- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1219 Culés
Gorące dyskusje
TR3YWAY
7
Przeciętna p0lka po pół roku od ślubu:https://twitter.com/kissmeholmes/status/207312203781658644... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Jakchcesz
74
Ale mnie to denerwuje jak po ciężkim tygodniu chce się napić piwka, odpocząć, obejrzeć... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
martusiaaaa
1
macie jakieś sposoby które pomogą mi przekonać moich dzaiadkow żeby oglądać dzisiaj goata ?... » Czytaj dalej
50 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1219 Culés
11
Legendy senegalskiego futbolu:
28 stycznia 1978 r. urodził się Papa Bouba Diop, pomocnik. Bohater senegalskiej reprezentacji z mistrzostw świata w 2002 r. dorastał na ulicach Dakaru. Pierwsze lekcje piłkarskiego rzemiosła odbierał w juniorskim zespole Ndeffann Saltigue, skąd w 1995 r. trafił do klubu ASC Diaraf. Już po roku gry w klubie został zawodnikiem pierwszego zespołu, który na krajowej arenie bił się o najwyższe laury. Dobra postawa w lidze zaowocowała też powołaniem do juniorskiej reprezentacji kraju, ale żeby w pełni wykorzystać swoje możliwości, Papa Bouba Diop musiał pójść krok dalej. To oznaczało, że nadszedł czas, żeby spróbować swoich sił w Europie. Pierwszym przystankiem Diopa na Starym Kontynencie była położona pośród alpejskich szczytów Szwajcaria. Kraj o tak odmiennym krajobrazie od senegalskiego musiał zrobić na młodym chłopaków duże wrażenie. Angaż w Neuchâtel Xamax załatwił mu brat, ale najpierw Diop przez rok musiał ogrywać się w trzecioligowym Vevey Sports. Miało to pomóc mu w szybszej adaptacji do nowego otoczenia, choć jak sam wspominał, był to dla niego trudny czas. Po udanym przetarciu w trzeciej lidze Diop szybko zaczął pokazywać swój talent. Dobrze wszedł do zespołu Neuchâtel Xamax i stał się jednym z wyróżniających się graczy całej ligi. Dobra forma zaowocowała kolejnym transferem i w 2001 r. Diop był już zawodnikiem Grasshopper Club Zürich. Nowemu klubowi pomógł w zdobyciu krajowego mistrzostwa, a także po raz pierwszy pokazał się w europejskich pucharach. W styczniu 2002 r. sięgnęło po niego francuskie Lens. To właśnie będąc zawodnikiem tego klubu przedstawił się szerszej publiczności w meczu otwarcia mistrzostw świata w 2002 r. Senegal sensacyjnie pokonał wówczas mistrza świata i Europy Francję. Diop strzelając jedynego gola w meczu, wprawił w zachwyt roztańczonych senegalskich kibiców, a radość po strzelonej bramce była jednym z kilku zapadających w pamięć obrazków tamtego turnieju. Koleje dwa trafienia Diop dołożył w meczu z Urugwajem. Razem z kolegami dotarł wówczas do ćwierćfinałów, a Senegal swoją grą wzbudził sympatię wielu neutralnych kibiców. Po turnieju jego marka tylko rosła, ale kolejne dwa lata spędził jeszcze we Francji. W 2004 r. stało się jednak jasne, że Lens jest już dla niego za małe i w lipcu Senegalczyk został zawodnikiem angielskiego Fulham. Już w pierwszym sezonie w Anglii zdołał odcisnąć swoje piętno na drużynie i szybko stał się jednym z najlepszych graczy w zespole. W Fulham spędził w sumie trzy lata, po czym na kolejne trzy sezony przeniósł się do Portsmouth, z którym sięgnął po Puchar Anglii. Potem na rok przeniósł się do Aten, gdzie grał dla AEK-u. Po tym czasie wrócił do Anglii i zdążył jeszcze zaliczyć występy w barwach West Hamu i Brimingham City, gdzie w lutym 2013 r. zakończył karierę.
Reprezentacyjną koszulkę zakładał 63 razy i zdobył dla kraju 11 bramek. Oprócz dobrego występu na mundialu w 2002 r. na konto sukcesów z kadrą można mu jeszcze dopisać drugie miejsce w Pucharze Narodów Afryki w tym samym roku. Zawsze imponował siłą i przygotowaniem fizycznym, dobrze spisywał się w defensywie i przy odbiorze piłki. Potrafił też jednak dokładnie podać do partnerów i precyzyjnie uderzyć na bramkę. Stylem gry porównywany do Patricka Vieiry, często dawał się rywalom we znaki i mało kto lubił przeciwko niemu grać. Przez lata zmagał się z chorobą Charcota-Mariego-Tootha, a potem także ze stwardnieniem zanikowym bocznym. Walczył długo, ale w końcu musiał się poddać. Zmarł w Paryżu.
@Stinger_
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Culer9002
@AssisMoreira
@Adran360