- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 763 Culés
Gorące dyskusje
michal26
61
Żeby tylko ta Hiszpania dzisiaj wygrała...
44 odpowiedzi
heniusss
56
Ten gość jest chory psychicznie. Ja coś czuję, że jemu dopiero hamulce puszczą jak skończy... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
blakkudium
8
https://x.com/TouchlineX/status/2074241427517710354Dzisiaj słabo.@Encore @Popitek12 @mekston... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 763 Culés
10
,,Les Bleus” po raz pierwszy w historii:
12 lipca 1998 r. na Stade de France w podparyskim Saint-Denis Francja pokonała Brazylię 3-0 w finale XVI Mistrzostw Świata. Gole zdobyli: Zinedine Zidane w 27 m. oraz 45+1 i Emmanuel Petit w 93 m. Pierwszy raz w historii Mistrzostw Świata w finale doszło do pojedynku gospodarza imprezy z obrońcą tytułu. W roli faworytów stawiano Brazylię. W dniu finału doszło jednak do sytuacji, która miała ogromny wpływ na przebieg całego spotkania. Około godziny 14:00, kiedy zawodnicy Canarinhos spędzali czas w swoich pokojach Roberto Carlos wybiegł na korytarz i zaczął krzyczeć, że Ronaldo nie żyje. ,,Dostałem konwulsji po lunchu, po południu. Straciłem świadomość na 3-4 minuty”– opowiadał po latach Ronaldo. Co było tego przyczyną? Najprawdopodobniej 22-letni wówczas Il Fenomeno nie potrafił wytrzymać presji, jaką nałożył na niego cały kraj. Przed pierwszym meczem ze Szkocją podobno płakał w pokoju a w trakcie turnieju miał z nerwów zniszczyć rower rzucając nim o ścianę. Ronaldo przewieziono do szpitala i nikt nie wyobrażał sobie, że w takim stanie zagra w finale. Reprezentacja Canarinhos była załamana. Selekcjoner Mario Zagallo próbował motywować zawodników nawiązując do 1962 roku, kiedy to Brazylia sięgnęła po Puchar Świata bez swojej największej gwiazdy, Pelego. Brazylijczycy byli jednak rozbici sytuacją swojego kolegi i nie wyszli nawet na rozgrzewkę. Na około 45 minut przed pierwszym gwizdkiem na stadionie pojawił się Ronaldo. Chwilę później do szatni wszedł także prezydent brazylijskiej federacji piłkarskiej Ricardo Teixeira i nakazał trenerowi wystawić Ronaldo od 1. minuty.
Co oczywiste, po tym, co przeszedł Il Fenomeno w meczu finałowym nie był sobą. To samo można powiedzieć o całej reprezentacji Canarinhos. Francja wygrała 3:0 a bohaterem finału został Zinedine Zidane. Ofensywny pomocnik Francji strzelił dwa gole (oba głową po rzutach rożnych) i jest wspominany jako główny architekt sukcesu Francji. Niemniej jednak, Zidane wcale nie rozegrał jakiegoś spektakularnego turnieju. Przez zawieszenie za czerwoną kartkę opuścił dwa mecze, a w fazie pucharowej Francja imponowała przede wszystkim świetną organizacją gry w defensywie, choć oczywiście wkładu Zidane’a nie można pomijać. – Wygrali dzięki bramkarzowi, czwórce obrońców i Zinedine’owi Zidane’owi – tak triumf Francji podsumował ówczesny trener Marsylii, Rolland Courbis. Nie dało też się uciec od nawiązań do Włoch. – Reprezentacja Francji grała w gruncie rzeczy włoską piłkę, tyle że miała bardziej utalentowanych zawodników – trafnie napisał Michael Cox w książce “Gegenpressing i tiki-taka”. Po finale mundialu została tylko jedna zagadka do rozwiązania. Dlaczego Ronaldo zagrał w spotkaniu z Francją? W Brazylii nie skupiano się na rezultacie finałowego meczu, a właśnie na tajemniczych sprawach związanych z gwiazdą reprezentacji. Brazylijski lekarz mówił, że to on dał zielone światło Ronaldo na grę nazywając to “swoją najgorszą decyzją w karierze”, a sam Ronaldo z kolei upiera się, że to on nalegał, aby wystąpić w tym spotkaniu.
Niemniej jednak, kiedy nie wiadomo o co chodzi to zazwyczaj chodzi o pieniądze. Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że Ronaldo został zmuszony do zagrania w finale przez prezydenta federacji, aby nie stracić pieniędzy z umowy z firmą Nike. W taką wersją wierzą też kibice reprezentacji. Po finale “witali” swoich piłkarzy flagami Brazylii z logiem Nike, co jasno sugerowało, że federacja dała się sprzedać. Ten incydent z Ronaldo powszechnie uważa się za punkt zwrotny, kiedy piłką nożną zaczęły rządzić pieniądze. Symbol końca ery gry z czystej pasji a początek komercjalizacji futbolu.
@Pawel13sz
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Culer9002
@AssisMoreira
@Arkon
@Adran360