- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 640 Culés
Gorące dyskusje
clyde
81
Teraz zwolennicy Tuska udają, że nic się nie stało i nawet się nie wychylają. Zaraz coś... » Czytaj dalej
89 odpowiedzi
NeroTFP1
62
Konate 24 mln brutto rocznie, a Bernardo Silva 18-20. Do tego jeszcze premie za podpisy.No nie... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
marcin62
5
Odnośnie ceny GTA to przypomnę tylko, że 250 złotych na premierę kosztowały Baldursy 3,... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 640 Culés
6
Remis na pożegnanie z pucharami:
@Adran360
@Arkon
@AssisMoreira
@Culer9002
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Mixtape
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani
7
@FCBparasiempre
21 października 1999 r. Widzew Łódź zremisował z AS Monaco 1:1 w II rundzie PUEFA. Pojedynki widzewiaków z drużyną z księstwa okazały się być ostatnimi(jak do tej pory) meczami drużyny z Alei Piłsudskiego w Europie. Żeby było ciekawiej, rok wcześniej swoje ostatnie spotkania w Europie zaliczył ŁKS. Też był to dwumecz z… Monaco. Swoją drogą piłkarze z bajkowego i pozbawionego trosk zakątku na południu Europy mieli ciekawe wycieczki do Polski. Najpierw(w 1992 roku) trafili do Legnicy, w której jeszcze kilka lat wcześniej aż roiło się od radzieckich wojsk. Pięć lat później przyjechali do Nowej Huty, by na Suchych Stawach grać z Hutnikiem, wreszcie mieli dwie wycieczki do Łodzi: pierwszą na niesławne „Estadio da Gruz”, czyli rozpadający się stadion ŁKS tuż obok Dworca Kaliskiego, a w 1999 roku na przebudowywany stadion Widzewa we wschodniej części miasta. Dodajmy tylko, że sama Łódź wówczas czystością i schludnością nie grzeszyła… Ekipa Claude’a Puela przyjeżdżała do Łodzi w glorii wicelidera Ligue 1. W pierwszej rundzie Pucharu UEFA Monaco poradziło sobie ze szkockim St. Johnstone 3:0 (dwa gole Włocha Marco Simone, jeden Davida Trezegueta), w rewanżu remisując 3:3 (gole dla Monaco: Dado Pršo, John Arne Riise, Sylvain Legwinski). Z kolei Widzew najpierw stoczył nieudaną batalię o Ligę Mistrzów (wygrana z Liteksem Łowecz, porażka z AC Fiorentina) a w Pucharze UEFA przeszedł Skonto FC (0:1 na wyjeździe, 2:0 u siebie po golach Artura Wichniarka i Dariusza Gęsiora). W Łodzi nie było atmosfery wielkiego meczu. Stadion przy Alei Piłsudskiego był w kompletnej przebudowie. Na mecz przyszło ledwie trzy tysiące widzów. Fanów nie zachęcały kiepskie wyniki w lidze, zawirowania kadrowe i przenikliwe zimno. Do Łodzi przyjechała grupka 70 fanów Monaco, których w całym meczu można było tylko raz usłyszeć. Na stadionie pojawił się też widzewski boss Andrzej Grajewski, którego na stadionie nie widziano dobre pół roku. Swoich piłkarzy doglądał także prezydent Monaco, Jean-Louis Campora.
W łódzkim zespole brakowało Tomasza Łapińskiego (kontuzja), Rafała Kaczmarczyka i Marcina Zająca. Goście też nie wyszli w najsilniejszym zestawieniu. W Łodzi nie pojawili się Fabien Barthez, Argentyńczyk Marcelo Gallardo oraz Simone. Francuscy dziennikarze byli niemal pewni, że po meczu z Monaco do Francji poleci Rafał Pawlak. Obrońca łodzian miał zasilić SC Bastię, w której grali wówczas Piotr Świerczewski i Mariusz Piekarski. Mecz numer 65 w europejskich pucharach rozpoczął się dla Widzewa fantastycznie. Już w 4. minucie po dalekim podaniu Radosława Michalskiego w pole karne wpadł Wichniarek. Przy próbie minięcia Philippe’a Christanvala został przez niego sfaulowany. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na „wapno”. Z jedenastu metrów strzelał sam poszkodowany i choć Tony Sylva wyczuł intencje strzelca, piłka po jego rękach wpadła do siatki. Po zdobyciu gola Widzew cofnął się na własną połowę i pozwolił rozwinąć skrzydła gościom. Po centrze Sabriego Lamouchiego niecelnie głową uderzał Trezeguet. W 15. minucie Marek Matuszek odważnym rzutem pod nogi powstrzymał atak mistrza świata. Dziesięć minut później bramkarz Widzewa wypuścił piłkę po uderzeniu Lamouchiego, a usiłującego dobić futbolówkę Ludovica Giuly’ego uprzedził Maciej Stolarczyk. Widzew z rzadka atakował – po akcji Wichniarka z trudnej pozycji uderzał Gęsior, ale krzywdy gościom nie zrobił. Pod koniec pierwszej połowy nieradzący sobie z Danielem Boguszem Trezeguet w jednej z akcji… przeszedł po głowie leżącego wychowanka Jagiellonii. Na szczęście gracz z Podlasia to twardziel jakich mało i wrócił na murawę. Gdy wydawało się, że łodzianie odzyskują inicjatywę, stracili gola z… kontrataku. Po akcji Christanvala z szesnastu metrów w samo okienko przymierzył Giuly. Matuszek był bez szans. Tuż po przerwie Widzew mógł objąć prowadzenie, bo Christanval tak pechowo zagrywał do Sylvy, że go… przelobował. Bramkarz Monaco zdołał chwycić piłkę przed linią bramkową. Po zmianie stron poprawiła się łódzka defensywa, wspierana przez Michalskiego. Łodzianie zdecydowali się też zagrać nieco odważniej. Gdy Meksykanin Rafael Márquez „wyciął” wychodzącego na czystą pozycję Wichniarka, sędzia pokazał mu tylko żółtą kartkę. „Wichniar” z wolnego nie trafił w bramkę. W końcówce mocno na bramkę Widzewa strzelił Riise, a podbita przez Stolarczyka piłka spadła na siatkę tuż nad poprzeczkę. Łodzianie mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale obrońcy Monaco zablokowali Gęsiora, a Tomasz Kiełbowicz z rzutu wolnego pomylił się o centymetry.
Widzew: Marek Matuszek – Daniel Bogusz, Maciej Terlecki, Maciej Stolarczyk – Sławomir Gula, Radosław Michalski, Dariusz Gęsior, Mirosław Szymkowiak, Rafał Pawlak (71. Tomasz Kiełbowicz) – Marek Citko (77. Michał Stasiak), Artur Wichniarek.
Monaco: Tony Sylva – Pablo Contreras, Philippe Christanval, Rafael Márquez, Philippe Léonard – Moussa N’Diaye, Sabri Laomuchi, Pontus Farnerud (55. Dado Pršo), John Arne Riise – Ludovic Giuly, David Trezeguet (78. Martin Djetou)
1
@FCBparasiempre Powątpiewam aby w 2024 roku padł taki wynik między tymi drużynami :)
1
@FcPortoFan1999 Trudno nie powątpiewać skoro nawet ,,nasza" Barcunia nie dała im rady i to dwukrotnie!
1
@FCBparasiempre Ja, tam ligi mistrzów w tym sezonie nie oglądam i wyników znać nie chcę więc przypuśćmy że nie ufam Tobie że Barca na kogokolwiek przegrała.
1
@FCBparasiempre Apropo dwumeczu ŁKSu z Monaco, warto przypomnieć:
1
@FcPortoFan1999 "Ja, tam ligi mistrzów w tym sezonie nie oglądam" Panie, co to za bluźnierstwa? :D
1
@Adran360 Od zakończenia eliminacji i IV rundy, nie mam zamiaru obejrzeć choćby meczu.Wszystkie powiadomienia odnośnie tej Superligi czy ligi komercyjnej, są wyłączone!
0
@FcPortoFan1999 Widzę, że jesteś team antymodernfutbol.
0
@Adran360 Możliwe.Liga europejska i konferencji europy, jakoś bardziej mi odpowiada.Liga mistrzów 24/25, dla mnie może wygrać to ktokolwiek..
0
@FcPortoFan1999 Odpowiada ci, bo gra w nich Porto i Ekstraklasowcy.
1
@Adran360 Tak dokładnie jest.W LM jak nie ma Porto i Ekstraklasy, to mi się tego nie chce śledzić a tym bardziej oglądać i nabijać oglądalność.
1
@FCBparasiempre byłem na tym dwumeczu. W Łoweczu też byłem. Śmieszne to były mecze z Bułgarami.
Łódź owszem, była wtedy brzydka i brudna, ale uwierz i tak piękna przy tym Łoweczu. Albo przy Bukareszcie.