnie nie trafia. Jak taki zawodnik jak Lewandowski ma piłkę na głowie jak w meczach z Gironą i Atletico to musi to strzelić choćby ze złamaną grał. Jak Raphinia dostaje mega podanie gdzie naprawdę ma 20 metrów luzu w koło i nie może nawet dojść do bramki to o jakiej niekomfortowości mówimy?
Ja się będę upierał, mimo że jestem w mniejszości, że my naprawdę nie gramy w większości meczów tak źle jak to wygląda po wynikach. Przecież z Gironą naprawdę powinniśmy wygrać, bo sami Raphinia i Gundogan powinni mieć po hat tricku, a to co robiliśmy w obronie to był jakiś kryminał. Pierwszy gol to brak doskoku Gundogana i błąd Christensena, a i tak Araujo prawie to wyratował. Drugi gol to jakiś absurd, piłkarze rozstąpili się przed bramką jak Morze Czerwone. Trzeci to kolejny błąd Kounde, a czwarty to brak doskoku de Jonga do podającego. Błędy niezrozumiałe dla mnie, bo z obrony która szła po rekordy w poprzednim sezonie staliśmy się jakąś parodią. Wystarczy że przeciwnik wymieni 3 szybkie podania i nasi zawodnicy nie wiedzą co się dzieje.
Ale ciągle pomimo tych błędów, pomimo słabej formy Lewego, Raphinii, pomimo tego że Yamal jest ostatnio beznadziejny (oczywiście nie mam do chłopaka pretensji) pomimo tego że Pedri nie istnieje po kontuzji (w meczu z Gironą miał 1 dobre podanie), pomimo tego że przez długi czas naprawdę graliśmy mocno osłabieni trzymamy się jakoś w tej tabeli i tylko brak skuteczności powoduje naszą stratę.
Nie wiem o co chodzi w tej drużynie, może zwolnienie Xaviego stanie się koniecznością. Choć nie w trakcie sezonu, bo nie ma kim Go zastąpić. Postawienie na kolejny wynalazek typu Marquez to już będzie totalny idiotyzm.
Musimy jakoś dociągnąć do końca sezonu, liczyć na szczęście w losowaniu LM żeby przejść jak najdalej i wtedy będziemy rozliczać. Jak mamy zmieniać trenera to zmieńmy na jakiegoś uznanego Niemca lub Włocha, dość tego DNA.
0
@JarekS chyba zdanie o dobrze poukładanym zespole jest kluczowe, bo większość bramek wyłączając stałe elementy gry wygląda jak czyjś indywidualny przebłysk, fart albo prezent od przeciwnika. Dlaczego taki Lewy w pewnym momencie oduczył się przyjmowania piłki? Może po prostu składne szybkie kontry nie są ćwiczone, tylko taktyka zanudzenia obrońców podaniami wszerz boiska?