- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1715 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
4
Keir Starmer podał się do dymisji.Hahaha, nadal niech rzekoma lewica bawi się w prawice i nadal... » Czytaj dalej
77 odpowiedzi
doc
7
Jeżeli to prawda to by tłumaczyło ciche podchody pod Barcolęhttps://x.com/_BarcaInfo/status/2068... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
CLS63AMG
24
Czyli podsumujmy:- Po śmierci dwóch obywateli Polskich w Przewodowie Zełeński okłamywał Dude... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1715 Culés
12
(Nie)zapomniane legendy rodzimego futbolu:
1 sierpnia 1969 r. urodził się Tomasz Łapiński, obrońca. ,,Nasz bramkarz nic nie łapie. Nie musi. Bo mamy ,,Łapę”. Taka okolicznościowa fraszka pojawiła się kiedyś w ,,Piłce Nożnej”. Jej bohaterem był Tomasz Łapiński. Dla wielu najlepszy polski obrońca lat 90-tych, kluczowy element w Widzewie i reprezentacji Polski w tym czasie. Koledzy najczęściej mawiali o nim ,,Łapa”. Czasem ktoś dodawał jeszcze ,,Łapa z Łap”, bo stoper pochodził właśnie z miejscowości o tej nazwie, leżącej nieopodal Białegostoku. Nie trafił jednak do piłkarskiego hegemona Podlasia, Jagiellonii ale do Łodzi. Tam został ostoja miejscowego Widzewa w okresie jego triumfów na krajowych boiskach. Solidny, pewny i niezwykle skuteczny w swych interwencjach Łapiński szybko wskoczył do podstawowego składu tej drużyny, gdzie nie brakowało znanych nazwisk. Zaczynał w defensywie u boku między innymi uczestnika mundialu 1986- Kazimierza Przybysia. W wysuniętych formacjach grali zaś między innymi Iwanicki czy Wraga. Tu wypatrzył go selekcjoner reprezentacji olimpijskiej Janusz Wójcik. Na Igrzyskach w Barcelonie Łapiński był podstawowym graczem jego drużyny. Zagrał od początku do końca we wszystkich meczach aż po sam finał, tworząc znakomity duet z Wałdochem. Z Hiszpanii przywiózł tytuł wicemistrza olimpijskiego a także kilka propozycji transferowych.
,,Łapa” uparcie jednak trwał przy Widzewie. Wielu twierdziło że brało się to z jego legendarnego wręcz strachu przed lataniem. Przed każdym wejściem na pokład samolotu obrońca, który nie pękał przed najlepszymi napastnikami świata, musiał uspokajać się kilkunastoma papierosami. Od braku chęci zmiany klimatu na pewno nie ucierpiała jego gablota z trofeami klubowymi. Z Widzewem wywalczył bowiem 2-krotnie mistrzostwo Polski. W obu tych sezonach był podstawowym piłkarzem drużyny. Zagrał łącznie w 58(z 68) spotkań dwóch mistrzowskich edycji. Zawsze wychodził w podstawowym składzie i nigdy nie został zmieniony. Brał też udział w wygranym starciu z Legią, przez wielu uznawanym za najsłynniejszy mecz w Ekstraklasie. Jako kapitan miał zaszczyt dwukrotnie podnieść trofeum przyznawane za wygraną w lidze. Ponadto zdobył Superpuchar Polski a 2 razy był wicemistrzem Polski. Razem z Widzewem awansował także do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Na zakończenie 1997 r. wygrał plebiscyt na Piłkarza Roku w Polsce katowickiego ,,Sportu”. Wcześniej zwyciężył w klasyfikacji ,,Złotych Butów” za ten sam okres. Tym większy szok wywołała informacja że jeden z symboli klubowych zdecydował się na transfer do Legii. Nie był już jednak tym samym ,,Łapą”, co kilka miesięcy wcześniej. Coraz częściej zmagał się z kontuzjami. Do Warszawy ściągnął go zaś trener, z którym odniósł największe sukcesy- Franciszek Smuda. Ostatecznie jednak w lidze zagrał w barwach Wojskowych tylko raz przez ponad 2 lata. Kolejny uraz zaważył na jego rozbracie z futbolem na wysokim poziomie. Wspomógł tylko Legie w walce o Puchar Ligi. Półfinał z jego udziałem udało się Wojskowym przejść ale już w decydującej rozgrywce zbyt mocna okazała się stołeczna Polonia. Potem grywał już tylko w niższych klasach rozgrywkowych, m.in. w Piotrkowie Trybunalskim. Jego transfer do Legii miał jeszcze jedną dobrą stronę praktyczną. Liczono bowiem że skorzysta na tym reprezentacja. W Warszawie dołączył do Jacka Zielińskiego, z którym świetnie rozumiał się w defensywie biało-czerwonych. Od eliminacji Euro 1996 aż do momentu kontuzji był podstawowym stoperem kadry. Łącznie rozegrał w niej 36 spotkań. Jego największym sukcesem pozostało jednak srebro olimpijskie. Obecnie jest cenionym ekspertem telewizyjnym, co wielu zaskakuje. W czasach kariery uchodził wszak za milczka i udzielił niewiele wywiadów. Zajmuje się profesjonalną fotografią. Działa także w Widzewie.
@Adran360
@Arkon
@FcPortoFan1999
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz
@patataj
1
@FCBparasiempre Obecnie jeden z ekspertów Kanału Sportowego.
1
@FCBparasiempre dobrze kojarzę, że bał się latać samolotem?
0
@karci0 A wiesz że nawet nie wiem, bądź sobie nie przypominam. Jeśli natkne się na taką informacje to z pewnością dopisze