- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 2017 Culés
Gorące dyskusje
agaFCB
22
Nigdy więcej alkoholu!
46 odpowiedzi
Arkon
7
Najlepsi piłkarze w historii, ale bez Leo i CR7. U mnie Diego i Ronaldinho poza... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
Arkon
6
Niech mi ktoś wytłumaczy fenomen Netflixa. Połowa roku i ciągle ludzie dyskutują o serialach i... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 2017 Culés
9
Przed nami Wielkie Derby Górnego Śląska po raz 123:
Stadion Śląski ma bardzo bogatą historię w polskiej piłce klubowej. Jeden z dłuższych rozdziałów na kartach chorzowskiego obiektu zapisali czternastokrotni mistrzowie Polski: Ruch Chorzów i Górnik Zabrze. Wielkie Derby Śląska przykuwały uwagę kibiców, a rolę gospodarza pełnili nawet zabrzanie. Historia największych derbów Śląska na chorzowskim gigancie rozpoczęła się w sierpniu 1956 roku, kiedy ligowe starcie drużyn z Chorzowa i Zabrza obejrzało na żywo ponad 60 tysięcy kibiców. Mecz ten odbył się dokładnie dwa tygodnie po uroczystym otwarciu Stadionu Śląskiego. Był to pierwszy dzień z ligą na tym obiekcie, chociaż nie zupełnie pierwsze spotkanie. W premierowej kolejce rundy jesiennej na Stadionie Śląskim zaplanowano dwa mecze. Najpierw na murawę wybiegły jedenastki drugoligowego AKS-u Chorzów i Cracovii, a dwie godziny później - Ruchu i Górnika. Zabrzanie byli wówczas beniaminkiem pierwszej ligi, ale w Chorzowie w pierwszej połowie radzili sobie nadspodziewanie dobrze. Prowadzili 1:0 po trafieniu Edwarda Jankowskiego, by ostatecznie przegrać 1:2. Jedną z bramek dla Niebieskich zdobył Gerard Cieślik. Było to dopiero drugie spotkanie derbowe o punkty pomiędzy obiema drużynami. Dwa lata później obie drużyny ponownie spotkały się na śląskim gigancie, ale tym razem gospodarzem był Górnik. W Zabrzu wymieniano murawę, dlatego mecze w roli gospodarza rozgrywali albo w Gliwicach, albo w Chorzowie, na obiektach Ruchu lub na Stadionie Śląskim. Obie drużyny plasowały się w czołówce ligowej tabeli, ale październikowy mecz nie zawiódł tylko fanów Górnika. Ruch mógł liczyć cały czas na Cieślika, który dał prowadzenie. Zabrzanie mieli jednak więcej gwiazd w tamtym czasie. Ernest Pol, Roman Lentner, Ginter Gawlik i Stefan Floreński sprawili, że Górnik wygrał 2:1. Największą frekwencję odnotowano na derbowym spotkaniu w 1968 roku. To był zresztą najważniejszy mecz, jaki rozegrano pomiędzy obiema ekipami na Stadionie Śląskim – decydował bowiem o mistrzostwie Polski. Górnik nie miał już szans na obronę tytułu, ale miał spory wpływ na to, kto będzie kolejnym mistrzem. Wygraną z Ruchem torował drogę Legii Warszawa, o ile ta nie przegra ze Stalą Mielec. Kilkanaście dni przed tym meczem większość biletów rozprowadzono w przedsprzedaży. Chętnych do zobaczenia derbowego spotkania było tak wielu, że musiano spotkanie przenieść z ulicy Cichej na Stadion Śląski.
W szeregach chorzowian zabrakło Antoniego Nieroby, w Górniku Henryka Latochy, Erwina Wilczka i kontuzjowanego Włodzimierza Lubańskiego. Na ten mecz Niebiescy czekali osiem lat. Świętowanie zaczęło się już właściwie w 75. minucie, kiedy Eugeniusz Faber zdobył trzecią bramkę. Wtedy złoty medal był już w kieszeni chorzowian i radości gospodarzy nie zmąciła nawet bramka Zygfryda Szołtysika. Dla Ruchu był to dziesiąty tytuł mistrzowski w historii. – Jestem tak rozemocjonowany, że trudno mi na gorąco mówić o meczu, który zakończył się naszym wielkim sukcesem. Wydaje mi się, że w końcówce sezonu moi podopieczni odzyskali dawny wigor i to w poważnym stopniu zaważyło na ostatnich wynikach – cieszył się po końcowym gwizdku Teodor Wieczorek, szkoleniowiec „Niebieskich”. Gratulacje chorzowskiej drużynie składał także trener pokonanych – Geza Kolocsay. – Tytuł dostał się w godne ręce. Chorzowianie byli najrówniejszym zespołem sezonu, o czym najlepiej świadczy fakt, że przegrali tylko dwa mecze – stwierdził Węgier. Stadion Śląski pękał wówczas w szwach, a oficjalnie mecz obejrzało 80 tysięcy kibiców. Co ciekawe, trzy dni po pamiętnym finale ligi Ruch i Górnik spotkały się ponownie na tym obiekcie. Tym razem w finale Pucharu Polski. I tak jak bohaterowie piłkarscy na boisku byli nieco zmęczeni, bo tym razem Górnik wygrał 3:0, tak i na trybunach było widać przesyt. Kolejny wielki mecz o ogromną stawkę w wykonaniu tych dwóch firm obejrzało tym razem zaledwie 8 tysięcy kibiców. Hat-trickiem w tym spotkaniu popisał się Włodzimierz Lubański. Mecz pucharowy był jednak niechlubnym wyjątkiem pod względem frekwencji, bo wszystkie inne spotkania derbowe gromadziły na Stadionie Śląskim kilkudziesięciotysięczną widownię. W 1962 roku meczem Ruch – Górnik uczczono święto pracy w popularnym „kotle czarownic”. Spotkanie oglądało około 75 tysięcy kibiców. Ogromnych emocji związanych z derbami nie umniejszył nawet fakt, że Niebiescy w ligowej tabeli plasowali się na dalszym miejscu. Chorzowianie przygotowywali się do tego meczu na specjalnym zgrupowaniu w Świerklańcu, intensywnie pracowali również zabrzanie. Rok później, chociaż frekwencja była już niemal dwukrotnie mniejsza, to derby znowu dostarczyły wielu sportowych wrażeń, a faworyzowany Górnik ponownie na Stadionie Śląskim sobie nie poradził.
W 1970 roku doszło w Chorzowie do kolejnego pojedynku w finale Pucharu Polski. Zainteresowanie spotkaniem było ogromne, a na trybunach pojawiło się około 50 tysięcy widzów. Na szczęście, zaplanowano bezpośrednią transmisję telewizyjną. Lepiej w nowy sezon weszli górnicy, którzy wygrali 3:1. Zwycięstwem zabrzan zakończyło się także ostatnie derbowe spotkanie obu ekip na Stadionie Śląskim. Zabrzanie w 2009 roku wygrali 1:0 po golu Adama Banasia, ale na koniec sezonu nie uniknęli degradacji. Derby obejrzało ponad 40 tysięcy kibiców, chociaż do ostatniej chwili spotkanie było zagrożone z powodu… zalegającego i wciąż padającego śniegu. Murawa przygotowana została przez zarządcę stadionu, ale za trybuny odpowiadał chorzowski klub. Ruch zakupił pięćset łopat, mnóstwo soli i piasku. Odśnieżać pomagali nawet kibice, którzy przyszli na Stadion Śląski ćwiczyć doping, a przy okazji mieli wkład w organizację spotkania. Rok wcześniej w Chorzowie wygrał z kolei Ruch 3:2, a atmosfera była równie podniosła. Kibice tworzyli specjalne strony internetowe poświęcone derbom, wykupiono billboardy na ulicach śląskich miast. Ostatni raz tylu widzów oglądało ligowe spotkanie w 1984 roku! Zaplanowano bogaty program artystyczny przed pierwszym gwizdkiem, a spotkanie swoim występem uświetniła między innymi... Doda.
@Arkon
@AssisMoreira
@Culer9002
@Kessie
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@Ogorinho1974
@patataj
@Pawel13sz
1
@FCBparasiempre Ale przy tematach związanych z Polską piłką,to mnie oznaczaj bo Lubię czytać o czymś takim.Kiedyś te mecze za lat komuny,to były mecze o mistrzostwo.Legia czy Lech,czy nawet Wisła to wiele do powiedzenia przeciwko tym ekipom nie miała.
0
@FcPortoFan1999 Nie ma problemu, da się zrobić...
0
@FCBparasiempre 14-krotni Mistrzowie Polski.Ciekawe,czy będzie nam dane zobaczyć która z tych drużyn zdobędzie 15 tytuł.
0
@FcPortoFan1999 No zapewne będzie nam dane ale raczej nie prędko...
0
@FCBparasiempre Ja,jakoś powątpiewam aby to było możliwe.Najbliżej od upadku komuny w Polsce,to Górnik był mistrza w 1994 roku.Ruch,miał swój sezon 2011/2012,ale musiał im się wpierniczyć Śląsk..
0
@FcPortoFan1999 Jeszcze przyjdzie na nich kiedyś czas. Wzorowe zarządzanie, brak długów i porządne transfery. To wszystko musi zagrać żeby zdobyć majstra. Na to potrzeba cierpliwości i czasu...
0
@FCBparasiempre Właśnie Górnik ma ostatnio ogromne kłopoty z długami.