- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 667 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 667 Culés
0
Uwaga !! Pytanie do posiadaczy nawilżaczy powietrza ultradźwiękowych - czy są one bezpieczne/ zdrowe? Oczywiście w internecie, jest napisane, że i są i nie. Potrzebuje opinii kogoś, kto się zna, ponieważ chciałem dzieciom do pokoju kupić :) z góry dziękuję i życzę dobrego dnia :)
0
@ArcziArtt Też szukałem info w tej sprawie i jeden rabin powie tak, a drugi rabin powie nie. Faktem jest, że one rozpylają w powietrzu biały pyłek/kurz powstający wyniku jonizacji itd, który osadza się na wielu meblach, więc podejrzewam, że trafia też do płuc. Czyli pewnie nie do końca to zdrowe.
Ale uznaję, że to mniej szkodliwe niż przebywanie w suchym pomieszczeniu i problemy katarem, zatokami itd.
0
@ali3gator ok, dziękuję. Kupię i zobaczę jaki będzie efekt :)
0
Myślę, że jeśli chodzi o zdrowie, to najlepsze będą takie oparte o zwykłe odparowywanie wody, wspomagane lub nie, tak jak dzieje się to naturalnie.
Nawet prymitywne zbiorniki na wodę na kaloryfery mogą sporo dać. (kilkanaście %)
Widziałem, że w bardziej naturalnym budownictwie wsadzają pojemniki z wodą do przewodów wentylacyjnych albo dystrybucji ciepłego powietrza i to pewnie jest najlepsze rozwiązanie jeśli chodzi o zdrowie. Ale to zależy kto jakie ma możliwości.
0
@ArcziArtt bo to wszystko zależy jak się tego używa. Generalnie tu lejesz kranówe, którą o ile możesz wypić i nic Ci nie będzie, to już nie koniecznie możesz ją wdychać. I tu wiele zależy od wody. Druga sprawa, to w wodzie wcześniej, czy później zaczynają rozwijać się grzyby, wirusy i bakterie.
I ostatni aspekt jest taki że to co jednemu dobrze służy, drugiemu może szkodzić.
0
@Safrani ogólnie, to na sezon grzewczy potrzebuje, ponieważ co roku dzieci mają zatkane nosy. Próbowaliśmy już kropel do nosa, aerozoli, płukań itd i nic. Lekarz rodzinny, zaproponował nawilżacz powietrzna. Może akurat pomoże.
0
@Safrani No tak, właśnie z tej kranówy powstaje osad, który ja wyraźnie widzę na wszystkim. Pewnie woda destylowana byłaby lepsza. Ale znowu ciągłe kupowanie wody destylowanej to też niekoniecznie fajna sprawa.
A z parowaniem to wiadomo, jak użyjesz zbiornika, w którym woda będzie się kisiła cały rok, to pewnie nie będzie to najlepszy pomysł. :) Wszystko trzeba robić z głową.
Warto też w ogóle zastanowić się nad przyczyną suchego powietrza, bo czasami można wyeliminować problem zamiast walczyć ze skutkami.
0
@ArcziArtt Ja mam podobnie z nosem i mi pomaga. A mierzyłeś sobie w ogóle wilgotność w domu/mieszkaniu?
0
@ArcziArtt ja wiem, że na sezon grzewczy.
Jeśli masz dzieciaki, które zrozumieją, że nie można rąk pchać, to kupiłbym parowy. Masz pewność że wszystko jest sterylne. Ewentualnie postawić tak, żeby nie miały dostępu.
0
@ali3gator szwagier mierzył 4 dni temu i było 52%z
0
@Safrani rozumiem. Szwagier mi polecał ultradźwiękowy. Sam takiego używa.
0
@ArcziArtt ujmę to tak. Ja w ultradźwiękowy bym się nie pchał. Cały problem polega na tym, że szkodliwość takiego urządzenia nie wychodzi od razu, tylko po latach. Nawilżacz parowy ma to do siebie, że leci z niego sterylna para, nawet gdy zapomnisz zmienić wodę. Wystarczy wtedy kontrolować wilgotność w pomieszczeniu i nic nikomu się nie stanie. Przy membranowym nigdy nie wiesz co akurat jest rozpylane.
1
@Safrani no i to mi pomogło :) zainwestuję w parowy. Dziękuję za pomoc :)
1
@Safrani dobrze gada
@ArcziArtt 52% to trochę mało, ale tragedii nie ma, więc może się okazać, że nie w tym problem. Ale to się szybko zmienia w czasie, więc rano może być 60, a wieczorem 40. U mnie na przykład objawy pojawiają się jak się zbliża do 40.
Polecam też czujniki wilgotności na wifi, można kupić za 30zł, a pomaga zrozumieć na czym polega problem, sprawdzać czy rozwiązanie działa i patrzeć czy objawy dzieci pokrywają się ze spadkiem wilgotności. Ale to dla ludzi, którzy lubią dużo analizować. :)