La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1441 Culés

10

Historia Mistrzostw Europy część 4:
Euro ‘72

Mistrzostwa Europy do momentu wskazania gospodarza czwartego turnieju finałowego odbywały się kolejno we Francji, Hiszpanii i Włoszech. Tym razem nieoczekiwanym gospodarzem turnieju była Belgia, która niczym szczególnym nie mogła się pochwalić a jednak to jej powierzono organizację Euro ’72. Jedynym warunkiem, co stało się już tradycją, pozostawała konieczność zakwalifikowania się do turnieju finałowego. W eliminacjach wystartowały 32 drużyny. Uczestników podzielono na 8 czterozespołowych grup, gwarantując zwycięzcom udział w ćwierćfinałach. Reprezentacja RFN z pewnością gdzieś podskórnie odczuwała presję wyniku. Cztery lata wcześniej przystępowali do eliminacji z pozycji wicemistrzów świata i zawiedli na całej linii. Teraz byli trzecią drużyną globu i za wszelką cenę chcieli potwierdzić swoją silną pozycje także w Europie. Wówczas zaszkodził im remis z Albanią, którą także i tym razem dostali w prezencie od losu. O jakiejkolwiek wpadce nie mogło być nawet mowy, chociaż rywale dość wysoko zawiesili poprzeczkę. W Tiranie Niemcy zwyciężyli 1:0, natomiast w rewanżu niewiele wyżej bo tylko 2:0. Swoją całą sportową złość wyładowali na Polakach. Debiut Jana Tomaszewskiego w bramce okazał się najgorszy z możliwych. Dwa gole Gerda Muellera i jeden Juergena Grabowskiego uczyniły zeń narodowego winowajcę. Więc w rewanżu między słupkami wystąpił Marian Szeja ale Niemcom już nie zależało na strzelaniu goli, tylko na remisie(skończyło się 0:0), który pozwalał im spokojnie awansować z grupy. Po zaciętych bojach do finałowego turnieju awansowały: Belgia, RFN, ZSRR oraz Węgry. Niemcy i Belgowie przystępowali do Euro ’72 jako absolutni debiutanci. Węgrzy, sukcesorzy słynnego ,,wunderteamu” z lat 50-tych mieli na swoim koncie raptem jeden start, zwieńczony zresztą brązowym medalem. Tylko ZSRR mógł się poszczycić obecnością na wszystkich trzech rozegranych dotąd turniejach. Czołowa czwórka turnieju została dobrana w pary… według swoich osiągnięć na mistrzostwach Europy. Belgia i RFN nie miały żadnych. Węgry i ZSRR zupełnie na odwrót. Rywalizacja obydwu tych krajów bloku wschodniego zawsze skupiała na sobie ogromną uwagę, mimo iż finał konfrontacji zazwyczaj był łatwy do przewidzenia. ,,Sborna” miała patent na Madziarów. Udowodniła to także i w tym półfinałowym starciu. Wystarczył jeden jedyny błąd węgierskiej defensywy aby mogła podtrzymać wyżej postawioną tezę. Silny strzał Końkowa z dystansu znalazł drogę do bramki strzeżonej przez Gecziego. Węgrom nie udało się odrobić strat, choć mieli ku temu znakomitąokazję. W końcówce meczu Dżodżuaszwili sfaulował w polu karnym Dunaia. ,,Jedenastki” nie wykorzystał jednak Sandor Zambo i tym samym nie zmienił biegu historii. Po raz pierwszy na turnieju(a po raz trzeci w ogólnej batalii o mistrzostwo Europy) Madziarzy musieli uznać wyższość odwiecznego rywala. Na osłodę pozostał im jedynie mecz o brąz ale i ten również przegrali, tym razem z Belgią 2:1. Tak więc do Węgrów dołączyli Belgowie, którym nie udało się poskromić naszpikowanej gwiazdami ekipy RFN. Trener Schoen zmagał się z problemami bogactwa. Miał tylu znakomitych graczy że część z nich przygodę z Euro ’72 musiała zakończyć na eliminacjach, gdyż miejsca w kadrze były limitowane. Vogts, Flohe, czy nie mogący grać w jednym zespole z Netzerem Overath, zostali w domu. Wszystkich obecnych i nieobecnych przyćmił jednak Gerd Mueller. Król strzelców mundialu w Meksyku, na Euro ’72 też okazał się najskuteczniejszy. Dwa gole strzelone Belgom wprowadziły Niemców do wielkiego finału. Gospodarze turnieju odpowiedzieli tylko jednym golem.

Finał Euro rozgrywany był na słynnym Heysel. Trener Ponomariew uczulał swych podopiecznych zwłaszcza na Gerda Muellera. Nie pomylił się. Błąd natomiast popełnił przeznaczony do opieki nad korpulentnym Niemcem kapitan ZSRR Murat Churchiława, który nie wywiązał się należycie z powierzonego mu zadania. Mueller został bohaterem meczu. Zaczął w 28 minucie, gdy akcję na własnej połowie boiska zainicjował Beckenbauer. Przedarł się pod pole karne rywali, mijając po drodze dwóch piłkarzy ZSRR. Krótkim podaniem uruchomił Mullera, ten podbił piłke do której dopadł Netzer i silnym uderzeniem z woleja trafił w poprzeczkę. Do futbolówki wystartował Heynckes oddając chytry strzał na bramkę Rudakowa. Ten jednak zdołał sparować piłkę, tyle że wprost pod nogi Muellera. Niemiecki napastnik dopełnił tylko formalności. Drugi gol to popis zawodników Borussi Moenchengladbach. Heynckes w gąszczu radzieckich obrońców wypatrzył wbiegającego w pole karne Wimmera i krótkim prostopadłym podaniem dograł mu piłkę. Wimmer natychmiast zdecydował się na strzał i posłał futbolówkę w długi róg bramki, pod ręką rozpaczliwie interweniującego Rudakowa. Kropkę nad ,,i” postawił niezawodny Mueller. Dobiegała godzina gry. Dynamiczną akcję graczy RFN rozpoczął Schwarzenbeck podaniem do Muellera. Napastnik Bayernu przyspieszył, odgrywając do niezmordowanego Heynckesa. Ten daleki crossem na prawo odnalazł w plu karnym Schwarzenbecka, który na małej przestrzeni boiska zagrał do Muellera. ,,Bomber” z najbliższej odległości pokonał Rudakowa. Rosjanie na kolanach i to drugi raz w odstępie zaledwie 3 tygodni! 26 maja zawodnicy ZSRR uświetnili swoją obecnością otwarcie Stadionu Olimpijskiego w Monachium. W pokazowym meczu ulegli gospodarzom aż 1:4 a wszystkie gole dla RFN nie kto inny, jak Gerd Mueller. Gładkie 3:0 w finale nie pozostawiało złudzeń kto jest najlepszy w Europie.

@Arkon
@Culer9002
@Kessie
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@Ogorinho1974
@patataj
@Pawel13sz
@Symson

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?