La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1656 Culés

7

Słyszeliście o Claudio Gentile? Cóż to był za bezczelny typ! Dzisiaj obchodzi 71 urodziny. Zainteresowanych zapraszam do odpowiedzi na mój komentarz.

@Adran360
@Arkon
@AssisMoreira
@Culer9002
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Pawel13sz

7

@FCBparasiempre
Ten włoski piłkarz był diabłem na boisku ale zanim zagłębimy się w jego losy, przytoczmy pewną bardzo ciekawą historię. Był koniec lat 70-tych, gala wręczenia ,,Złotej Piłki France Football”. Parafrazując znanego komentatora: „Eleganckie panie, panowie w garniturach, leją się trunki”. Gdy wyczytano w końcu nazwisko zwycięzcy, ten wstał dumny i ruszył po swoje trofeum. Był nim Anglik Kevin Keegan, znany (wówczas) z fryzury w stylu Thomasa Andersa z zespołu Modern Talking. Kevin, dumny i elegancki, jak zawsze zaczął się przeciskać w kierunku sceny, aby odebrać nagrodę. Kiedy jednak Keegan mijał krzesło zajmowane przez Claudio Gentile, runął jak długi na podłogę. Dlaczego? Gentile… podłożył mu nogę, powodując natychmiastowy upadek Kevina. Gdy skonsternowany Anglik zaczął się podnosić, Włoch szepnął mu do ucha: ,,Nie zdobyłbyś jakiejkolwiek nagrody, gdybym to ja cię krył”. Keegan zaniemówił, nie wiedział czy iść po swoją Złotą Piłkę, czy potulnie wrócić i usiąść na wcześniej zajmowanym stołku. Cały Gentile!


29 czerwca 1982, mundial w Hiszpanii. Mecz życia Claudio oraz najlepszy, a zarazem jeden z najgorszych pokazów w dziejach futbolu, jeśli chodzi o grę obronną. 43 tysiące ludzi zgromadzonych na Estadio Sarria było świadkami, jak Gentile czapką nakrył samego Diego Maradonę, a Włosi pokonali w starciu drugiej rundy Argentyńczyków 2:1 po golach Tardellego i Cabriniego. Honorowe trafienie dla Los Albicelestes zanotował Pasarella. Defensor nie zrobił tego jednak do końca uczciwie… Zwyczajnie polował na nogi Argentyńczyka. Piłka nożna jest dziś zwyczajnie ładniejsza, bezpieczniejsza, mniej brutalna. Sergio Ramos został niedawno odsądzony od czci i wiary, ale przy mordercach pokroju Gentile jest łagodny jak baranek. Spójrzmy na mecz Włochów przeciwko Argentynie w 1982 roku. Gentile ganiał za Maradoną przez cały mecz, niczym rozwścieczony pitbull za ofiarą. Szarpał, faulował, wybijał piłkę, rzucał go na murawę – wszystko w imię zwycięstwa i zgodnie z doktryną religii powszechnie znanej jako catenaccio. Boiskowe popisy oraz fajerwerki Gentile zostawiał innym – jego zadaniem było jedynie wyłączenie z gry Diego. W sumie sfaulował go aż 23(!!!) razy, od 1. minuty grając z żółtą kartką na koncie. Nie wiadomo jakim cudem dograł do końca meczu bez czerwonej kartki. Do dzisiaj wydaje się to niepojęte. Co ciekawe, był to pierwszy raz, kiedy Włoch krył nie napastnika, a pomocnika drużyny przeciwnej. By dobrze przygotować się do meczu, przez dwa (!) dni studiował taśmy video z grą Maradony. Po spotkaniu na Claudio spadła wielka fala krytyki, zarzucano mu bowiem chamstwo, brutalność oraz zabijanie piękna gry, którego symbolem był przecież Diego Armando Maradona. Gentile miał to jednak gdzieś. Kiedy po meczu dziennikarze przekrzykiwali się jeden z drugim, atakując włoskiego stopera, ten jedynie uśmiechnął się i załatwił sprawę tak, jak zrobił to z Maradoną. Popatrzył przed siebie, jakby chciał wszystkich zagryźć, po czym wypowiedział jedno z najsławniejszych zdań w historii piłki nożnej: ,,Futbol nie jest dla baletnic”. O co chodzi z przytoczonym wyżej cytatem? W taki właśnie sposób odpowiedział jeden z piłkarzy Serie A w połowie lat 70-tych, spytany przez kolegę z zespołu: „Kto rozwalił Ci korkami udo?” Claudio to był boiskowy pies obronny. Przedstawmy jednak Gentile nie tylko jako oprawcę z Trypolisu (tam właśnie przyszedł na świat), ale przede wszystkim jako genialnego obrońcę. Mizerne warunki fizyczne (wspomniane wcześniej niepełne 178 centymetrów wzrostu) niwelował ogromną wolą walki, zaciętością oraz nieustępliwością. Nie był stoperem z rodzaju tych eleganckich, jak wspomniany wcześniej Scirea, czy później np. Paolo Maldini. Gentile przeważnie nie wyprowadzał pięknych piłek, nie podawał jak Beckenbauer, za to bronił dostępu do własnej bramki, niczym Cerber wrót do świata zmarłych. Myślicie, że „popis” przeciwko Argentynie i Maradonie był finałem dokonań Claudio na mundialu w 1982 roku? Skąd. Podobnie jak „boskim” Diego, tak samo zajął się w meczu przeciwko Brazylii(3:2) innym z wirtuozów lat 80-tych, czyli Zico. Brazylijczyk bał się tego meczu i jego obawy potwierdziły się w 200%. Gentile nie ustępował mu nawet na krok, faulując go i uprzykrzając mu życie przy każdej możliwej okazji. Claudio odbierał mu piłki, deptał i szturchał, całkowicie dominując kolejnego wybitnego gracza na drodze do zwycięstwa w całym turnieju. Po jednym z wejść Włoch dosłownie zdarł z Zico koszulkę. Dziennikarze śmiali się, że kwestię pomeczowej wymiany trykotów Gentile załatwił po swojemu. Co ciekawe, sytuacja ta miała miejsce w… polu karnym Włochów. W piłce jak w życiu – trzeba też mieć szczęście. Ciekawostką jest natomiast to, iż w całej swojej karierze Włoch nigdy(!) nie został ukarany czerwoną kartką za przewinienia. Niewiarygodne! Claudio Gentile już na zawsze pozostanie synonimem boiskowego brutala, chociaż trzeba uczciwie przyznać, że oprócz tego był genialnym stoperem. Przeciwnicy nie wypowiadali się jednak nigdy o nim dobrze, żeby zacytować chociażby świętej pamięci Włodzimierza Smolarka: ,,Po faulu zawsze podawał rękę i pomagał wstać, ale równocześnie stawał korkami na nodze”. Pisało się często, że Włoch był sprawcą klaustrofobii u wielu swoich oponentów. Dlaczego? Ponieważ w momencie, gdy osaczał swoich rywali, to powodował, że nagle świat się kurczył. Nie można było się od niego uwolnić. Na temat swojego odwiecznego wroga wypowiedział się także sam Maradona w roku 2010, komentując jeden z fauli na Leo Messim: ,,Nie jesteśmy już w czasach takich boiskowych morderców jak Gentile”. Sam Claudio nie pozostał dłużny, odpowiadając ówczesnemu selekcjonerowi reprezentacji Argentyny: ,,Maradona to bardziej bufon niż trener. Ja nigdy nie zostałem usunięty za agresywną grę. On ma prawo do swojej opinii, ale ja jej nie szanuję i się z nią nie zgadzam”. Niezłą traumę musiał Gentile spowodować w głowie Maradony, jeśli ten nadal próbował się odgryźć Włochowi i to po… 28 latach. Kevin Keegan też coś pewnie chętnie by dodał, Co ciekawe, Maradona wtedy skrytykował Włocha, ale znowu w swojej autobiografii pisał: ,,Za każdym razem, gdy dochodziłem do piłki, on już polował na moje kostki. Nie wyrzucili go jednak z boiska. To nie była jednak jego wina, to była jego praca. To była wina sędziów”. Sam Claudio Gentile nigdy nie robił tajemnicy ze swojej piłkarskiej filozofii, a w jednym z wywiadów ujął to tak: ,,Moim celem nie było zastraszanie przeciwników, a pokazanie, że ja tutaj rządzę. Trzeba być ostrym i zdeterminowanym, a czasem po prostu trzeba wiedzieć, jak sfaulować rywala”. Taka kiedyś po prostu była piłka, zawodnikom na więcej pozwalano. Dziś futbol się zmienił. Bardzo dobrze. Więcej jest samej gry a mniej agresji i chamstwa. Dzisiaj raczej trudno byłoby mu odnaleźć się w dzisiejszej piłce. Co chwilę wylatywałby z boiska i dostawał kary zawieszenia. Szukając ciekawej puenty odnośnie Gentile, jeden z angielskich dziennikarzy tak oto się odniósł w stosunku do Włocha: ,,Odwieczne pytanie brzmi, czy Claudio przetrwałby w dzisiejszym futbolu? Ale lepsze pytanie będzie takie: Czy dzisiejszy futbol przetrwałby spotkanie z Claudio Gentile?”

0

@FCBparasiempre Najwięcej na jego temat, to mógłby powiedzieć Andrzej Pałasz, niemiłosiernie kopany i poniewierany przez tego brutala.

0

@kamyk_23 No ale w którym meczu? Bo z tego co wiem to na mundialu w Hiszpanii w półfinale Gentile raczej nie grał a z kolei w meczu grupowym nie grał chyba Pałasz, jak dobrze pamiętam!

0

@FCBparasiempre Sam widziałem ten mecz... nie pamiętam właśnie, czy to była reprezentacja (może towarzyski), czy klubowy?

0

@kamyk_23 No jakiś klubowy to bym się zgodził ale raczej napewno nie w reprezentacji!

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?