- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 712 Culés
Gorące dyskusje
norbi77
3
Mbappe - jaki to jest madrycki burak, to ręce opadają.
41 odpowiedzi
LAMC_10
14
Nie ma takiego dowodu, że @martusiaaaa jest czternastoletnią dziewczyną, jest nagroda 4 harnasi... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
michal26
5
Mówiąc szczerze, to na Egipt oni muszą wyjść lepszym składem...Takie:Dibu Martinez -... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 712 Culés
9
Latynoska potęga:
W latach 20-tych ubiegłego wieku, do czasu pierwszych mistrzostw świata w piłce nożnej, zdobycie złotego medalu na igrzyskach olimpijskich było traktowane przez FIFA jako równoznaczne ze zdobyciem mistrzostwa świata. Reprezentacja Urugwaju jechała na igrzyska olimpijskie w 1924 r. jako wielka niewiadoma a wracała jako zespół, który zmienił europejskie myślenie o futbolu. Mecz finałowy był niemalże defiladą. Zawodnicy z Ameryki Południowej grając z rewolucujną płynnością i rozmachem, pokonali Szwajcarię 3:0 i odebrali zlote medale, których mogli być pewni w zasadzie od pierwszego występu na turnieju. Dla całej południowoamerykańskiej piłki był to moment przełomowy. Sport, który narodził się na błotnistych polach i dziedzińcach angielskich szkół, osiągnął niewyobrażalny poziom subtelności i wyrafinowania. Większość Europejczyków(co charakterystyczne: z wyjątkiem Brytyjczyków) podziwiała wirtuozerie piłkarzy z Urugwaju. Na wydobytych z archiwów filmach widać zaskakującą nowoczesność ich gry. Mecze toczono w znacznie wolniejszym tempie ale podania z pierwszej pilki i płynność, jaką dawało wrzucenie piłki na wolne pole, pokazują że tylko szybkość odróżnia ich od tego, co stanowi fundament futbolu XXI wieku. ,,Najważniejszym przymiotem zwycięzców była cudowna wirtuozeria przyjmowania piłki, panowania nad nią i dalszego jej wykorzystywania. Imponowali nie tylko świetnym wyszkoleniem technicznym. Potrafili także dostrzegać ustawienie kolegów z drużyny. Nie stali w bezruchu czekając na podanie. Biegali bez przerwy, gubiąc krycie i ułatwiają tym samym zadanie partnerom”- pisał Gabriel Hanot, późniejszy redaktor ,,L’Eqipue” i pomysłodawca Pucharu Europy. Historia tamtego Urugwaju jest naprawdę niezwykła. Jeśli wierzyć legendzie, którą opowiedział poeta i myśliciel polityczny Eduardo Galeano, był to zespół prawdziwych amatorów, wśród których znajdowali się kamieniarz, sklepikarz i sprzedawca lodu.
Nawet jeśli w opisach Galeano jest trochę ,,licentiae poeticae”, nie ulega wątpliwości że Urugwajczycy mieli do dyspozycji znacznie skromniejsze środki od rywali. Do Europy przypłynęli korzystając z najtańszych miejsc na dolnym pokładzie, które opłacili udziałem w serii meczów towarzyskich(zanim dotarli do Francji, po 30-godzinnej podróży pociągiem, wygrali 10 sparingów w Hiszpanii). Ich pierwszy mecz na olimpiadzie z Jugosławią obejrzało tylko 3 tysiące widzów. ,,Założyliśmy urugwajską szkołę gry w piłke nożną, bez trenerów, bez przygotowania fizycznego, bez medycyny sportowej”- mówił Ondino Viera, który później został trenerem reprezentacji. Futbol w estuarium La Platy narodził się jego zdaniem w opozycji do bardziej usystematyzowanego podejścia brytyjskich klubów. Opowiadał: ,,Byliśmy tylko my, wśród pól Urugwaju, ganiający za kawałkiem skóry od świtu do popołudnia i jeszcze potem przy świetle księżyca. Graliśmy przez 20 lat żeby stać się piłkarzami w sensie ścisłym, absolutnymi mistrzami kontroli nad piłką, takimi, którzy po przejęciu jej nie pozwalali nikomu na odbiór. Futbol w naszym wydaniu był dziki, był domeną samouków bazujących na własnym doświadczeniu, był pierwotny i nie miał nic wspólnego z kanonami trenerów ze Starego Kontynentu. To była nasza gra, dzięki której ukształtowaliśmy własną szkołe futbolu a wraz z nią szkołe futbolu całego Nowego Świata”. ,,Przed każdym następnym meczem kibice dopuszczali się rękoczynów, byle tylko móc zobaczyć w akcji nieuchwytnych jak wiewiórki futbolistów, którzy grali w piłkarskie szachy. Angielska szkoła gry preferowała długie górne podania ale ci nieznani synowie, poczęci w dalekiej Ameryce nie zamierzali słuchać ojca. Woleli futbol oparty na krótkich podaniach, częstym kontakcie z piłką, z piorunującymi zmianami rytmu i zwodami wykonywanymi w pełnym biegu”- pisał Galeano. Powracającą ze złotymi medalami reprezentacje witały w porcie uszczęśliwione tłumy. ,,W Paryżu sprzedano miliony małp, gdyż ludzie chcieli wiedzieć, gdzie dokładnie mieści się maleńka ojczyzna tych artystów futbolu. Rychło to argentyńskie i urugwajskie kluby będą podróżować do Europy, jak niegdyś angielskie drużyny przybywały do Ameryki Południowej, by uczyć nas gry w piłke. Argentyńczycy i Urugwajczycy cieszyli się ze zwycięstwa Urugwaju, jakby to był wspólny sukces. Na trubunach nie zasiadło zbyt wielu kibiców z Ameryki Południowej, Europejczyków było co najmniej 3 razy więcej ale i tak zostali zagłuszeni głośniejszym dopingiem”- donosił podekscytowany dziennikarz ,,El Grafico”. W kraju ogłoszono dzień wolny od pracy i wydano okolicznościowe znaczki pocztowe, natychmiast zdając sobie sprawę że sukces sportowy może mieć głębsze konsekwencje. Był to także sukces kulturowy i potwierdzenie że Nowy Świat z powodzeniem może konkurować ze Starym…
@patataj
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Kessie
@Compadre
@Culer9002
@Arkon